-Eee, Narazie, nie chcę tu miłości! Nie na boisku! W szatni może być...- powiedział Luc.
-Oj,-chciała coś powiedzieć Anett, lecz zobaczyła minę Kapitana Luca-No Dobrze, w szatni...
-Nie usmiechaj się tak do niego!-Warknął Sev.
-To, było dziwne. No cóż- zmienił temat Luc- Gramy, Wszyscy na swoje pozycje!
__________________
Nie nadaję się na kłusownika, ale jestem świetnym szpiegiem.
|