Kiedyś się nam z kumplami nudziło i czekaliśmy na zajęcia a drzwi był zamknięte wiec je postanowiliśmy wyważyć czymś...lecz nie było czym więc trzeba było kogoś w roli tarana zgarnąć więc, wypadło na mojego kumpla Krzycha (205cm robi swoje xD), no to w siedmiu go złapaliśmy i z okrzykiem przypominającym nie wiadomo co wpadliśmy prosto na nauczyciela co je man otwierał...przez 2 miesiące musiałem myć w benzynie śruby i nakrętki