Nirvana, taa. Jeden z nielicznych ( obok Screaming Tress i Puddle Of Mudd) zespołów grunge'owych, których jestem w stanie słuchać. Grunge sam w sobie nigdy mnie nie zachwycł: zbyt "brudne" brzmienie gitar, wrzaskliwe głosy wokalistów i nieskomplikowane instrumentalnie, wrecz proste kompozycje sprawiają, że grunge odbieram jako jeden z mniej wymagajacych podgatunków muzyki rockowej.
Z Nirvaną sprawa ma sie nieco inaczej. Do muzyki zespołu nastawiona jestem w znacznej częścii neutralnie, a cały ten BOOOM na Kurta typu koszulki, teorie spiskowe etc jest dla mnie strsznie przereklamowany. Niemniej jednak lubię niektóre piosenki Nirvany, zwłaszcza, gdy grają na żywo. Tak dokładniej to:
Come As You Are
Polly
Something In The Way
Dumb
Heart Shaped Box
In Bloom
Jesus, Doesn't Me From A Sunbeam
Lithium
My Girl
__________________
"Nikt nie każe Ci iść dalej. Można siedzieć i czekać na śmierć. Można przez całe życie siedzieć i czekać na śmierć. To też jest godne, jest honorowe, może być przyjemne, jeśli ktoś potrafi czerpać z tego przyjemność. Nikt nigdy nie powiedział, że tylko jak się idzie naprzód to dopełnia się los człowieka"
Jake, spragniona żaba nie może pić z dwóch jezior jednocześnie
Ostatnio edytowane przez Hermiona1334 : 08-10-2010 o 20:37.
|