Blanca nacisnęła na klamkę i popchnęła lekko drzwi.
-Wiesz co, to, że jestem czarownicą to jakiś dar od losu. Wyobrażasz sobie być mugolką? Zero magii, zero wszystkiego.. a tak to mamy wszystko na wyciągnięcie ręki!
-Blenci, ciszej, ktoś może nas usłyszeć. -syknęła Ginny. -Gdzie my właściwie jesteśmy?
-Jak to gdzie? W publicznej toalecie dyskoteki Chinawhite przy Winsley Street w Londynie.
-Wow. Byłaś to kiedyś? -zielone oczy Ginn świdrowały rudowłosą.
-Oh, tak. Rok temu w wakacje. Przyjaciel mnie tu zabrał.
Ginny zaśmiała się na słowo przyjaciel, ale nie mówiła nic więcej.
Stały jeszcze chwile przy lustrze, przeglądały się i zobaczyły, że z toalety wychodzi jakaś dziewczyna. Była pijana, blond włosy miała przyklejone do twarzy, makijaż był rozmazany. Oh i.. obrzygana bluzka.
Evans zwróciła się do niej:
-Może Ci pomóc?
-Spierdalaj. -odparła i wyszła. Zza drzwi słychać było głośną muzykę.
-Nie produkuj się, mugolki to suki.
-Gdybym tylko mogła.. -zaczęła Blanca kręcąc różdżkę w ręku.
-Nie. -przerwała jej Ginny. -Nie ma sensu. Przyszłyśmy tu się bawić, prawda? Schowaj różdżkę i chodź! -Weasley pociągnęła ją za rękę i wmieszały się w tańczący tłum.
__________________
'And it feels
And it feels like
Heaven's so far away
And it feels
Yeah it feels like
The world has grown cold
Now that you've gone away'
|