Życie jest piękne (Vita è bella, La)
reżyseria - Roberto Benigni
muzyka - Nicola Piovani
premiera - 20.12.1997(świat),12.03.1999(Polska)
produkcja - Włochy
gatunek - dramat, komedia, wojenny
Jest rok 1938. Do Arezzo w Toskani przyjeżdża Żyd Guido (Roberto Benigni). Zakochuje sie w Dorze (Nicoletta Braschi). Zdobywa jej uczucie i biorą ślub. Mija kilka lat. Małżonkowie mają 5-letniego syna Giosue (Giorgio Cantarini). Tymczasem w kraju nasila się antysemityzm. Guido wraz z synem i wujem zostają zesłani do obozu koncentracyjnego. Dora podąża za bliskimi. Aby zaoszczędzić Giosue cierpień, ojciec wmawia mu, że obozowe życie to tylko gra, w której biorą udział więzniowie i strażnicy, a nagrodą główną jest prawdziwy czołg.
Źródło : filmweb
Ten film zasłużył na Oskary. To po prostu perełka wśród filmów wojennych. W filmie jest pewna sprzeczność, coś, co z pozoru nie jest do przyjęcia. Humor, optymizm, piękne krajobrazy. Sam charakter głównego bohatera, w niektórych momentach drażniący, jest typowy dla komedii. Żarty prześmieszne, ale czy można się śmiać? Wbrew pozorom ciężko, a humor jest naprawdę przedni. Tu jest właśnie ten drugi obraz - prześladowania żydów, obozy koncentracyjne, Holocaust. Czy to jest jednak film, który ma ukazać zagładę żydów? Myślę, że nie. Z pewnością ma nakłaniać do refleksji, nie tyle co nad samą II wojną, ale samym życiem. Takie pytanie - ile jest dla nas warta każda chwila, jak ją wykorzystamy? Ile jesteśmy w stanie zrobić dla bliskiej osoby? Czy w trudnych warunkach można zachować optymizm? Myślę, że to rodzaj filmu 'osobistego', każdy może odbierać go inaczej. Autor nie narzuca nam interpretacji, widz sam ją tworzy. Polecam zdecydowanie...
10/10