|
09-13-2007, 13:26
|
#1
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 30
|
Bellatrix + Voldemort
Chciałabym napisać artykuł o tym, co łączyło Bellatrix i Voldemorta, ale chyba nie mogę, bo zawierał by on spojler, prawda?
Na pewno była w nim zakochana, a wręcz miała manię na jego punkcie. ;) Pani Rowling pisze w wywiadzie, który zamieściłam już wcześniej, że Voldemort nie kochał nigdy żadnej kobiety. Z tym mogę się zgodzić, na pewno nie był nigdy zakochany, ale jestem prawnie pewna, że bardzo lubił Bellę. Na 100% była jego ulubioną śmierciożerczynią. A jeśli chodzi o Rudolfusa, to dowiadujemy się tam (w wywiadzie), że nigdy go nie kochała, tylko robiła to, czego od niej oczekiwali inni.
A więc zacznijmy naszą podróż. Bellatriks po raz pierwszy pojawia się w HP i CO. Widzimy ją w myślodsiewni, na procesie w sprawie rodziców Neville'a. Już wtedy udowadnia swoje oddanie względem Czarnego Pana. Nie wypiera się go i otwarcie mówi po której jest stronie. Była jedną z niewielu, którzy go szukali po straceniu przez niego mocy. W HP i ZF dowiadujemy się więcej na ten temat, chociaż nie wiemy czy nie są to tylko przechwałki:
"Byłam i jestem najwierniejszym sługą Czarnego Pana, to on sam uczył mnie czarnej magii..." Ciekawe, nie sądzicie? Raczej Voldemort nie uczył jej każdego śmierciożercy, chyba, że otworzył jakąś tajemną szkołę, o której nic nie wiemy ;). Ciekawe jest też to jak się do niej zwraca, a mianowicie "Bella". Jakoś nie wyobrażam sobie, by mówił do Narcyzy Malfoy "Cyziu" :P. Potem chwyta ją za rękę i ucieka razem z nią z Ministerstwa, co też nie jest dla niego typowe. Następny ważny fragment, być może najważniejszy znajduje się już w DH:
"- Mój panie - odezwała się zdławionym z emocji głosem ciemnowłosa kobieta. - To dla nas zaszczyt gościć cię w naszej siedzibie rodowej. Nic lepszego nie mogło nas spotkać.
Zajmowała miejsce koło swojej siostry, a niepodobieństwo fizyczne szło w parze z zupełnie odmiennym zachowaniem. Podczas gdy jasnowłosa Narcyza siedziała sztywno i obojętnie, ciemnowłosa Bellatriks pochyliła się w stronę Voldemorta, jakby same słowa nie były w stanie oddać jej żądzy bliskości.
- Nic lepszego... - powtórzył Voldemort przechylając głowę, jakby rozważał jej słowa. - To wiele znaczy w twoich ustach, Bellatriks...
Jej twarz pokryła się rumieńcem, a w oczach zalśniły łzy radości.
- Mój pan wie, że zawsze mówię prawdę!"
i jeszcze to:
"- Mój panie... Mój panie...
Był to głos Bellatriks, przemawiającej tonem jak do kochanka. (...)
- Mój panie...
- Dość tego - rozległ się głos Voldemorta.
Więcej kroków, jakby kilkunastu ludzi cofało się z tego samego punktu. Chcąc zobaczyć, co i dlaczego się dzieje, Harry odrobinę uchylił powieki.
Voldemort zdawał się właśnie podnosić na nogi. Niektórzy śmierciożercy odstępowali od niego i wracali do reszty tłumu na polance. Bellatrix jako jedyna została, klęcząc obok Voldemorta. (...)
- Mój panie, pozwól mi...
- Nie potrzebuję asysty - uciął zimno Voldemort i choć Harry nie widział tego, wyobraził sobie Bellatrix wyciągającą pomocną dłoń.
i jeszcze to:
Bellatriks roześmiała się w taki sam radosny sposób, jak jej kuzyn Syriusz, tuż przed tym nim wpadł tyłem za zasłonę i nagle Harry wiedział, co się stanie, zanim to się wydarzyło.
Klątwa Molly poszybowała pod uniesionym ramieniem Bellatriks i trafiła ją prosto w pierś, idealnie nad sercem.
Jasny uśmiech śmierciożerczyni zamarł, a jej oczy wyszły z orbit. Przez krótką chwilę wiedziała, co się stało, a potem runęła. Tłum obserwatorów ryknął chóralnie, a Voldemort krzyknął.
Harry poczuł się, jakby czas wokół niego zwolnił. Zobaczył McGonagall, Kingsleya i Slughorna odrzuconych w tył, młócących ramionami i przecinających powietrze, gdy furia Voldemorta eksplodowała jak bomba na widok upadku ostatniej, najlepszej ze swych przybocznych. Czarny Pan uniósł różdżkę i skierował ją na Molly Weasley.
Ostatnie dwa cytaty pochodzą, a jakże, z ostatniego rozdziału DH. Szczególnie ten ostatni mnie zainteresował, bo wcześniej nie zauważyłam, by Voldemort przejmował się tak swoimi śmierciożercami. I to by było na tyle, nie będę się dłużej nad tym rozwodzić, zostawiam to pod osąd, tego komu będzie chciało się to czytać, chociaż bardziej nadaje się to na artykuł...
A co wy o tym sądzicie? Komentujcie ;).
|
|
|
09-14-2007, 19:20
|
#2
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 508
|
RE: Bellatrix + Voldemort
Bardzo dużo napisałaś :). Brawo! No nie_zapominajmy, że to w Bellatrix skrytce w banku Gringota Volemort zostawił swojego horkruksa. :rol: Ja myślę, że Voldemort może jej nie kochał ale na_pewno darzył ją sympatią, może nawet to było zauroczenie :).
A właśnie przypomniał mi się w tym momencie fanfick, jak to Voldemort zamierzał mieć potomka z Bellą :D. Znajduje się on bodajże w temacie konkursowym.
|
|
|
09-15-2007, 15:26
|
#3
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 104
|
RE: Bellatrix + Voldemort
Ja czytałam fanficka o płomiennym romansie V. i Belli, którego owocami byli Ron i Hermiona. Ale Bella przeżyła krótkie chwile zapomnienia z Syriuszem, czego skutkiem był Harry i dlatego V. tak go nienawidził. Eh, ale to tylko mała dygresja była.
Fakt faktem, że coś na rzeczy było. Między żadnym panem a sługą nie ma takiej silnej więzi. Ale owładnięty miłością do Belli Voldemort, czy choćby nia zauroczony... To raczej nie to. Denerwuje mnie troszeczkę to niedomówienie
|
|
|
09-19-2007, 11:01
|
#4
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 7
|
RE: Bellatrix + Voldemort
To, że Bellatrix była zakochana w Voldemorcie, to sie strasznie rzuca w oczy, ale czy Voldemort w niej, to bym sie nad tym zastanowiła. W_końcu on nie umiał kochać, ale z pewnością czuł do niej coś, czego do żadnej innej osoby nie poczuł.
|
|
|
09-22-2007, 12:46
|
#5
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 3
|
RE: Bellatrix + Voldemort
Suuuper temat.Ja kiedyś napisałam fanfick o tym że mieli dziecko ale voldemort zrobił to tylko aby mieć dzedzica za to bella była duuumna przez duże D a ta mała [bo to córka była] miała horcruxy i się Malfoy w niej zabujał i ona była w hogwarcie i jakby ktos chciał to mogę w częściach całą powieść napisac na PW.
P.S Miała na imię Mary Riddle ale nieoficjalnie mówię ze na drugie ma Galatea.
|
|
|
10-08-2007, 09:15
|
#6
|
|
Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Halloween Town
Posty: 60
|
RE: Bellatrix + Voldemort
Wg mnie Bella była obsesyjnie 'zakochana' ([?] czy można użyć takiego słowa? Zamienne do- fanatyzm  w Voldim. Nie wiem na czym to poległo, bo ani on przystojny, ani zbytnio zdolny (Pottera nie zabił? Niech zdycha XD), no ale nie o tym mowa. Widziała w nim swojego guru, ideał zła, siłę i męskość (jezu! gdzie? XD), przy tym była lojalna i oddana... No jak tu takiej nie brać XD
Szczerze powiedziawszy bardzo spodobało mi się przytoczenie cytatów, zwłaszcza ten ostatni daje do myślenia... Nie rozwodziłam się nad tym wcześniej... W wywiadach Pani Rowling może sobie mowić, że Voldi nie kochał nikogo, gdyż musi... Inaczej zrujnowałaby sobie fabułę z poprzednich tomów serii (a propos tego całego czaru i uroku miłości matki Pottera). Reasumując miłość pomiędzy tą dwójką:
a. jest/była bardzo możliwa, na zasadzie Pan i władca + służebnica (no ale zawsze jakaś miłość  )
b. była jednostronna (ze strony Belli)
c. nie było jej wcale, a tylko nasze fangirlowo-pairingowe duszyczki pozwalają nam tak myśleć 
Koniec końców mi się koncepcja ich uczucia podoba i nie mam nic przeciwko ^^
I tym optymistyczym akcentem kończę swoją wypowiedz...
__________________
Ślizgonka, Snaperka, Lupinistka, Malfoy'istka.
* Totally obsessed Snape x Lupin fangirl! *
|
|
|
10-23-2007, 18:12
|
#7
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 13
|
RE: Bellatrix + Voldemort
Bella była zafascynowana Voldemortem, może to jest odpowiedniejsze określenie B).
To coś jak mania, fanatyzm jak ktoś tu zauważył..._choroba psychiczna XD.
Reasumując, "miłość" która nie jest miłością, ale tylko w jedną stronę. Voldemort mógł ją jedynie "prawie szanować".
|
|
|
01-07-2008, 18:23
|
#8
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 7
|
RE: Bellatrix + Voldemort
Mnie też się wydaje, że to coś, co łączyło Voldemorta i Bellę to nie było tylko to samo, co do innych Śmierciożerców. Szukałam w internecie ile się dało o tej dwójce i na jednej stronce znalazłam nawet takie stwierdzenie, że oni mają razem dziecko i że pojawia się ono w Epilogu. Jak wiemy, w epilogu nie ma mowy o dziecku tej pary, ale bardzo dużo osób sądzi, że byli dla siebie bliscy. A te urywki z książek jak najbardziej o tym świadczą.
|
|
|
01-07-2008, 18:39
|
#9
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 26
|
RE: Bellatrix + Voldemort
Ja uważam że Bella napewno kochała Voldiego,ale pytanie czy on?? Myślę że bał się tego uczucia i nie wiedział co to miłość ale odwzajemniał(widać to w fragmęcie gdzie ona umiera).
Tak napewno się kochali ale nie mówili o tym nie wyznawali sobie miłości
|
|
|
01-07-2008, 22:45
|
#10
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 54
|
RE: Bellatrix + Voldemort
Moim zdanie Belatrix Lestrange kochala Voldemorta lecz on byl zbyt zajety pragnieniem zawłądniecia nad siwetem zeby to dostrzec jak ona chce być zauważona przez niego.Nie udaje jej sie szkoda ... bo bysmy mieli niezly kabaret xD
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:10.
|
|