- Cholera jasna! - Klauu gwałtownie zamachała rękoma starając się złapać równowagę. Nie udało się jej i pacnęła tyłkiem o podłogę. - Może by tak ktoś mi pomógł? - warknęła pod nosem i zmieniła pozycję tak, że teraz klęczała. Ginny stanęła obok i patrząc na nią nie mogła powstrzymać chichotu. Klau spojrzała na nią wściekłym wzrokiem.
- No co? - Ginn nie przestawała się śmiać. - Patrz pod nogi.
- Nie moja wina, że jakiś dzieciak nie patrzy gdzie idzie!
- Dziewczyny - Sev wypowiedział to słowo przeciągając głoski - złość piękności szkodzi.
xDD
__________________
Damon <3
Zamiast tego usłyszała cichy i żartobliwy głos Damona:
- A słyszałaś, że pocałunek rudej dziewczyny leczy opryszczkę?
Walić moje skłonności do dramatyzowania.
|