Tak więc ja dzisiaj wybrałam się do koleżanki, mojej imienniczki ^^.
Na film. "Ostatni smok" z Thewlisem XD.
Przybyłam kilka minut po godzinie siedemnastej. Rozsiadłyśmy się więc na górze i zaczęłam przeglądać książki. Nagle patrzę:
"Dziewczynka z szóstego księżyca"
Autor:
Moony Witcher
MUSIAŁAM to od niej pożyczyć.
Moja reakcja:
- OLKA! Tu pisze MOONY! Lunatyk! Ojeeeeeeej...
- Aha.
- Pożyczam!
- Mmm... Aha. Ok.
Później.
- OSIEMNASTA CZTERDZIEŚCI! IDZIEMY NA FIIILM!
- Spokojnie, Muniek.
Przyszłyśmy. Cinemax włączyłyśmy.
Okazało się, że film zaczął się o 18:15! A nie 18:45!
(*chlasta się suchą bułką*)
Ale zaczęłam oglądać. Olka coś czytała.
Thewlis na ekranie.
Ja *skaczę na fotelu Olki*
- Muniek, uspokój się.
- Nie mogę, nie mogę, nie mogę. Ojejujeju... Ale on ładny... Olka, to normalne, że podoba mi się kilku facetów, których wiek zbliżony jest do wieku mojego taty?
- Taki wiek. Myślę, że tak.
Thewlis-Einon coś tam "atakował" jakąś dziewoję.
- TAK! Zabij ją, zabij, zabij! Daavuuś... jak Ty się ładnie wkurzasz!
Później.
- Olkaa?
- Co chcesz Muńku.
- Który ładniejszy? Ten *wskazuje na Thewlisa* czy ten *wskazuje na drugiego*.
- Ten drugi.
*Thewlis i Ten Drugi walczą na miecze*
- Dobra, nie wiem o co sie biją, bo Twój brat mi zagłuszał. (Jej brat był przez chwilę). Ale słucha, jak wygra Einon to biją się o mnie. Jak Ten Drugi to o Ciebie.
- Mhm.
Chyba przez chwilę "wygrał" Einon.
- Juhu! O mnie walczyli!
Nadleciał smok. Einon ucieka.
- SMOOOK! NIE ATAKUJ GOOOO! NIE POZWALAM! DRACUŚ!
(Smok miał na imię Draco, z tego co pamiętam)
Jeszcze było, że Einon walczył czy tam nie walczył z tą kobietą całą.
- Zabij ją! EINON! TAK! Ei-non, Ei-non, do boju!
Później ona coś tam, że uciekła ('Nie uciekaj! Ty masz tam siedzieć!')
Jak walczyli to skandowałam na cały głos:
- Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non! Ei-non!
Darłam się też, że smoka nie mogą zabić, że Einona nie mogą zabić... Jak się pojawił Isaacs i Thewlis to pokazywałam Olce, żeby ją uswiadomić:
- Ładny (*wskazuje na Isaacsa*), najładniejszy (*wskazuje na Thewlisa*).
Zwątpiła.
Potem jak Einon wpadł do wody i 'teoretycznie' umarł.
- NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!
*łzy w oczach*
Później wrócił na chwilę, ale zabito smoka. (Połowę serca smoka miał Einon)
Śmierć Einona.
- NIEEE! OLKA! ZABILI GO!
Zaczęłam autentycznie płakać.
Później powtarzałam w kółko:
- Zabili go. Zabili.
I śmiałam sie z własnej głupoty.
Mama Olki stwierdziła, że mój śmiech jest bardzo podobny do śmiechu jej znajomej.
Boże, to aż tak mnie było słychać?
*schodzę po schodach*
- Zabili go. Zabi...aaaaaaaaaa!
Poślizgnęłam się i mało nie zjechałam na dół na tyłku. Ale sobie stopę obtłukłam

...
Idiotyzmów koniec na dziś XD.