- Ale jest pani pewna, pani profesor? - Ginny założyła ręce za plecy i skrzyżowała palce. - Bo ja chętnie pani pomogę! - uśmiechnęła się słodko. Z tyłu rozległy się śmiechy.
- Weasley, czy ja mówię nie wyraźnie?! - warknęła MGoogle, a oczy nabiegły jej krwią. - Jestem jeszcze sprawna i dam sobie radę!
Aneta nie zdołała się powstrzymać i zaczęła się głośno śmiać. Zawtórowała jej Klau, gdyż Aneta przestała zatykać jej usta i ta mogła się wreszcie śmiać.
- Uspokójcie się do cholery - syknęła Angie, która ledwo mogła utrzymać się w ryzach.
__________________
Damon <3
Zamiast tego usłyszała cichy i żartobliwy głos Damona:
- A słyszałaś, że pocałunek rudej dziewczyny leczy opryszczkę?
Walić moje skłonności do dramatyzowania.
|