No cóż, ja jestem fanką tego zespołu już od ponad pół roku. Zaczęło się od Forgiven - był to numer konkursowy mojej koleżanki z gimnazjum, parającej się śpiewem. Po kolei odkrywałam ich piosenki i w gruncie rzeczy nie było takiej, którą bym odrzuciła, może z wyjątkiem koszmarnego All I Need, które nie ma nic wspólnego z prządnym metalem. Przez pewien czas nie słuchałam praktycznie żadnych innych wykonawców, tak mnie urzekł wokal Sharon, piękne melodie i przejmujące teksty. WT jest w gruncie rzeczy tym, co spowodowało przełom w moim guście muzycznym - to dzięki nim nareszcie udało mi się nieco odejść od radiowej komerchy na rzecz bardziej niszowych zespołów typu Nightwish, czy Lacuna Coil