Film minął mi strasznie szybko... x>
Ta scena z tym tańcem : po postu cudowna. Jakiś mały uśmieszek się błąkał choć tam nei wybuchałam śmiechem.
Baśnie : świetny pomysł. Ale cały czas Śmierć przypominała mi shinigami.
Śmierć zgredka. Smutne. Bardzo. Scenka z wężem - niezła. Bałam sie że zaraz poczuję jak Nagini wbija mi się w szyję xD Torturowanie Hermiony było świetne. Ten napis...
Brakowało mi scenki z Glizdogonem. tej w której pokazał że drzemie w nim jakaś ukryta dobroć czy cos w ten deseń.
__________________
"Bywają takie wątłe nitki, łączące człowieka z otoczeniem, ktore dopiero wtedy, gdy przychodzi do zerwania ich, okazują się naczyniami krwionośnymi"
|