U mnie w domu były chyba większe emocje niż na stadionie : D.
Ja ogólnie z meczu jestem zadowolona, co prawda na początku grali dobrze, potem tragicznie, ale po bramce Błaszczykowskiego całkowicie się zrehabilitowali. Jedyne czego żal, to tego spalonego... no i kilka zmaszczonych okazji, gdzie kopali w kierunku piłki Ramosa.
A tutaj piękna bramka: