Mi było żal Freda, gdyż był to mój ulubiony bohater całej sagi. Tonks i Remusa, tej pierwszej gdyż była niezwykle wesołą osobą, i ledwo znała swojego synka. Tego drugiego bo... Mimo przeciwności losu starał się być dobry. Żal mi Lily, Jamesa i Syriusza,po prostu: zawsze ich lubiłam.
__________________
|