RE: Snape...
Cóz, ja od pierwszych tomów byłam przekonana, że Snape jest dobry, ale nieco zgryźliwy, ale to ma już chyba od urodzenia ;f
Ale w KP myślałam < dość naiwnie>, że wujcio Sev jest zUy.
Ogólnie, strasznie był rozmemłany zza młodości, ale szczęście, że z tego wyrósł. Nie podoba mi się bynajmniej jego < dość nieukrywana> miłość do Lily < wujek Sev powiniem być "mhhrook, mhhrook i przeciąg!" ^^> - jak ona mogła go prawie pokochać? Nie znała się, cóż^
|