Lekcja Polskiego
Ogólnie to najluźniejsza lekcja w szkole z taką nauczycielką, naprawdę spoko babka. Na każdej lekcji jest bardzo zabawnie. To tak:
Magda idzie do tablicy żeby coś napisać... <coś jej upada>
Klasa: Magda podpaska Ci upadła ^^
Chwile później Pani rozmawia z Magdą o takim czubku od nas z klasy

Mówi jej coś, że nie zawsze trzeba reagować na zaczepki czy coś w tym rodzaju.
M: Ale jak nie reagować jak on wszystko liże?!
Klasa: A co ci liże? <wszyscy się śmieją łącznie z panią>
M: Piórnik.
Jeden z kumpli : aha bo myślałem że coś innego
Na polskim pełno mamy takich sytuacji, jak coś sobie przypomnę to napiszę;] Z tym piórnikiem chodziło o to, że o na się go strasznie brzydzi, więc stąd jego dziwne akcje... Chociaż to nie zmienia faktu, że czasem zachowuje się jak idiota

Ale kto jest normalny^^