|
11-23-2007, 16:33
|
#1
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
Sława
Zazwyczaj piszę o zjawiskach i ludziach z którymi sama mam bliską styczność , bądź opisuję własne doświadczenia. Te, które tu opiszę może wydać wam się dziwne i niewiarygodne, ale chcąc nie chcąc - jest prawdziwe.
Zacznę od pytania do was na, które spodziewam się w większości takich samych odpowiedzi; Czy chcecie być sławni?
Tak, jaki nastolatek nie marzył o sławie obserwując z gazet i TV życie swoich idoli. Super jest mieć kupę siana i to za pracę , która jest na dodatek przyjemnością, super jest bywać na wielkich imprach, znać cenionych i bogatych ludzi i po prostu być kimś.
Ja nie byłam oryginalna; również marzyłam o sławie kiedy oglądałam swoja idolkę Britney na ekranie i w magazynach. Wzdychałam na jej widok i zadrościłam stylu życia jaki prowadzi. Postanowiłam ,że będę taka jak ona; zostanę piosenkarką i będę cholernie znana.
I wyobraźcie sobie ,że dziś jestem jedną z najbardziej znanych osób w mieście i nie tylko.
Wiem ,ze to bardzo nieskromne stwierdzenie (sama do pokornych i skromnych ie należę), ale fakt, faktem, jestem rozpoznawana prawie wszędzie. Gdzie się ruszę- tam jest ktoś kogo znam, bądź ktoś kto zna mnie.
Jak tego dokonałam nie będąc wcale wielką pięknością ani nikim nadzwyczajnym?
Trudno jest mi powiedzieć, ale z efektów byłam (i nadal trochę jestem) bardzo zadowolona. Myślę , iż to że zawsze byłam sobą sprawiło , że ludzie do mnie się wręcz przyklejali a inni mnie nienawidzili i życzyli śmierci. Oczywiście byłam nie byłby sławy gdyby nie talent i...skandaliki. Jaki talent? Gównie pisarski; prowadziłam w szkole gazetkę po która uczniowie chętnie sięgali. Raz o mało nie wyleciałam z budy za jeden artykuł, ale to szczegół...Co do tzw. image...Hm, miałam własny nie do podrobienia styl, a właściwe to mieszałam kilka i wychodził czasem niezły bałagan. Pewnego razu na Halloween przebrałam się za Madonnę ,lecz w rezultacie wyszło ,że jestem ...tirówką.B) Przez cały tydzień nie schodziłam z ust szkoły i nauczycieli(śmieszne nie?). skandalem też okazało się nie noszenie stanika na który ma uczulenie...psychiczne. Nie raz ludzie(dziewczyny gównie) podchodziły do mnie i pytały czy maja zaopatrzyć mnie w bieliznę. A ja z podniesiona głową prułam po korytarzu dumna jak paw. Dzięki chryzmie byłam przewodniczącą przez całą szkole, wbijałam na drogie koncerty bez biletu i chyłkiem wbiłam też na końcowy bal trzecioklasistów
podając ,że przybywam jako reporterka z gazetki ,nie płacą przy tym 80 zł jak inni...
Rzecz jasna wszytko ma swoje złe strony; wyzwiska typu ''dziwka'' ''blaza'' flądra'' wazeliniara'' to codzienność.Ale z czasem przyzwyczaiłam się.
Moje marzenia zaczęły się spełniać; śpiewałam na konkursach, występowałam na wszystkich apelach, szkolnych przedstawieniach itp, itd. krótko mówiąc; szkolna gwiazdeczka. Mimo, że mój wygląd przeczy definicji szkolnej gwiazdy jakie widzie w tych amerykańskich filmach.
Ale zaczęłam się też zastanawiać czy dzięki temu czuję się naprawdę szczęśliwa i doszłam do wniosku, że nie.Spostrzegłam też ,ze ludzie ,którzy tak mnie ''kochali'' nie są moimi przyjaciółmi, lecz pojawiają się wtedy gdy czegoś potrzebują...
Moje podejście do sprawy ostatecznie zmieniły dwie postacie; Briteny i Jarek Wajk.
Ta pierwsza z jasnych powodów. Od dawna obserwuję co z nią i innymi ''gwiazdami'' robi lub zrobiła sława....mam wymieniać? Paris Hilton, Britney, Marylin Monroe , Curt Cobian, Elvis Presley....i tak bez końca.
A Jarek Wajk to były wokalista Oddziału Zamkniętego(sam wiele razy na nim był z powodu dragów) ,który znał osobiście mojego wielkiego idola ,którego również zniszczyła sława; Ryśka Riddla z zespołu Dżem. Ryśka wcale nie nie zniszczyły narkotyki, ale właśnie sława. Nie znosił jej i nie mógł się z nią pogodzić więc wpadł w nałóg i umarł. Za sobą pociągnął też swoją rodzinę , która do tej cierpi z powodu sławy ojca i jego braku. Wajk opowiadał też o wielu znanych ludziach, którzy ćpają i piją bo nie potrafią sobie poradzić z brzemieniem jakie na siebie wzięli.
Sława to nie tylko kapryśna przyjaciółka jak powiedział Lockhart. Sława to zła przyjaciółka , która wciąga i powoli zabija. każdy znany człowiek tego doświadcza, choć ostatnia rzecz jaka by zrobił to przyznanie się do tego. Więc nie wierzcie ślepo w to co piszą gazety i to co mówią wasi idole. Róbcie to co kochacie ,ale nie dla sławy ,ale czystej przyjemności i satysfakcji. To jest w życiu najważniejsze. By spełnić swoją Własną Legendę.
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
11-23-2007, 17:36
|
#2
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Sława
Ja nie za bardzo rozumiem, dlaczego uważasz, że jesteś jedną z najbardziej znanych osób w mieście? Przez przebranie na Halloween? Przez występowanie na szkolnych apelach? Nie mam zamiaru cię urazić, pytam z czystej ciekawości... duże jest to twoje miasto?
|
|
|
11-23-2007, 18:05
|
#3
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: !Error! Acces Denied!
Posty: 2,907
|
RE: Sława
Hmmm... z tego co widzę, opisałaś niezła bajęczkę - dziwne, że wogóle marnowałaś na to czas, bo wątpie, że ktokolwiek w to uwierzył.
Po pierwsze, jest strasznie naciągana - jeżeli to prawda, to znaczy, że twoje miasto ma wielkość 500 mieszkańców, co nie równa się nawet z jedną jedną-trzecią uczniów w mojej szkole.
Po drugie - piszesz o tym wszystkim, w celu pochwalenia się swoim wyimaginowanym 'image'm ' - jak to określiłaś.
Po trzecie, nikt normalny nie jara się faktem, że nie nosi stanika - co nas to obchodzi, no i jeśli to jest prawda to współczuje Ci przyszłego biustu - będzie wyglądał jak dwie długie parówki w wieku 20 lat.
Paris i Britney - rzeczywiście idolki godne podziwu... wogóle kawałek o idolach jakby wyrwany z kontekstu... Britney zgoliła głowę, bo chciała znowu zostać zauważona a ,że nie potrafi wybrać partnera to już jej problem. Marylin popełniła samobójstwo, chociaż z mojego punktu widzenia została zamordowana przez rząd Amerykański, bo spała z Clintonem. Kurt Cobain ćpał - to nie sława go wpędziła w to co zaczął robić, tylko ćpanie wpędziło go w sławę. Paris mnie nie interesuje i nie interesowała bo to po prostu kolejna lalka barbie w 'showbiznesie', a Elvis Presley uzależnił się od leków - między innymi antydepresyjnych, czego samo zażywanie wg. mnie jest głupotą...
Ta 'B)' przy 'tirówce' podkreśla to, że strasznie się rajcujesz tym... masz13 lat? czy 12..
A Twój talent pisarski tak się odzwierciedla w tym poście, że zastanawiam się kto zechciał nawet spojrzeć na artykuły które pisałaś...
Naprawdę nie interesują nas tego typu bajeczki, a ktokolwiek Ci uwierzył musi być wiernym czytelnikiem pisemek typu 'Bravo' i 'Popcorn'.
Gratuluje ośmieszenia.
|
|
|
11-23-2007, 18:16
|
#4
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 1,498
|
RE: Sława
To chyba nie dokońca jest tak jak opisałaś. Niektóre osoby potrzebują uczucia bycia podziwianymi i sławnymi. Na przygład moja przyjaciółka. Piękny głos, wygrywa każdy konkurs na jaki się zgłosi. Ona o tym wie. Wie, ze ludzie postrzegają ją jako prawie idealną. Ja nigdy nie lubiłam się pokazywać, zrezygnowałam sama z konkursów tańca, jeden mi wystarczył. Sława zależy od charakteru człowieka. Osobą sławną nie powinien zostawać ktoś kto sobie z nią nie poradzi, bez mocnej psychiki i prawdziwych przyjaciół.
__________________
" - Ten Eyrieńczyk był zbyt arogancki, jak na twoje potrzeby.
- Masz brata, który jest jeszcze bardziej arogancki,
- Chcesz się z nim przespać?
- Prędzej zjem dżdżownicę. Żywą.- Ponieważ zemdliło ją na samą myśl o tym, pociągnęła spory łyk brandy. - Choć oczywiście go lubię - dodała. - Może nawet trochę go kocham, tak po siostrzanemu... kiedy nie jest takim upartym fiutem.
- Aha. Tak z pięć minut w miesiącu."
Kocham Daemona i Surreal xD
|
|
|
11-23-2007, 19:09
|
#5
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 897
|
RE: Sława
No cóż...jeśli występy na apelach uważasz za szczyt sławy ,a oczywiście masz do tego prawo,to chyba mamy różne definicje tego pojęcia.Oczywiście nie chcę Cię obrażać,ale czy nienoszenie stanika ,czy przyjmowanie z aprobatą porównań do "tirówy" to rzeczywiście powód do dumy? Nie wydaje mi się...Radziłabym Ci jeszcze raz przeanalizować swój tekst i zastanowić się nad sensem umieszczania go tutaj....
|
|
|
11-23-2007, 21:13
|
#6
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 17
|
RE: Sława
Hmmm... Oh my god!
Ty chyba sama nie wiesz co piszesz, albo raczej ta "sława" uderzyła Ci do głowy...powiem to jeszcze raz... O mój boże!
Patrząc na tytuł myślałem sobie, ze będzie to teamt o ludziach, którym ta "przyjaciółka" poprzewracała w głowie...A tu na odwrót, znaczy się po części na odwrót. Bo ci co potrafią czytać między wierszami zauważlyli oewnie, że pisała to osoba niezrównoważona psychicznie, przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie.
Cytat:
|
Ja nie byłam oryginalna; również marzyłam o sławie kiedy oglądałam swoja idolkę Britney na ekranie i w magazynach. Wzdychałam na jej widok i zadrościłam stylu życia jaki prowadzi.
|
Ta sama Britney Spears, która prawie zabiła swoje dziecko, prawie popełniła samobójstwo, brała dragi, marysię i inne prochy, piła do zwalenia z nóg, ogoliła się do łysej pały, ta która to wszystko zrobiła dla rozgłosu. Czy mówisz o innej Britney Spears? Bo jeżeli ona dla Ciebie jest idolem to ja...ale o gudtach się nie dyskutuje, każdy ma własne poglądy i upodobania xD
Cytat:
|
Tak, jaki nastolatek nie marzył o sławie obserwując z gazet i TV życie swoich idoli.
|
Chyba żaden, ale jeżeli ty rozumiesz sławę poprzez rozgłos, ciągłe używki i nie zchodzenie z pierwszych stron gazet to ja chyba jestem odosobniony, bo raczej chciałbym być znany z talentu^^
Cytat:
|
Wiem ,ze to bardzo nieskromne stwierdzenie (sama do pokornych i skromnych ie należę), ale fakt, faktem, jestem rozpoznawana prawie wszędzie. Gdzie się ruszę- tam jest ktoś kogo znam, bądź ktoś kto zna mnie.
|
Oh my god! Matko Jezusowa, Boże Przednajświętszy najbardziej znana dziewczyna z tej wsi powiedziała mi cześć...Oh My God! Jestem w niebowzięty, chyba nie będę spał przez tydzień, jestem podjarany, chyba sobie wezmę...Oh My God! Muszę to powiedzieć kumplom...OH MY GOD!!!
Nie wiem czy warto dalej tracić czas na pisanie czegogkolwiek...Powiem tak....Pustych lalek barbie za dużo na tym świecie- po co jeszce jedna?
|
|
|
11-23-2007, 21:26
|
#7
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 671
|
RE: Sława
Och dziewczyno.. Nie wiem co powiedzieć.. Zatkało mnie, ale nie pochlebiaj sobie, to nie dlatego jaka to świetna jesteś tylko dlatego jak ludzie potrafią kłamać. A Ty potrafisz to znakomicie.
Nie wiem jak inni, ale ja odnoszę takie wrażenie, że chcesz byśmy Cię kochali, wielbili bo jesteś świetna. To Ci powiem tyle: Mylisz się, nie jesteś świetna.
Opowiadasz nam tutaj jakąś historie. Dlaczego jakąś a nie Twoją? To proste. Jak dla mnie to spędziłaś sporo czasu przed komputerem by to wymyślić. A potem to wlałaś tutaj, na forum.
Mówisz, że wszyscy Cię znają. Ach tak? Mnie też, bo mieszkam na wsi, gdzie jest 500 mieszkańców. W szkole też mnie znają, nie wszyscy, i od złej strony, która wręcz nie istnieje. A wiesz przez co? Przez to, że zachciało mi się na forum pisać. I powyklinać. I to był mój błąd bo teraz ludzie myślą, że jestem taka i siaka. A mogę przysiąc, że taka nie jestem i to mnie boli jak oni o mnie myślą. No, ale odchodzę od tematu.. Wróć… Ja znam ludzi i oni mnie znają.
Mówisz, że masz swój styl. Każdy ma. Zdaję Ci się, że te dwie to takie same są. Och, nie, to tylko tak się zdaje, one są inne od siebie ale bardzo podobne. Ja i moja najlepsza przyjaciółka jesteśmy uważane za klony. A wiesz dlaczego? Bo mamy taki sam kolor włosów, plecaki z tej samej firmy i taki sam dres tyle, że różne kolory. I już jesteśmy klonami. Ale znowu zbaczam. Może i masz swój styl, a miej sobie, ja Ci nie bronię.
Śpiewasz, recytujesz, jesteś piękna i świetna.. Dziewczyno, może przystopuj. Ja też śpiewam i recytuje, a co do tego czy jestem świetna i piękna to każdy ma swoje zdanie. Też umiem powiedzieć, że jestem sławna, a co. Przecież to tylko Internet. Ale ja za gadanie różnych rzeczy na Internecie wylądowałam u Pedagoga, który naszczęście mi wierzył a nie tamtym dziewczyną, które chciały mnie oskrażyć. Tu mi się udało,tamte dziewczyny była to swego rodzaju mafia w podstawówce. Ja jako, że mieszkam w innej miejscowości i nie chodziłam tam do szkoły nie wiedziałam o tym. Dowiedziałam się tak naprawde przedwczoraj od koleżanki, ktorą zastraszały. A wiecie dlaczego ją zastarszały? Bo powiedziała, że na lekcji nie chce być z nimi w grupie. I one powiedziały, że jej (przepraszam za wyrażenie)wpierdolą. Mi też tak mówiły, ale jakoś sobie poradziłam. Chyba.
Celowo wkroczyłam w to co u mnie się dzieje. Może to da Ci do pomyślenia i poprawienia swojego błedu, jakim jest kłamstwo.
I.. Może wyjść, że się nad sobą użalam. Nie wiem, nie moge powiedzieć, że nie. Może tak jest, ale nie robię tego świadomie. Wiem, że Wy, userzy, którzy już mnie poznali, wyrobili sobie o mnie zdanie i.. nie powiedzą, że jestem szmatą. A uwierzcie mi, mówią tak a wiecie dlaczego? Bo to gimnazjum i tam każda jest szmatą, nie liczac "Elity". Chciałabym Wam zadać pyatnie. Czy można poznać człowieka w ciągu 3miesięcy? Pisac o nim jak o najgorszym stworzeniu, bo coś źle powiedział?
Uff, rozpisałam się.
Pozdrawiam,
A.
__________________
nie podoba mi się to forum oO
|
|
|
11-23-2007, 23:17
|
#8
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 405
|
RE: Sława
Wiesz, nie koniecznie jestem pewna po co został założony ten temat.. Chcesz nas ostrzec przed sławą, czy raczej zupełnie na odwrót? A może po prostu, chciałaś przedstawić, jak bardzo jesteś gdzieś znana, jak wszyscy Cię kochają i przedstawić nam swoją historię "szkolnej gwiazdeczki" (jak sama to nazwałaś)? Tak na marginesie.. to o jakie miasto Ci chodzi..? Coś w stylu Poznań, Warszawa, Kraków, czy może jakaś wieś licząca 500 mieszkańców? To też jest tutaj ważne. Jeśli chodzi o sławę w szkole.. każdy w pewnym sensie jest tam znany. Ludzie spędzają ze sobą większość czasu, widzą siebie na przerwach, poznają ludzi, którzy właśnie występują w różnych konkursach, apelach etc.. Ale to chyba wcale nie świadczy o jakiejś wielkiej sławie. Nie powiem.. Mnie również zna sporo osób, niektórzy bliżej, niektórzy tylko z widzenia.. ale to normalna kolej rzeczy, że rozpoznajemy siebie na ulicach, mówimy sobie cześć itd. Ale bez przesady. Nie porównuję siebie do modelek z kolorowych czasopism, czy gwiazd z telewizji.
A tak w ogóle, to jakoś nie chce mi się wierzyć w tą "bajeczkę" którą opisałaś.
|
|
|
11-24-2007, 02:22
|
#9
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Sława
Ejj, ale słuchajcie, nie oskarżajmy Miss Bagwell o kłamstwo. Ja na przykład mogę szczerze i z czystym sumieniem stwierdzić, że każdego z mojego liceum znam osobiście. Pominę tylko fakt, że w moim liceum nie ma nawet 40 osób. Dlatego też poczekajmy, aż Miss się wypowie.
|
|
|
11-24-2007, 11:39
|
#10
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: !Error! Acces Denied!
Posty: 2,907
|
RE: Sława
Cytat:
Limonka napisał/a:
Ja na przykład mogę szczerze i z czystym sumieniem stwierdzić, że każdego z mojego liceum znam osobiście. Pominę tylko fakt, że w moim liceum nie ma nawet 40 osób.
|
No popatrz... a mi się zdarza, że na ulicy nie potrafię rozpoznać niektórych ludzi ze szkoły... - tylko to troche inna sytuacja.
I trochę żałuje, że tak zjechałam Miss. Nie dlatego, że zmieniłam zdanie, tylko mam przeczucie, że gdybym się w ogóle nie odezwała, tyle łudząco podobnych postów by się nie ukazało...
No nie ważne.
Jedyne zdania ludzi, które tu się troche wyrozniają, należą do Serei i blackberry.
OMFG
EDIT: Jeszcze jedno sobie przemyślałam.
Cytat:
|
Zacznę od pytania do was na, które spodziewam się w większości takich samych odpowiedzi; Czy chcecie być sławni?
|
Tak - chce być sławna. To jest jeden z moich celów w życiu, który jednak nie wydaje się bardzo realny - ale marzenia są, po to, aby do nich dążyć. :)
Tylko Ty piszesz o tym najgłupszym rodzaju sławy jaki istnieje. Ja chce być sławna za moje czyny i osiągnięcia, nie za moją głupotę - nie jestem aż tak zdesperowana jak Paris umieszczająca swoje pornosy w necie, czy Twoja idolka Britney.
Amen
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:29.
|
|