RE: Ulubiona postać...
Ulubiona postać? No, kilka ich jest ^^.
W każdym bądź razie na pierwszym miejscu jest nasz kochany profesor, z futerkowym problemem i często wyolbrzymianą przez fanów miłością do czekolady. Remus Lupin!
Po drugie: niezdarna panna auror (no, jeszcze panna ^^), która niewielką sympatią darzy swoje imię. Nimfadora Tonks!
Po trzecie: Nasz sarkastyczny i ironiczny, aczkolwiek uroczy i nietoperzasty Mistrz Eliksiów, Książę Półkrwi, podwójny agent. Severus Snape!
Po czwarte: Rudowłosa pannica, za którą podobno ugania się połowa męskiej części Hogwartu. Ginny Weasley!
Po piąte: Nasza kochana, jak zwykle niezastąpiona kujonka, która zna na pamięć całą Historię Hogwartu. Hermiona Granger!
Po szóste: Niezastąpiony duet. Ich nie martwi Sami-Wiecie-Kto i jak to ich matka określiła- zostaną zamordowani we własnych łóżkach. Fred i George Weasley!
Po siódme: "Mroczny morderca", zbieg z Azkabanu, a tak naprawdę sympatyczny ojciec chrzestny głównego bohatera, który wpadł za zasłonę i póki co nie powrócił. Syriusz Black!
Po ósme: Dziwaczna blondynka z rocznika Ginny, wierząca w różne ciekawe i fascynujące (bądź mniej) rzeczy, o których pisze jej ojciec w swojej gazecie. Luna Lovegood!
Po dziewiąte: Niedowiarek, fan quidditcha. Jego ojciec był w szoku, gdy żona powiedziała mu, że jest czarownicą. Seamus Finnigan!
Po dziesiąte: Ciapowaty fajtłapa, który jednak wyszedł z opresji tylko ze złamanym nosem, ma słabość do wszelkich roślinek. Neville Longbottom!
No, starczy już tego, bo wymienię całą książkę ^^.
Ale lubię jeszcze Dumbledore'a, McGonagall i eeee.... nie wiem.
|