Ja kiedys warczalam na HP bo uwazalam ze to glupie i przereklamowane. Swoja przygode zaczelam w tamtym roku w drugi dzien swiat Bozego Narodzenia. Wtedy nocowalam u przyjaciolki a ona byla fanka HP. Akurat w telewizji lecial Wiezien Azkabanu. I mnie zmusila do ogladania filmu z nia ^^. W przerwal mowila tez troche o dwoch poprzednich czesciach zebym miala jakies pojecie o tym. No i mi sie zaczal podobac. Potem obejzalam Kamien filozoficzny i czesc Czary ognia. A w sylwestra Ksiecia Polkrwi. Oczywiscie polowe z tego rozumialam wiec grzecznie wzielam sie za czytanie od poczatku. Gdzie tylko moglam zabieralam ksiazke. W koncu wszyscy na roku widzieli co czytam. Bo zamiast sluchac wykladow czytalam Harrego. Ostatnie dwie czesci to pochlonelam. Podczas insygniow odrywalam sie od ksiazki na posilki i spanie. I teraz kiedy patrze na siebie kiedys to sie pukam w glowe czemu nie wzielam sie za to wczesniej.
|