Cytat:
Napisał iveria
Gdzieś czytałam, że Rowling mówiła, że młodzi czarodzieje mogą chodzić do mugolskich szkół lub uczeni są w domu (tyle, że niektórzy mogą nie być zdolni do panowania nad magicznymi zdolnościami)
|
Cytat:
Napisał Biel
Dokładnie, było chyba tak napisane w pierwszej. Albo mugolska szkoła, albo uczyli dzieci pisać i czytać w domach.
|
A to nie chodziło o to, że niekoniecznie trzeba uczyć się w Hogwarcie (jak się mieszka w Wielkiej Brytanii) ? Że można chodzić do szkoły za granicą lub być uczonym przez rodziców w domu ?
Cytat:
Napisał Biel
Mimo wszystko brakuje mi paru przyziemnych przedmiotów w Magicznej szkole. Takich jak łacina, która dla nich jest raczej przydatnym językiem ze względu na zaklęcia, matematyki, (...) na pewno przydałaby się do eliksirów, odmierzania składników i wyliczania proporcji. No i brakuje czegoś na kształt przedmiotu związanego z ojczystym językiem, (...). I w czarodziejskim świecie są dziennikarze, pisarze, nauczyciele, retorzy. Gdzie uczyć się poprawności języka jak nie w szkole?
Zwykły nie znaczy nieprzydatny, bo w życiu najczęściej liczą się zwykłe rzeczy:P
|
Dokładnie, o to mi chodziło. Poza tym, tym którzy podróżują przydałyby się podstawy geografii - choćby po to, by wiedzieć, dokąd jadą, czego się spodziewać (choć słyszałam kiedyś - i mówię tu o autentycznym życiu - że Anglicy mają z tym problemy

).
Im również (ale nie tylko im) przydałyby się też języki obce. Przecież, zgodnie z założeniem Rowling, czarodzieje żyją na całym świecie, więc jakoś porozumiewać się ze sobą musieli. Np. po jakiemu rozmawiali Snape i Karkarow albo Hagrid i Madame Maxime ? Nawet, jeśli ci drudzy znali angielski, to gdzieś się go przecież nauczyli. Chyba, że w Hogwarcie nie uczą języków, bo we wszystkich innych szkołach uczą angielskiego

.