Cytat:
|
Inna sprawa islam nie jest religią, której należy się obawiać. Zostawmy muzułmanów w spokoju, a nie będą się panoszyć po świecie(choć ja bym ich tam powybijał, ale to już temat na inną opowieść).
|
Wypowiedź w nawiasie wręcz wyjęta z moich ust : P.
Islam to najgorsze zło jakie rozpanoszyło się na ziemi. Nawet Hitler i Stalin stoją o stopień niżej. A od samego islamu jeszcze gorsi...
wróć, bądźmy konsekwetni, skoro napisałam że islam to najgorsze zło - to
na równi z islamem można postawić tylko muzułmanów. Religia agresji i poniżenia - oczywiście kobiet.
Cytat:
|
Tak jak napisała Fuer, Koran nie pozwala poniżać kobiety...
|
Cytat:
|
Wasze żony, są to wasze pola, uprawiajcie je, ilekroć wam podobać się będzie. (2:223)
|
To nie jest poniżające? Takie 'uprzedmiotowienie'?
Obrzezanie kobiet pomijam, bo to już jest skrajność.
Kolejna sprawa - burka. Posłużę się fragmentem wywiadu z Asmy Barlas z "Wysokich Obcasów":
Cytat:
|
Weźmy konkretny przykład. Sura 24, werset 31 głosi: 'Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby, które są widoczne na zewnątrz; i żeby narzucały zasłony na piersi, i pokazywały swoje ozdoby jedynie swoim mężom lub ojcom albo ojcom swoich mężów, albo swoim synom lub synom swoich mężów, albo swoim braciom, albo synom braci lub synom swoich sióstr; lub ich żonom, lub tym, którymi zawładnęły ich prawice. I niech one nie stąpają tak, aby było wiadomo, jakie ukrywają ozdoby'. Wielu muzułmańskich konserwatystów uważa, że ten werset daje im prawo żądać od kobiet noszenia hidżabu, najbardziej fundamentalistyczni każą żonom i córkom nosić nawet rękawiczki. Jednak ten werset nie narzuca nic poza skromnością. Skromność oznacza różne rzeczy w różnych kulturach. Koran jasno mówi tylko, że kobiety powinny zakrywać piersi. O włosach czy rękach nie wspomina. Ja nie noszę chusty, bo Koran nie każe mi jej nosić. Poprzedni werset dokładnie taką samą skromność zaleca mężczyznom. 'Powiedz wierzącym: niech spuszczają skromnie spojrzenia i niech zachowują czystość'.
|
Hm, dalej.
Cytat:
|
Poza tym wszystko i tak jest kwestią wyboru. Jeżeli jakaś kobieta jest wychowywana w tej wierze, czy decyduje się przejść na islam, musi zaakceptować reguły tej wiary.
|
No właśnie, piszesz, że jest kwestią wyboru, a potem "jeżeli jakaś kobieta
jest wychowywana w tej wierze". Jeżeli jest wychowana, to wyboru nie ma. Owszem, zgadzam się, że jak decyduje się przejść na islam, bo poznała księcia z bajki, który zabierze ją w wielki świat, a potem wróci ze zbitą mordą wypłakać się w 'Rozmowach w Toku', to proszę bardzo, róbta co chceta, taki los wybrała. Nie żałuje takich kobiet i nigdy nie będę. Widziały gały co brały, trzeba było pomyśleć wcześniej. Natomiast jeżeli
jest wychowana to. wyboru. nie. ma. No bo, co może zrobić? Gdzie pójdzie? Cała rodzina w islamie, pieniędzy nie ma, przesrane. Im to nawet przez myśl nie przejdzie. A jak przejdzie...
http://www.kciuk.pl/Poparzone-twarze...-kobiet-a43863.
Do jehowych nic nie mam, nie przychodzą mi do domu : D.