|
07-31-2008, 21:13
|
#1
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 292
|
Transplantacja organów po śmierci
Po śmierci człowieka, kiedy jest możliwość pobrania jego narządów do przeszczepu, lekarze zwykli pytać rodzinę o zgodę, mimo, iż prawo pozwala na pobranie organów bez pytania rodziny o jej zdanie na ten temat, jeśli tylko zmarły za życia nie wyraził swojego sprzeciwu. Często jednak, kiedy bliscy zmarłego nie zgadzają się na to, narządy nie zostają pobrane. Co Wy o tym sądzicie? Czy wolę rodziny powinno się bezwzględnie uszanować, nawet jeśli organy zmarłego mogą uratować 5 albo 6 innych ludzkich żyć?
Moim zdaniem decyzji rodziny nie powinno się uwzględniać. Osoby zrozpaczone po śmierci ukochanego człowieka, często nie są w stanie racjonalnie myśleć i nie zgadzają się na pobranie organów. Kiedy po jakimś czasie zmieniają zdanie jest juz za późno. Oczywiście są przypadki, kiedy rodzina nawet po otrząśnięciu się z szoku dalej uważa, że podjęła dobrą decyzję nie zgadzając się na transplantację. Uważam jednak, że jeśli umarły za życia nie wyraził swojego sprzeciwu, organy powinny być pobierane. Jeśli można w ten sposób uratować kilka śmiertelnie chorych osób, to nie ma nad czym się zastanawiać.
Cytat:
|
Profesor Bogusław Wolniewicz określa transplantacje jako formę współczesnego kanibalizmu. Tak jak ludożerstwo ma na celu przeżycie kosztem konsumpcji zwłok (funkcja gastronomiczna, nawet jeśli ma rytuały magiczne), tak transplantologia ma na celu dłuższe przeżycie kosztem cudzych narządów. Idea obu działań jest podobna - dłuższe życie kosztem cudzych zwłok.
|
Ja widzę zasadniczą różnicę między kanibalizmem a transplantacją. Mianowicie, aby pobrać narządy nie zabija się nikogo. Ludożercy natomiast polują na swoje ofiary.
|
|
|
07-31-2008, 23:58
|
#2
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 109
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Ja na przykład w ogóle uważam to prawo za totalny bezsens i tyle. jak ktoś się zgodzi to ok... ale z urzędu wara od MOJEGO ciała. Co to ma być, że muszę zgłaszać cokolwiek, że nie chcę, żeby mnie ćwiartowali? Równie dobrze można zrobić prawo, że jak nikt nigdzie nie zgłosił sprzeciwu to można go okraść. Nie wyobrażam sobie, żeby bez mojej zgody ktokolwiek dotykał MOJEGO ciała. To może po śmierci rozdajmy mieszkanie i inne dobra materialne zmarłego, po co one w ogóle rodzinie? Pewnie można by uratować więcej osób.
Co do kanibali to jedzą też trupy po bitwach itp. Oczywiście o ile wojownik nie wyraził przed śmiercią sprzeciwu. :yes:
|
|
|
07-31-2008, 23:59
|
#3
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,569
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Co do mnie, to mam mieszane uczucia. Bo jak poznać, że człowiek na ten przykład już umarł, a nie jest to śmierć kliniczna, czy jakaś tam śpiączka. Generalnie mało wiem na ten temat, więc nie powinnam się wypowiadać.
Cytat:
|
Uważam jednak, że jeśli umarły za życia nie wyraził swojego sprzeciwu, organy powinny być pobierane.
|
Tu akurat się nie zgodzę, bo czasami są takie sytuacje, że człowiek nie ma jak wyrazić swojego zdania, bo po prostu jest nieprzytomny. Tu akurat chyba mam rację.
Cytat:
|
Ja widzę zasadniczą różnicę między kanibalizmem a transplantacją. Mianowicie, aby pobrać narządy nie zabija się nikogo. Ludożercy natomiast polują na swoje ofiary.
|
Rozwaliło mnie to^^.
__________________
I love your funny face. Your sunny, funny face...
Mój Last.fm xPP
|
|
|
08-01-2008, 02:53
|
#4
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Ja tam jestem zdania, że jak człowiek nie żyje, to już mu organy do szczęścia nie potrzebne. Jego rodzinie też nie. Bubi, gdyby nie było takiego prawa, byłaby konieczna wcześniejsza zgoda na pobranie organów. Większość ludzi nawet nie zawracałaby sobie głowy czymś takim, więc organów do transplantacji byłoby dużo mniej, a trupów dużo więcej. Ze mnie, po mojej śmierci, mogą wyciągnąć co się da... Aczkolwiek wątpię, żeby cokolwiek nadawało się do użytku, nie prowadzę zbyt zdrowego trybu życia. ;P
|
|
|
08-01-2008, 08:51
|
#5
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Ja jestem tego samego zdania co Bubi. Jak sobie wyobrażę co po śmierci mogą robić z MOIM ciałem! Nie ma mowy. To są moje organy i niech je zostawią w spokoju. Co z tego, że będę martwa - decyzja zapada za życia, a ja ZA ŻYCIA myślę, że nie obchodzi mnie żadne kilka osób, którym mogę uratować życie. Nikt nie będzie nic ze mnie wyciągał, wolę żeby to zgniło pod ziemią niż żeby jakiś inny człowiek chodził sobie z moim organem. Niech gnije. Ale wara.
Między ludożerstwem, a transplantacją są wielkie podobieństwa, ale dwie zasadne różnice: po pierwsze, człowiek mógł się nie zgodzić na nią, a że był takim ignorantem i nawet o tym nie wiedział to już jego sprawa. Niech go tną.
Po drugie, nie zabijają tego człowieka dla organów tylko biorą organy z martwego ciała kiedy już mu nie są potrzebne, ale Bubi podał przykład takiego ludożerstwam więc to zależy.
|
|
|
08-01-2008, 08:58
|
#6
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Trondheim
Posty: 4,354
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Cytat:
|
Ja tam jestem zdania, że jak człowiek nie żyje, to już mu organy do szczęścia nie potrzebne.
|
Dokładnie to samo miałam napisać.
Co do założycielki tematu... napisałaś, że jeśli rodzina się nie zgodzi, to nie trzeba uwzględnioać jej zdania. Ja uważam inaczej, bo po cholerę pytać rodziny, jesli ich zdanie i tak się zignoruje.
__________________
Life is wasted on the living
|
|
|
08-01-2008, 08:59
|
#7
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
No to niech przestaną uwzględniać i pytać jednocześnie!
|
|
|
08-01-2008, 09:40
|
#8
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Moim zdaniem...cóż gdybym mogła odrazu powiedziałabym rodzicom by , że chcę by moje ograny były oddane do transplantacji i w ten sposób po śmierci mogłabym uratoać życie komuś innemu. Są takie chwile w których bycie egoistą nie tyle co nie popłaca, ale jest po prostu żałosne. Jednak z drugej strony ludzie tracą swoich najbliżych nie mają zamiaru dać pokroić ich ciał dla ratowania życia innego człowieka. Po trosze ich rozumiem bo to co człowiek czuje po stracie kogoś bliskiego jest nie do opisania.
Ale przecież takie sprawy można już uzgodnić za życia. Niestety nie każdy o tym myśli. Nie sądzę jednak by prawo zmuszenia kogoś to takiego czyny było dobre. To jest po prostu nie etyczne i wbrew prawom każdego człowieka.
Ale zgodzę się w stu procentach z pierwszym zdaniem Selekcjonerki : Ja tam jestem zdania, że jak człowiek nie żyje, to już mu organy do szczęścia nie potrzebne.
Najaważniejesza jest ludzka dusza a ciało to tylko ciało i nic więcej. Chyba , że ktoś kultywuje i wyolbrzymia jego rolę i stawia je na pierwszym mijescu... Ale to jest moim zdaniem nieco chore...
A co do pana Wolniewicza...cóż jest to profesor , który wiele razy wypowiadał się na łamach Radia Maryja oraz telewizji Trwam. Nie spodziewaj się zbyt wiele po kimś kto jest sympatykiem Janusza Korwina- Mikke , Jean Rose. Nie te źródło. ;P
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
08-01-2008, 10:02
|
#9
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 499
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Cytat:
Bubi napisał:
Ja na przykład w ogóle uważam to prawo za totalny bezsens i tyle. jak ktoś się zgodzi to ok... ale z urzędu wara od MOJEGO ciała. Co to ma być, że muszę zgłaszać cokolwiek, że nie chcę, żeby mnie ćwiartowali? Równie dobrze można zrobić prawo, że jak nikt nigdzie nie zgłosił sprzeciwu to można go okraść. Nie wyobrażam sobie, żeby bez mojej zgody ktokolwiek dotykał MOJEGO ciała. To może po śmierci rozdajmy mieszkanie i inne dobra materialne zmarłego, po co one w ogóle rodzinie? Pewnie można by uratować więcej osób.
|
Lecz pomyśl, że Twoje ciało, które po śmierci nie będzie ci zbytnio potrzebne, może uratować życie kilku innym osobom. Ja osobiście uważam, że nie ma w tym nic złego, a na dodatek ratuje komuś życie. Myślę, że przed śmiercią zgodziłabym się na transplantacje moich organów po śmierci (jeśli będzie to możliwe). Po prostu jest to taki nasz ostatni dobry uczynek, który uratuje życie drugiej osoby, tak nie wiele zrobimy, a jednocześnie tak dużo...
|
|
|
08-01-2008, 10:05
|
#10
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
|
RE: Transplantacja organów po śmierci
Nawet nie wiecie komu może będą służyć wasze organy, nie znacie ich, a chcecie ratować życie? Trudno mi to zrozumieć i może jestem egoistką, ale kilka osób w tą czy w tamtą różnicy wielkiej nie robi. I tak groziło przeludnienie, w Chinach już kiepsko jest. W sumie w Polsce trudno o to, ale ludzi na ziemi i tak jak mrówek.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:22.
|
|