Czarna peleryna, która spoczywała na osobie z twarzą zakrytą przez ciemność, szamotała się we wszystkie strony. Wiatr tej nocy zdecydowanie był dosyć porywisty, ale przynajmniej ciepły. Spod kaptura, który wydawał się być nieco za duży jak na tą, w sumie niezbyt szczególnej postury osobę, zwisały blond kosmyki. Światło księżyca odbijało się w oczach dziewczyny, chociaż może to za dużo powiedziane? Przemieszczała się szybkim krokiem, ale mimo to, panowała cisza. Nagle zniknęła z trzaskiem. Deportowała się. Gdy w końcu znalazła się w pomieszczeniu, do którego zmierzała, zrzuciła z głowy za duże nakrycie - jej włosy były okropnie roztrzepane - i zaczęła się rozglądać. Dawno tu nie była. Czy w ogóle ta kwatera Śmierciożerców, w której się znajdowała miała jeszcze swoje miejsce bytu?
__________________
Jestem Angie Davis - The last one of Slytherin heiress !
~
Kto jest Śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
~
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!
~
Do You want to get to know me? I'm sorry... You can't... I'm available only for "friends" and popular persons...
Cały mój profil
|