Wyświetl pojedyńczy post
Stary 05-31-2007, 16:39   #2
Limonka
Urodzony, by rządzić światem
 
Limonka na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
Domyślnie RE: Deathly Hallows 1

Primo, skasowałam wszystkie nic nie wnoszące komentarze. Secundo, autorka zamieściła następny odcinek w nowym temacie, a tak się nie robi, więc wstawiam go tu.



Pani Weasley aż krzyknęła. Wszyscy popatrzyli się po sobie.
-Ja otworze , wy mnie osłaniajcie r11; powiedziała pani Weasley
-Nie! To wy mnie osłaniajcie- wtrącił się Lupin.
-No dobra ...
-Raz... Dwa...Harry przełknął ślinę i trzy...
Drzwi się otworzyły. Ale nikt w nich nie stał...
Pani Weasley rozejrzała się dookoła.
-Nikogo nie ma r11; powiedziała
-Kto to mógł być? Może jakiś szpieg...?
-Nie wiem ale w każdym razie to nie był przypadek. r11;powiedział Lupin
-Mamo co to za hałasy? - dobiegł ich głos Ginny
-Harry? Co ty tu...
-Ginny!
-Co to za hałasy?
-Nic Ginny, idź proszę do łóżka. Harry ty lepiej też r11; musisz się wyspać . Nie wiem czy się mylę ale jutro są twoje urodziny?
-ee...Tak
Harry teraz sobie zdał sprawę że już jutro są jego urodziny! I to nie jakieś tam urodziny. Harry skończy 17 lat i będzie mógł już używać czarów poza szkołą!
-Harry zaprowadzę Cię do pokoju Freda i Georga. Oni tutaj już nie mieszkają... No wiesz ten ich sklep...
Zaprowadziła go do pokoju, pokazała mu łóżko, w którym ma spać i wyszła.
Harry w nocy nie mógł zasnąć. Potem jak już spał śniła mu się scena, w której to Snape zabił Dumbledorer17;a. Obudził się . Był cały zlany potem. Blizna pulsowała go strasznym bólem. Pomyślał sobie: przecież ten sen nie był o Voldemordzie. Dlaczego blizna go tak piecze. I wtedy do okna przyleciała sowa. Wydała się Harremu znajoma. Otworzył okno i wziął od sówki list z paczką. Płomykówka dziobnęła go i odleciała. Harry otworzył list. Było to list od Hagrida z życzeniami urodzinowymi.


Drogi Harry
Harry, cholibka ty już masz 17 lat. Jak ja się cieszę. No więc Wszystkiego co najlepsze!
Upiekłem ci tort. Taki sam jak dostałeś ode mnie gdy miałeś 11 lat. Specjalnie zrobiłem ten sam żebyś sobie przypomniał jak to się poznaliśmy . Wiesz życzenia masz też od Graupka! Wiesz to dobry chłopak. Zrobił tyle postępów. No ale w każdym razie pamiętaj żebyś trochę uważał z tymi czarami.

Hagrid


Harry rozwinął papier, w którym był zapakowany tort. Pamiętał go tak jak ten dzień kiedy się dowiedział, że jest czarodziejem. To był najlepszy dzień w jego życiu. Przypomniał sobie jak wtedy w pierwszej klasie poznał Rona i Hermionę. Jak zdobył Kamień Filozoficzny i pokonał Voldemorta. Przypomniał sobie Dumbledorer17;a... I wtedy pomyślał jaki teraz będzie Hogwart bez niego. Jednak nie wiem czy wrócę do Hogwartu. Muszę odnaleźć horkruksy i zabić Voldemorta! Ale wtedy pomyślał o Hermionie i Ronie. Przypomniał sobie wszystkie chwile z nimi . Kiedy słyszał głosy, kiedy Hermiona odkryła prawdę o bazyliszku, kiedy walczył ze wspomnieniem Voldemorta, kiedy zniszczył pierwszego horkruksa, kiedy przegonił dementorów i uwolnił Syriusza, kiedy Czara Ognia wyrzuciła jego nazwiska, kiedy był w ministerstwie magii, kiedy zginął Dumbledore.
Musze zostać w Hogwarcie! -powiedział na głos
Spojrzał na zegarek. Była trzecia . Położył się do łóżka i zasnął.
Gdy rano się obudził to nie wierzył własym oczom! Na łóżku było pięć paczek, a za oknem dwie sówki pukały do okna. Harry wstał i od razu je otworzył.Pierwsza sówka miała list i jakąś paczkę. Harry wziął ją od niej. Ta od razu odleciała. Potem wziął list od drugiej. Ta też odleciała. Popatrzył na kopertę. Był na niej znaczek ministerstwa magii.
Otworzył go.


Szanowny panie Potter
Mamy przyjemność oznajmić, że może pan już czarować poza szkołą Hogwart. Może pan już używać wszystkich zaklęć (oprócz niewybaczalnych).

Ministerstwo Magii



Potem Harry rozpakował list od pierwszej sóweczki. Poznał to pismo. Było to pismo..... Dumbledore'a.
Zaczął szybko czytać



Kochany Harry


Ponieważ masz już 17 lat chciałem ci życzyć wszystkiego najlepszego! Mam nadzieję, że będziesz używał czarów rozważnie. Dołączam też prezent. Jest to księga z największymi czarami wszechczasów. Proszę cię rozsądnie używaj magii.

Albus Dumbledore.




Harry przeczytał to trzy razy zanim do niego doszły te słowa. To niemożliwe! Przecież Dumbledore nie żyje!
Drzwi się otworzyły. Wszedł Ron, za nim Hermiona i Ginny
-Harry! - krzyknęła Hermiona
- Cześć
-Hermiona ciszej trochę!-powiedzia ze złością Ron
- Ron o co ci znowu chodzi?
- O nic...
- On jest wściekły za to, że Hermiona wysłała list do Kruma - wyjaśniła Harremu Ginny
-eee.... może pomożecie mi rozpakowywać prezenty?
-ok
o kurczę Harry co to jest?- Zapytał się Ron pokazując na książke od Dumbledore'a.
-ee... no książka od... Dumbledore'a -odparł
-co? -zaczęła Hermiona- ale Dumbledore przeciez nie...
-nie żyje -dokończył Harry - ale zobacz sama-pokazal jej list
Hermiona zaczęła czytać na głos
Harry o co tu chodzi? - zapytal wreszcie Ron po krótkiej ciszy.
-Nie mam pojęcia, ale zostawmy to pomóżcie mi rozpakowywać inne prezenty -powiedział Harry zmuszają c się do uśmiechu
- Po chwili Harry już nie wierzył naprawde . Dostał tyle prezezntów: od Rona, Hermiony,Ginny, Freda i Georga, pani i pan Weasleya, Lupina, Tonks, Billa i Fleur, Charliego, Pr.Slughorna, Hagrida i...Dumbledore'a


C.D.N :smilewinkgrin:
Limonka jest off-line