Może i bym zapisała się na te lekcje. Posiadam coś takiego jak '6 zmysł' i myślę, że byłby on przydatny we wróżbiarstwie. Oprócz tego na tych lekcjach można by się pośmiać, pozgadywać, trochę odpocząć... Pod warunkiem, że nie uczyłaby profesor Trelawney, oczywiście