Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Inne

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 06-07-2009, 13:57   #1
KaroLh
Praktykant Voodoo
 
KaroLh na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: File Island
Posty: 529
Domyślnie Czy diabeł zszedł na ziemie?

W piątek, 8 lutego 1855 roku, ludzie zamieszkujący hrabstwo Devon w Anglii, obudzili się i znaleĽli osobliwość czekającą na nich na świeżym śniegu. Małe odciski podków, jedna za drugą ułożone w prostej linii, osiem i pół cala każda. Szerokość śladów wynosiła od 1,5 do 2 cali. Ślady wydawały się wykonane przez zwierzę bardziej dwunożne, niż czworonożne.
Jeśli byłaby to prawda, to to nieznane zwierzę podróżowałoby przez blisko 100 mil, przez 18 osad i przekraczałoby akweny wodne, takie jak np. rzeka Exe w Exmouth. W pewnych miejscach ślady podobno pojawiały się na szczytach dachów, a także przeskakiwały (lub jak chcą niektórzy, przechodziły) przez wysokie mury. Wnioskując ze śladów, zwierzę zaglądało do okien, innym razem zbliżyło się i nagle zawróciło od drzwi domu. Ślady zdawały się być wykonane po godzinie 19:00, nocą 7 lutego, kiedy śnieg przestał padać.
Przybysze chodzili po okolicy przez całe mile. Tysiące świadków widziało ślady. Po tym niezwykłym wydarzeniu, drzwi domostw były na noc zamykane, a kilku śmiałków narażało się po zapadnięciu ciemności w celu odnalezienia autorów śladów. Londyński Times wspomniał o tym wydarzeniu w artykule z 16 lutego, a do Illustrated London News nadesłano list pt. ,,Devil's Footprints (Ślady Diabła)". Niektórzy świadkowie szkicowali póĽniej to, co widzieli. Niektórzy twierdzili, że odciski wykonał diabeł we własnej osobie. Inni obwiniają o wykonanie śladów od ropuchy do kangura. Nigdy więcej nie stwierdzono pojawienia się już w okolicy takich śladów.
Jednak przypadek z Devonshire nie jest tak wyjątkowy, jak by się mogło zdawać. Według ,,Illustrated London News" z 14 marca 1855 r. podobne ślady miały się pojawiać co roku na pewnym wzgórzu w pobliżu granicy niemiecko-polskiej. Ślady mniej regularne i w ogóle mniejsze odkryto w 1945 roku w Belgii, natomiast od XIX wieku na plażach New Jersey grasuje tzw. ,,diabeł z New Jersey", pozostawiający tropy bardzo podobne do tych pochodzących od jego ,,kuzyna" z Devonshire. W 1924 roku James Alan Rennie, przemierzający zamarznięte jezioro w północnej Kanadzie, widział co prawda jak powstawały niezwykłe ślady, ale nie dostrzegł co je wykonywało. Po prostu tropy pojawiały się nagle bez żadnej widocznej przyczyny. Podróżnik pisał póĽniej: ,,Mimo że nie było widać żadnego zwierzęcia ani innej żywej istoty, ślady pojawiały się jeden za drugim zbliżając się niepowstrzymanie właśnie w moim kierunku. Stałem jak skamieniały i ze zgrozy nie byłem w stanie zdobyć się na żadną jasną myśl. Ślady było widać w odległości pięćdziesięciu metrów, potem dwudziestu, dziesięciu. Wreszcie rozległ się plusk. Krzyknąłem głośno, kiedy woda opryskała mi twarz. Wytarłem oczy, odwróciłem się i zobaczyłem, jak ślady biegną dalej po powierzchni jeziora..." Opowieść Rennie uznano za opis halucynacji człowieka zbyt długo pozostającego w izolacji od innych ludzi, co nie wydaje się zbyt przekonujące, bo przecież nie był on niedoświadczonym nowicjuszem, jeżeli chodzi o samotne wędrówki.
Znacznie wcześniej, w maju 1840 roku, kapitan Clark Ross dowodził dwoma statkami biorącymi udział w wyprawie badawczej południowych rejonów arktycznych. Kpt. Ross w swoich wspomnieniach zatytułowanych ,,Voyages of Discovery and Research in Southern Arctic Regions (Podróże Badawcze i Odkrywcze Po Południowych Regionach Arktycznych)" z 1847 roku, wspomina, że podobne ślady zostały odnalezione na wyspie Kerguelenie.
,,Nie widzieliśmy żadnego lądowego zwierzęcia; jedynym co mogliśmy odnaleĽć na tej wyspie, były pojedyncze ślady kuca lub też osła, znalezione przez oddzielony od nas oddział porucznika Birda i opisane przez doktora Robertsona jako mające 3 cale długości i 2,5 cala szerokości, o dwóch wgłębieniach po każdej stronie i mających kształt podków". Było całkowicie nieprawdopodobne, że zwierzę zostało wyrzucone na ląd z jakiegoś statku. Śledzili je przez jakiś czas w ostatnio spadłym śniegu, mając nadzieję ujrzenia stworzenia, ale zgubili je na obszarze skalistym, pozbawionym śniegu".
Jedna z najmłodszych relacji dotyczących tajemniczych śladów pochodzi z paĽdziernika 1950 roku. W owym czasie pewien człowiek o nazwisku Wilson natrafił na odludnej plaży na zachodnim wybrzeżu Devon, na dosyć duże, znane już nam ślady. Nietypowa była tylko ich wielkość, odstępy między poszczególnymi odciskami wynosiła ok. 2 m, a także to że sprawiały one wrażenie jakby usypanych z piasku. Odciski ,,kopyt" zaczynały się tuż obok bardzo stromej ściany skalnej i dalej biegły wprost do morza. Wilson wykluczył tutaj działanie człowieka, ponieważ na pewno był pierwszą osobą, która zeszła do zamkniętej z trzech stron ścianami skalnymi zatoki tuż po odpływie. Sto lat póĽniej po tajemniczym ,,diable z Devonshire", podobne dziwne zdarzenia miały miejsce na angielskim wybrzeżu. Pierwszy wypadek miał miejsce w listopadzie 1953 roku na wyspie Cafey, gdzie morze wyrzuciło na brzeg ciało dziwacznej istoty. Stworzenie miało 80 cm wysokości, i zdawało się za życia poruszać na dwóch nogach. Głowa zwierzęcia była nieforemna i zaopatrzona w wyłupiaste oczy. Istota pokryta była grubą, brunatną skórą o czerwonawym odcieniu. Sprawą tych niezwykłych zwłok zajęli się zoolodzy sprowadzeni przez lokalne władze z Londynu. Przeprowadzili oni szereg różnych badań, zmierzyli, sfotografowali stwora i stwierdzili, że jest on nieznany nauce i nie przypomina jakiegokolwiek znanego gatunku. Niestety, z niewiadomych przyczyn ciało istoty zostało spalone, co być może miało zatrzeć dowody na istnienie tych stworzeń.
Jednakże rok póĽniej w sierpniu 1954 roku, wielebny Joseph Overs natknął się na podobne szczątki unoszące się na powierzchni wody w kałuży utworzonej przez przypływ. Padlina ta była póĽniej badana przez lokalną policję. To znalezisko było większe, miało 4 stopy długości, krótkie nogi, cienką różową skórę (przypominającą świńską) zamiast łusek i ważyło około 12 kilogramów. Na głowie stwór posiadał bardzo duże oczy, szerokie (,,ziewające") usta z ostrymi zębami, i dwie dziury tam, gdzie powinien być jego nos. Zwierzę posiadało również skrzela. Ważne było to, że stworzenie miało pięć palców na stopach, przypominających wklęsły łuk, pasujący do śladów znalezionych w hrabstwie Devonshire i na Kerguelenie. Sprowadzeni eksperci również nie byli w stanie stwierdzić, do jakiego gatunku należało dziwne zwierzę.
Niezwykłe ślady były brane za pozostałości stworzeń z innych wymiarów, obecność ekstraterrestiałów lub też widmowego jeĽdĽca. Nie wydaje się być prawdopodobne to, że miejscowi ludzie sfałszowali ślady. Po co mieliby to robić? Na pewno nie chcieliby wychodzić na dwór nocą w taką pogodę. Większe prawdopodobieństwo sfałszowania śladów jest w przypadku ekspedycji kapitana Rossa, z tego powodu, że widziało je niewielu świadków. Niemniej jednak teoria głosząca, że w głębiach oceanów żyją inteligentne być może istoty, które od czasu do czasu urządzają sobie przechadzki po lądach, wydaje się być interesująca.
KaroLh jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-11-2009, 23:33   #2
Serea
Omijać szerokim łukiem
 
Serea na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 1,498
Wyślij wiadomość przez MSN do Serea
Domyślnie

Temat w ostateczności ciekawy, ale nie w tym dziale. Przenoszę.
__________________
" - Ten Eyrieńczyk był zbyt arogancki, jak na twoje potrzeby.
- Masz brata, który jest jeszcze bardziej arogancki,
- Chcesz się z nim przespać?
- Prędzej zjem dżdżownicę. Żywą.- Ponieważ zemdliło ją na samą myśl o tym, pociągnęła spory łyk brandy. - Choć oczywiście go lubię - dodała. - Może nawet trochę go kocham, tak po siostrzanemu... kiedy nie jest takim upartym fiutem.
- Aha. Tak z pięć minut w miesiącu."

Kocham Daemona i Surreal xD
Serea jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-12-2009, 12:43   #3
Lady Mary Jane
Moderator
 
Lady Mary Jane na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 1,687
Domyślnie

Jaki tam interesujący!?

Powiedz mi, po kiego grzyba zakładasz temat, w którym wklejasz skopiowane z jakiejś pieprzniętej strony informacje wzięte z dupy, za przeproszeniem? Okej, to jeszcze toleruję, ale, do cholery, nie umiesz napisać nic od siebie? Założyłeś wiele takich tematów. Daję Ci trzy dni na edytowanie posta, w którym napiszesz co sądzisz o tej sprawie, jakie jest Twoje stanowisko, czy w ogóle w to wierzysz. Minimum pięć linijek. Jak nie, to do widzenia. Każdy podobny temat, założony z Twojego konta zostanie zamknięty i przeniesiony do kosza.

Mary Jane
Lady Mary Jane jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-12-2009, 13:04   #4
KaroLh
Praktykant Voodoo
 
KaroLh na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: File Island
Posty: 529
Domyślnie

Pokaż mi paragraf, który to zabrania. Dla kogo ciekawy to ciekawy. Ten temat mół by być tam gdzie był. Jest tam temat o wilkołakach, ale gdzie o thunderbirdzie ?

Według mnie Diabeł nie istnieje. Cały czas mówi się o walce dobra ze złem itd. Ale spójrzmy prawdzie w oczy ! W każdej historii jest ziarnko prawdy, ale mogło to być przywidzenie. Człowiek, który widział jak kopyta odbijają się na śńiego mógł mieć zwidy. Pewnie myślicie, czemu krytykuję tego ,,diabła'' jeżeli sam w niego nie wierze ? Odpowiedź jest prosta - sam nie wiem czemu. Być może to prawda, być może nie. Zależy od wierzenia i punktu widzenia.

// 5 linijek jest ;D //

Ostatnio edytowane przez KaroLh : 06-12-2009 o 13:08.
KaroLh jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-12-2009, 13:11   #5
Lady Mary Jane
Moderator
 
Lady Mary Jane na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 1,687
Domyślnie

Jesteś katolikiem? Hm, jeśli tak, to muszę Ci powiedzieć, że, mówiąc iż diabeł nie istnieje, bluźnisz ; P Bóg od wieków walczył z Szatanem, a Szatan to inaczej grzech, upraszczając wszystko. Grzeszysz - wierzysz w Szatana. Strasznie się plączecie w tym wszystkim, Wy, katolicy, którzy wypieracie się w Szatana ^^
Ale to wszystko zależy od tego, jak zapatrujesz się na Boga : k
Lady Mary Jane jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-12-2009, 19:46   #6
KaroLh
Praktykant Voodoo
 
KaroLh na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: File Island
Posty: 529
Domyślnie

Dokładnie, ale te bajki co nam wciskają w gimnazjum ... że w piekle jest gorąco i parzy lawa ... ble ... ble i tyle, po prostu głupoty. Oglądałem właśnie program, w którym człowiek zastanawiał się czy Bóg i Diabeł naprawdę istnieje. Doszedł, że raczej nie wierzy w cuda i inne boskie rzeczy.
KaroLh jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-13-2009, 18:00   #7
herma_007
Fanatyk, niegroźny
 
herma_007 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 296
Domyślnie

Według religii chrześcijańskiej Bóg stworzył Szatana najpierw jako swojego poddanego - Anioła. Ten się zbuntował przeciw Bogu i tak zyskał miano diabła. Po drugie wg tej religii Szatani nie mają ciała ale rozum i wolę, tak jak Aniołowie.
Ja, jako Chrześcijanka wierzę w Szatana, wierzę w jego opętanie i tego najbardziej się boję w życiu (pomijając III wojnę światową). Wierzę w przypadek Anneliese Michel, w jej opętanie i w to objawienie się jej Matki Boskiej....
Nie wierzę w takiego diabła, jakiego opisuje ten artykuł, który skopiowałeś i wkleiłeś, ponieważ on opisuje diabła jako istotę żywą, hmmm ... 'materialną'. Być może jest to jakiś dziwny gatunek, którego nikt do tej pory nie odkrył. Może jest to coś w rodzaju potwora z Loch Ness? xD
herma_007 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-13-2009, 18:17   #8
KaroLh
Praktykant Voodoo
 
KaroLh na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: File Island
Posty: 529
Domyślnie

Diabeł - zbuntowany anioł.
Szatan - jego słudzy.
Wierzę w Nessie i napisałem o niej artykuł. Podzieliłem się z wami informacjami. Lepiej skopiować i wklejić, niż nic nie napisać. A o wilkołaku sam napisałem.
KaroLh jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-14-2009, 13:37   #9
ishar
Świr wymagający opieki
 
ishar na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 357
Domyślnie

Jeśli tekst jest zaczerpnięty z jakiegoś źródła, to wypadałoby umieścić informację o jego pochodzeniu.
ishar jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-15-2009, 12:07   #10
Emjot
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
 
Emjot na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: Hotel Polska
Posty: 116
Domyślnie

Karolh do jakiego Ty gimnazjum chodzisz, w którym mówią Ci o piekle jako o podziemiu pełnym lawy? Czy to jakaś specyficzna szkoła? A raj to niebo z chmurkami i ludźmi w śnieżnobiałych szatach?

Co do słów, że diabeł to zbuntowany anioł, a szatan to jego słudzy to się nie zgadzam. Diabeł to zbuntowany anioł, ale jego słudzy to inne upadłe anioły, które odeszły od Boga razem z nim. Diabeł, szatan, lucyfer, mefistofeles to jak dla mnie to samo.

I jeszcze, artykuł jest ciekawy,ale jak wycięty z Gazety Wyborczej. Nie jest trudno napisac samodzielnie arta. Naprawdę.
__________________
To był prosty ruch,
Igła jeszcze drży.
Film, co kopie w brzuch
I dwie małe łzy.
Dziennikarzu mój,
Chwyć za pióro, chwyć.
Taki prosty ruch...
Umrzeć, żeby żyć.

Lady Pank - John Belushi
Emjot jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia tematu
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Anioł i Diabeł Lady Of The Rings Gry i zabawy... 147 08-22-2012 13:25
Hamburger jako dzieło szatana zesłane na ziemię... jetinajt Inne 28 12-18-2009 18:27
Diabeł ubiera się u Prady Limonka Kosz 3 12-14-2008 17:42


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:01.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.