- Ty to masz krzepę, najpierw wysprzątaliśmy całą Salę Chwały, a potem jeszcze poszedłeś cwiczyc, nie nudzi cie te wiecznie dźwiganie tego złomu - spytał z zdziwieniem Javier.
- Wiesz, to mój sposób na odprężenie, mówię Ci, naprawdę spróbuj, jakby co jutro o 19 w naszym dormitorium - powiedział z dumą w głosie Arnie.
Po schodach z dormitorium dla dziewczyn schodziła Christi, Arnie to zauważył i ją zawołał,
- Christi, usprawiedliwiłem Cię u Snapa, powiedział że nie ma problemu
- Dzięki, a wy o czym rozmawiacie? - spytała dziewczyna
- Arnie chce żebym zaczął z nim trenowac dźwiganie metalu - wypaplał Deniver
- To się nazywa kulturystyka, Jave - naprostował go Tonks
- Jeszcze się pokłóccie o to, jak się to nazywa - uspokoiła ich Christi, a po chwili dodała - Co powiedziałeś Snapowi na moją nieobecnośc?
- Powiedziałem że się źle czułaś i postanowiłaś zostac w dormitorium - wesoło odpowiedział Arnold, po czym usiadł przy kominku, po chwili do niego dołączył Javier.
__________________
Bo w krwi płynie benzyna, w sercu świszczy turbina...
|