Szkoła uczuć - A walk to remember adaptacja książki Nicolasa Sparksa pt."Jesienna Miłość"
Muszę zaznaczyć, że tego samego dnia najpierw przeczytałam książkę, a potem zabrałam się za film. I o ile książka mi się podobała, o tyle film mnie zachwycił. Nie wiem dlaczego, ale trafił do mojego serca. Praktycznie od połowy oglądałam go jednym okiem, bowiem ryczałam jak bóbr, ale starałam się utrzymać w toku. Jestem pewna, że nie każdego ten film porwie. Jednych zachwyci, a drudzy wyśmieją pierwszych obwieszczając światu jaka to wielka tandeta i większej nie widzieli. Mi się podobało, bo nie była to durna komedia romantyczna, tylko coś pięknego. Naprawdę pięknego.
10/10.