Cytat:
Napisał BellaR
Też zastanawia mnie jak to możliwe, że można się dostać do zamku od tak po prostu przez kominek, lub wydostać.
|
Ostatecznie można by to wytłumaczyć tym, że oni nigdy nie przechodzili przez te kominki tylko przez nie rozmawiali, ale to trochę naciągane
Co do domu Syriusza, to to się da wyjaśnić - nikt poza Strażnikiem Tajemnicy nie mógł wyjawić adresu komuś innemu, a przecież w tym wypadku Harry nikomu go nie zdradzał (mówił go do pustego kominka).
Cytat:
Napisał BellaR
A jeżeli chodzi o CO to po prostu ten śmierciożerca NIE MÓGŁ tego zrobić. Harry był pod stałą obserwacją Dumbledore i nie udałoby mu się go (najprawdopodobniej) od tak: wpaść do szkoły i zabrać Pottera.
|
Tylko, że przecież ten Śmierciożerca podszywał się pod nauczyciela (Szalonookiego) więc miał masę okazji. Ale rzeczywiście - wytłumaczenie, że Voldemort nie chciał się od tak ujawnić do mnie przemawia
PS. Jak na siedem tomów i 4500 stron tekstu to i tak z tymi niekonsekwencjami nie jest źle!