Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Inne

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 01-23-2008, 14:32   #1
Angelina Johnson
Senior Member
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,006
Wyślij wiadomość przez MSN do Angelina Johnson
Domyślnie Homoseksualiści - próba naszej tolerancji...

Homoseksualiści zaczęli zwracać na siebie uwagę dopiero po tym jak wystąpili do rządu Polskiego w związku z nadaniem im równego uprzywilejowania jak heteroseksualista. W naszym kraju jest to naprawdę dość egzotyczna sytuacja. Jak wyobrażacie sobie swoich sąsiadów całujących się namiętnie na balkonie? Istotnie homoseksualiści muszą się ukrywać, aby nie zostać potępionym przez społeczeństwo. Każdego obrzydza sam widok pary lesbijek, bądź gejów. Sam kościół katolicki potępia takie zboczenie. Od stuleci w chrześcijaństwie znany był negatywny stosunek do seksualności człowieka, a wiele jego przejawów uważanych było za grzeszne, niezgodne z naturą i planem bożym. Jednym z nich był homoseksualizm. Jacek Maciek Krawczyk napisał:
I choć w spośród wielu już kościołów chrześcijańskich nastąpiły ogromne zmiany w podejściu do tej kwestii, to nadal większość z nich tkwi w mrokach średniowiecza, pełna religijnej bezmyślności, a także chorego fanatyzmu przedłuża przy pomocy Biblii ucisk gejów i lesbijek oraz usprawiedliwia ich dyskryminację. Należy pamiętać, iż w przeszłości w podobny sposób wykorzystywana była Biblia do popierania niewolnictwa, segregacji rasowej i dyskryminacji kobiet, a także stanowiła narzędzie walki z zasadą heliocentryzmu Galileusza, teorią ewolucjonizmu Darwina oraz wielu innych, w których słuszność obecnie już nikt nie wątpi. Nadszedł czas, by wszystkie Kościoły chrześcijańskie zweryfikowały swe poglądy także w kwestii homoseksualizmu i przestały zaprzeczać rzeczywistości, której jest on integralnym oraz jak najbardziej normalnym składnikiem. Tragicznym jest, że ci, którzy tyle mówią o miłości i poszanowaniu bliźniego, głoszą jednocześnie homofobiczne hasła i wpajają nienawiść do gejów i lesbijek. Jest to szczytem hipokryzji. Miłość jest najpiękniejszym uczuciem, jakiego może doświadczyć człowiek i nie ma znaczenia, czy jest ona homoseksualna czy też heteroseksualna. Miłość homoseksualna nie jest zboczeniem czy chorobą, tak i nie jest nimi miłość heteroseksualna. Czas, by wszyscy to w końcu zrozumieli.

Dlaczego wg. duchownych nawet Bóg potępia inność człowieka? Niekiedy bycie innym to znaczy bycie w gorszej kategorii. Tak też dzieje się z homoseksualistami, którzy przecież nie stają się nimi na własne życzenie. Pewna monia-k-k przeprowadziła wywiad z anonimowym gejem. Przytoczę tylko fragment rozmowy, w której ujawniane są odczucia tej mniejszości seksualnej.

Kiedy po raz pierwszy zdałeś sobie sprawę z tego, że jesteś homoseksualistą?
Dokładnie to Ci nie powiem, ale w przybliżeniu, gdy miałem jakieś 14 czy 15 lat. To był pewien etap w moim życiu. Początkowo świadczyło o tym dziwne, nienormalne uczucie, coś było nie tak, ale nie wiedziałem sam, co to mogło być. Następne zdarzenie, które moim zdaniem mogło mieć na to wpływ, to to, że kiedyś całkiem przypadkowo znalazłem gazetę i, przeglądając ją, zauważyłem, że są tam anonse wielu ludzi o różnych orientacjach Nie wiem czemu, ale pomyślałem wtedy: to jest to! Tak, wiem, dziwnie to brzmi, ale nie potrafię wytłumaczyć, skąd to się wzięło. Myślę, iż wyszło samo z siebie, jakby po prostu tak musiało być.
Czy próbowałeś się bronić i nie dopuszczać do siebie myśli o tym, kim jesteś?
Hm... nie jestem w stanie dokładnie tego określić. Na początku to na pewno było trudne i, jak już wspomniałem, dość dziwne, ale szybko się przekonałem, że nie mogę i nie chcę tego zmieniać. Nałożyło się na to wiele czynników, o których tu nie powinienem mówić. Naprawdę szanuję siebie za to kim i jakim człowiekiem jestem.
Jakie są Twoje relacje z rodziną i znajomymi? Czy wiedzą, kim jesteś?
Kontakt z rodziną oraz relacje ze znajomymi mam bardzo dobre, ale o tym, kim jestem, wie bardzo wąska grupka znajomych, takich jak ja. Wydaje mi się, że jak ktoś boryka się z czymś sam, wtedy łatwiej jemu zrozumieć postępowanie innych. Niestety ludzie heteroseksualni nie potrafią w pełni zaakceptować tego, że jestem gejem. Wiadomo, od każdej reguły są ustępstwa, ale wypowiadam się tu o większości. Moi rodzice też nie wiedzą o mojej "inności". Obawiam się, że to by mogło okazać się dla nich za trudne. Ojciec przestałby mnie traktować jak człowieka, podejrzewam, że straciłbym w jego oczach bardzo dużo. Nie mówię im, bo po prostu się boję i nie chcę ich stracić, ani ranić.

Jak myślicie, czy był on wiarygodny? Bo mnie to nie do końca przekonało. Czy tak trudno jest zaakceptować nam inność bliskich? Czy chodzi tu tylko o tak wszędzie przecież wysławianą tolerancje? Zapominamy, że przecież nikt nie staje się tym innym z własnej woli. Rodzimy się całkowicie bezbronni, pozbawieni własnego zdania i opinii. Polegamy na rodzicach. Swoje potrzeby komunikujemy im w sposób jasny. Jeśli żywiciele zaspokoją nasze potrzeby to czujemy się bezpiecznie. Matka powinna dawać nam ciepło, otaczać opieką i wrażliwością, zaś ojciec, głowa rodziny powinien dawać siłę, przejmować inicjatywę, nauczyć syna być mężczyzną. Nie zawsze tak jednak jest. Chłopiec w kształtowaniu własnej tożsamości potrzebuje zarówno matki, jak i ojca. Alan Medinger pisze, że pożądanie obcej męskości występuje tylko u mężczyzn, którzy czują deficyt własnej męskości" Gejem zostaje więc ten mężczyzna który nie rozwinął w sobie cech związanych z pierwiastkiem męskim. I wbrew pozorom nie dotyczy to nadmiaru cech kobiecych, raczej niepodjęcia zadań związanym z cechami męskimi taki jak np. rola przywódcy, budowanie autorytetu, podejmowanie rywalizacji i walki, obdarowywanie siłą i bezpieczeństwem. Medinger dopisał jeszcze : Homoseksualizm nie dotyczy seksu. Raczej jest to ostatecznie kwestia odrzucenia i oderwania od siebie, od innych i od własnej identyfikacji płciowej Za to Amerykański psychoterapeuta Richard Cohen w oparciu o swoje obserwacje i badania twierdzi, że nikt nie rodzi się homoseksualistą i nikt nie wybiera pociągu do osób tej samej płci. Ta skłonność jest uwarunkowana rodzinnie, środowiskowo i społecznie. Każdy, kto podejmie wysiłek pracy nad sobą, może dokonać zmiany, gdyż pragnienia homoseksualne są objawem nierozwiązanych zaburzeń z okresu dzieciństwa, które spowodowały zakłócenia dotyczące tożsamości płciowej. Uzdrowienie dokonuje się wtedy, gdy zostaną uzdrowione rany z przeszłości "kobiety potrzebują uleczenia ran zadanych przez matkę, mężczyźni potrzebują uleczenia ran zadanych przez ojca bądź jakichkolwiek innych niewyleczonych ran zadanych przez ważną osobę tej samej płci. I znowu, rany serca mogą być odkryte i uleczone, a potem zrealizowane potrzeby miłości zaspokojone w zdrowych, nieseksualnych związkach" [3]. Jak sami widzicie, to nie ich wina, ze są inni. Co by się stało gdybyś to właśnie Ty nagle poczuł/poczuła pociąg do tej samej płci? Umielibyście sobie wybaczyć, że zostaliście jak to dzisiejsza młodzież określa zboczeńcami i dziwakami? Czy wybaczylibyście światu, że nie jest w stanie Was tolerować i traktuje Was jak kogoś gorszego innym, „normalniejszym”? Jak wtedy zmieniłoby się Wasze życie? Z pewnością stracilibyście wielu znajomych, przyjaciół, którzy nie potrafiliby zaakceptować Waszą inność. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego. Mogę się założyć, że większość z Was miałaby niemałe trudności z zaakceptowaniem tego, że jakiś Wasz przyjaciel, bądź przyjaciółka okazuje się homoseksualistą. Czy umielibyście nie zmienić wobec niego/niej swoich uczuć?
Wiele osób uważa, że homoseksualizm wiąże się tylko z pociągiem seksualnym. Otóż nie tylko. Ta nazwa oznacza także myśli, uczucia, zachowania i pragnienia takiego geja, czy lesbijki. Skłonności homoseksualne można porównać do takiej choroby jak chociażby anoreksja. Przyczyna jej powstania zależy od bardzo wielu czynników. I tak w przypadku homoseksualizmu Richard Cohen wyróżnia takie czynniki jak:
1. Dziedziczenie - odziedziczone zranienia, nierozwiązane problemy rodzinne, zakłócone spostrzeganie, filtry umysłowe, predyspozycje do odrzucenia.
2. Temperament - nadwrażliwość, duża potrzeba oparcia, natura artystyczna, nonkonformistyczne zachowania (bardziej kobiece u mężczyzn i bardziej męskie u kobiet).
3. Zranienia homoemocjonalne i zranienia heteroemocjonalne - usidlenie, zaniedbanie, nadużycia, opuszczenie, nałogi, udawanie zachowań, niewłaściwe zachowania seksualne.
4. Zranienia ze strony rodzeństwa/dynamika rodziny - stłumienie, nadużycia, przezwiska.
5. Zranienia obrazu ciała - późne dojrzewanie, ułomność fizyczna, niższy wzrost, chudość, tusza, brak kondycji fizycznej.
6. Nadużycia seksualne - wdrukowanie (impriting) homoseksualne, wyuczone i utrwalone zachowania, substytut uczuć.
7. Zranienia społeczne lub w kontaktach z rówieśnikami - przezwiska, tłumienie, postawa świętoszka, pupilek nauczycieli, słabeusz, brak lub zmniejszona ilość zachowań typowych dla chłopców na różnych etapach ich rozwoju (np. przepychanek czy bijatyk).
8. Zranienia kulturowe - media, system szkolny, przemysł rozrywkowy, internet, pornografia.
9. Inne czynniki - rozwód rodziców czy śmierć któregoś z nich, doświadczenia i wpływy z okresu przed narodzeniem, religia

Jakie jest Wasze stanowisko w tej kwestii? Czy jesteście zdolni zaakceptować homoseksualizm? Czy zgodzilibyście się na to aby koło Was zamieszkała jakaś homoseksualna para? A wreszcie, czym jest dla Was to zboczenie?
Angelina Johnson jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 01-23-2008, 16:10   #2
blackberry
Senior Member
 
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 897
Wyślij wiadomość przez MSN do blackberry
Domyślnie RE: Homo - niewiadomo

Kieruję się w tej kwestii zasadą "nie liczy się płeć ,tylko uczucie". Ludzi potępiający homoseksualizm według mnie mają po prostu problemy ze sobą i boją się tego, co jest dla nich obce. Bo przecież jak można potępiać człowieka za to, że kogoś kocha?! Jak można choćby próbować zabronić ludziom ich naturalnych zachowań, które przecież nie wyrządzają nikomu krzywdy...

Mój przyjaciel jest gejem. Zrozumiał to jakieś półtora roku temu, ja wiem o tym od roku. Nie wiem, czy kiedyś spotkałam innego tak wrażliwego i bogatego wewnętrznie faceta. Jest wspaniałym człowiekiem. Szkoda tylko, że musi ukrywać prawdę o sobie w szkole, bo inaczej spotkałby się zapewne z niewyobrażalną ilością wyzwisk i komentarzy. W takim razie czy to naprawdę geje i lesbijki mają problem? A może leży on po drugiej stronie? W głowie mi się nei mieści, że można szykanować za odmienność kogoś, kto swoją odmiennością nikogo nie skrzywdził. Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy homoseksualiści są dobrzy i wspaniali. Są oni po prostu ludźmi - takimi samymi jak ci "normalni". A warto przypomnieć, że nawet normalność -,jak wszystko we wszechświecie, jest czymś całkowicie względnym...
blackberry jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 01-24-2008, 13:18   #3
Kot
Senior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 134
Domyślnie RE: Homoseksualiści - próba naszej tolerancji...

Jestem człowiekiem bardzo liberalnym. Nie razi mnie żadna tak zwana " inność" drugiego człowieka, nie moge zniesc natomiast takich ludzi jak Roman Giertych którzy propaguja nietolerancje i ociemnienie np. stwierdzenie Giertycha, ze nie pochodzi od małpy. Bulwersuje mnie to niezmiernie, jako biologa w szczególności! Uwarzam, ze kosciół katolicki nie ma prawa mieszać się w sprawy prywatne, ani politykę, jest to sprawa dobrowolnej wiary, a nie nażuconych zasad.
a zwiazki par homoseksualnych, nie są nowoscią nawet w przyrodzie. uwarzam, ze przedewszystkim l;iczy się uczucie a nie płeć, wszystko inne poza uczuciem jest niewarzne. Nie popieram rzadów prawicowych - jestem za zlegalizowaniem zawierania zwiaków partnerskich przez pary tej samej płci.
Poruszajac, jeszcze sprawę ukrywania się ze swoją oritacją , jest to dla mnie nie do pomyslenia, ze przez ludzką opinie ktoś musiał by ukrywaś swoje uczucia. Niestety polska jest krajem, niebójmy się użyć tego słowa, zacofanym. Głównie jeśli chodzi o małe miasteczka i wsie. Moim zdaniem aby zmienić nasz kraj, nie wystarczy przyjać nowych praw, nalezy takrze zmienicz obyczajowość ludzi. Bierzmy przykład z Holandii, ten kraj jest dla mnie odzwierciedleniem moich podladów. Tam człowiek moze sam decydować o sobie....
Kot jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 01-24-2008, 14:26   #4
ishar
Świr wymagający opieki
 
ishar na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 357
Domyślnie RE: Homoseksualiści - próba naszej tolerancji...

Na pewnym z portali informacyjnych pojawił się kiedyś artykuł, opierający się na statystykach z sądów polskich, na temat skazanych za pedofilię.
Otóż ponoć 70% ze wszystkich skazanych, było homoseksualistami.
Nie wiem jaka część ludzi jest naprawdę homo, ale zakładając, że co 10 człowiek (z takimi statystykami się spotkałem, precyzja nie jest w tym wypadku akurat tak istotna, bo chodzi o pewien stosunek, a im więcej tym nawet korzystniej dla komo), daje nam to prawie 25 krotnie większe prawdopodobieństwo, że homoseksualista będzie pedofilem (jesli będzie mniej homo, niż 1 na 10, statystyki gwałtonie idą w górę...). Czy to nie świadczy o pewnych skłonnościach?

To tylko w ramach ciekawostki, pozostaje kwestia tego, czy dane nie były przekłamane
ishar jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 01-24-2008, 17:25   #5
jetinajt
Świr wymagający opieki
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 453
Domyślnie RE: Homoseksualiści - próba naszej tolerancji...

Osobiście do homoseksualistów nic nie mam. Mamy wolny kraj, każdy robi co chce (oczywiście w granicach prawa). Ale zawsze jest jakieś "ale". W moim przypadku tym "ale" jest legalizowanie związków partnerskich. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem takich rozwiązań prawnych. Rodzina i małżeństwo ma w prawie tak szczególne miejsce dlatego, że jest ona podstawową komórką społeczną i tylko dzięki niej kraj może się spokojnie rozwijać. Mówcie co chcecie, ale do normalnego i spokojnego rozwoju dziecka potrzebny jest ojciec i matka, którzy są zawsze z dzieckiem. Powiecie, a co to ma wspólnego z małżeństwami homoseksualnymi? A to, że państwo nie jest instytucją charytatywną. Przywileje, które mają małżeństwa kosztują. Ale to jest inwestycja, która się zwraca wraz ze wzrostem populacji narodu. Wydawanie tych pieniędzy na pary homoseksualne było by ich marnotrawstwem. Bo o ile mi wiadomo z biologii to do powstania dziecka jest potrzebny plemnik i komórka jajowa. Jeśli zaś pary homoseksualne chcą dziedziczyć po partnerze, czy też być traktowanym w szpitalu jako osoba z rodziny to niech idą do notariusza i spiszą odpowiednią umowę.

I jeszcze jedna rzecz. Kot napisała:
Cytat:
Uwarzam, ze kosciół katolicki nie ma prawa mieszać się w sprawy prywatne, ani politykę, jest to sprawa dobrowolnej wiary, a nie nażuconych zasad.
Niestety, ale Kościół ma obowiązek mieszać się do spraw, które są sprzeczne z moralnością katolicką. Bo jak powiedział nasz pan Jezus Chrystus "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię". A zasady moralne są elementem Ewangelii, więc chcąc nie chcąc Kościół ma obowiązek reagować gdy według jego zasad dzieje się zło.

PS.
Na początku napisałem, że do homoseksualistów nic nie mam. Ale nie mogę napisać, że jestem tolerancyjny, bo tego po prostu z własnego doświadczenia nie wiem. I tak na prawdę nikt tego nie wie. Bo według mnie na prawdę tolerancyjny człowiek jest dopiero wtedy, gdy jego syn czy córka przyjdzie do niego z osobą tej samej płci i powie, że chodzi z nią/nim. Jak w tej chwili dany rodzić ucieszy się ze szczęścia potomka to dopiero wtedy powiem o kimś, że jest tolerancyjny. Bo do takiej chwili "tolerancja" u większości osób wygląda tak, że mam gdzieś kim on jest dopóki się nie zacznie do mnie przystawiać.
jetinajt jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 01-25-2008, 11:35   #6
chimera
Senior Member
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 409
Wyślij wiadomość przez AIM do chimera
Domyślnie RE: Homoseksualiści - próba naszej tolerancji...

Kościół vs Harry Potter, kościół vs joga, kościół vs subkultury, kościół vs homoseksualiści. Głupiec mówi: Chrześcijanie są tolerancyjni. Nie chcę urazić tutaj, żadnego katolika, ale to po prostu bzdura. Być może dlatego w Boga nie wierzę, bo uważam się za osobę akceptującą i szanującą swoje otoczenie, otoczenie innych ludzi, ich poglądy i nurty myślenia.

Blackberry, ja natomiast miałam kumpelę lesbijkę. MIAŁAM, bo ludzie nie pozwolili jej żyć. Jakieś dwa lata temu popełniła samobójstwo razem ze swoją partnerką. Bo co? Bo ksiądz wyzywał ją od diabła, bo ludzie obrzucali ja błotem, bo nie mogła kochać. Właśnie. WSZYSCY ludzie mają prawo kochać. I WSZYSCY powinni być na tyle wyrozumiali, żeby trzymać nos we własnych sprawach, próbować zrozumieć, próbować akceptować. Homoseksualiści-według mnie- prawo by razem być, posiadają. Ich sprawa, co robią, jak postępują. Ale oni też muszą okazać się tolerancyjni i nie krzywdzić innego człowieka. Mam na myśli tutaj adopcję dzieci. Twierdzę, że by człowiek rozwijał się prawidłowo, potrzebuje matczynej delikatności i stanowczości ojca. Reasumując... Myślę, że homoseksualizm, absolutnie nie powinien być tępiony, ale osoby o odmiennej orientacji również powinni mieć pewne granice, w zachowaniu.
chimera jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 01-25-2008, 15:57   #7
Bubi
Senior Member
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 109
Wyślij wiadomość przez MSN do Bubi
Domyślnie RE: Homoseksualiści - próba naszej tolerancji...

Cytat:
jetinajt napisał/a:
I jeszcze jedna rzecz. Kot napisała:
Cytat:
Uwarzam, ze kosciół katolicki nie ma prawa mieszać się w sprawy prywatne, ani politykę, jest to sprawa dobrowolnej wiary, a nie nażuconych zasad.
Niestety, ale Kościół ma obowiązek mieszać się do spraw, które są sprzeczne z moralnością katolicką. Bo jak powiedział nasz pan Jezus Chrystus "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię". A zasady moralne są elementem Ewangelii, więc chcąc nie chcąc Kościół ma obowiązek reagować gdy według jego zasad dzieje się zło.
Z tego co pamiętam, to księża w politykę mieszać się nie mogą. Z tym cytatem to chyba bardziej za pan brat są świadkowie Jehowy. Mam nadzieję, że chrześcijanie nie będą łazić i głosić swojej Ewangelii tym, którzy jej nie chcą. Kościół owszem ma prawo reagować w swoim własnym kręgu. Mieszając się przydało by się oprócz strony Biblijnej rozpatrzyć też stronę naukową. Inaczej będzie tak jak było do wieku 19... Ziemia będzie płaska.

Cytat:
jetinajt napisał/a:
Bo do takiej chwili "tolerancja" u większości osób wygląda tak, że mam gdzieś kim on jest dopóki się nie zacznie do mnie przystawiać.
jetinajt... za to nietolerancja wygląda tak, że mam gdzieś jaki on jest, ważne, że jest inny niż ja.
Bubi jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 01-25-2008, 16:21   #8
jetinajt
Świr wymagający opieki
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 453
Domyślnie RE: Homoseksualiści - próba naszej tolerancji...

Cytat:
Kościół owszem ma prawo reagować w swoim własnym kręgu.
Nie no jasne, więc jak kogoś biją na ulicy to mam się ofiarę pytać o wyznanie, czy mam jej pomóc? Czy jeśli ateista kogoś krzywdzi to mam nic nie robić, bo jest ateistą i według niego robi dobrze? Czy jeśli jakaś partia jest za aborcją na życzenie, to czy nie mam prawa wyrazić swoich poglądów na jej temat. Oczywiście, że Kościół nie powinien wskazywać na kogo głosować w wyborach (tak jak to czyni niejaki Ojciec R.), ale chyba ma prawo mówić jakimi kryteriami się powinien kierować katolik przy wyborach. Po za tym Polska to wolny kraj i każdy obywatel ma prawo wyrażać opnie na temat jego działania, i czy tego chcesz czy nie chcesz ksiądz jest także obywatelem tego kraju.

Cytat:
jetinajt... za to nietolerancja wygląda tak, że mam gdzieś jaki on jest, ważne, że jest inny niż ja.
Masz rację. Ale tak na prawdę większość osób uważających się za tolerancyjne, kończy zdanie na "mam gdzieś kim on jest". Osoby tolerancyjne i nietolerancyjne są jak kilka grzybów pływających w ogromnej wazie barszczu obojętności.
jetinajt jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 01-25-2008, 16:40   #9
Miss Bagwell
Praktykant Voodoo
 
Miss Bagwell na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
Wyślij wiadomość przez MSN do Miss Bagwell
Domyślnie RE: Homoseksualiści - próba naszej tolerancji...

Nie znoszę kiedy ludzie wygłaszają zdania typu:

Cytat:
Jak wyobrażacie sobie swoich sąsiadów całujących się namiętnie na balkonie?
Ja bym sie czuła nieswojo kiedy heteroseksualna para kłóciła by się na balkonie zakłócając tym samym ciszę i przeszkadzając mi w odpoczynku. Dlaczego miłość dwojga ludzi ma was razić? Czy nie rażą was dziewczyna i chłopak , którzy obściskują się jak węże i całują , że aż słychać te wymianę płynów ustrojowych?

Homoseksualizm nie jest żadnym zboczeniem a jest to zjawisko bardzo powszechne. Dlaczego w naszym kraju stał się tematem popularnym dopiero teraz? Bo jesteśmy krajem bardzo katolickim a jak wiadomo wyznanie to spycha homoseksualistów na margines społeczny albo karze im sie leczyć. To normalne , że minie sporo czasu zanim nauczymy się akceptować inność.

Cytat:
Dlaczego wg. duchownych nawet Bóg potępia inność człowieka? Niekiedy bycie innym to znaczy bycie w gorszej kategorii. Tak też dzieje się z homoseksualistami, którzy przecież nie stają się nimi na własne życzenie. Pewna monia-k-k przeprowadziła wywiad z anonimowym gejem. Przytoczę tylko fragment rozmowy, w której ujawniane są odczucia tej mniejszości seksualnej.
Duchowni to mogą sobie gadać co chcą. Bóg nikogo nie potępia, może mu się co najwyżej nie podobać czyjeś zachowanie, ale on jest naszym Stwórcą i kocha wszystkich tak samo bez względu na to kim jesteśmy.

Przytaczasz też wypowiedzi i teorie paru naukowców... Cóż nie będę sie z nimi sprzeczać bo każdy ma prawo mieć swoją teorię na dany temat , więc niech oni mają swoją.

Chimera to co piszesz jest straszne i pokazuje jak straszni mogą być ludzie. Myślę , że to oni wyrządzili tym dziewczyną okropne zło i to w tego księdza wstąpił szatan skoro coś takiego im powiedział. One co prawda też nie wybrały najlepszego wyjścia bo nie ma sytuacji bez wyjścia i mogły walczyć o swoją miłość tak jak to robi wiele kochających się ludzi nie tylko homo.

A jakie jest moje stanowisko w tej kwestii: jestem biseksualna i wiem , że wiele ludzi już domyśla się jestem że ''ta inna'' Myślę , ale muszę w tej kwestii jeszcze nad sobą popracować i sama wiele rzeczy przemyśleć zanim mogłabym powiedzieć o tym swojemu ojcu , który jest... strasznie zawzięty na homo

I najważniejsze : homoseksualizm to nie jest żadne zboczenie.
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
Miss Bagwell jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 01-25-2008, 19:05   #10
Bubi
Senior Member
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 109
Wyślij wiadomość przez MSN do Bubi
Domyślnie RE: Homoseksualiści - próba naszej tolerancji...

Cytat:
jetinajt napisał/a:
Nie no jasne, więc jak kogoś biją na ulicy to mam się ofiarę pytać o wyznanie, czy mam jej pomóc? Czy jeśli ateista kogoś krzywdzi to mam nic nie robić, bo jest ateistą i według niego robi dobrze? Czy jeśli jakaś partia jest za aborcją na życzenie, to czy nie mam prawa wyrazić swoich poglądów na jej temat. Oczywiście, że Kościół nie powinien wskazywać na kogo głosować w wyborach (tak jak to czyni niejaki Ojciec R.), ale chyba ma prawo mówić jakimi kryteriami się powinien kierować katolik przy wyborach. Po za tym Polska to wolny kraj i każdy obywatel ma prawo wyrażać opnie na temat jego działania, i czy tego chcesz czy nie chcesz ksiądz jest także obywatelem tego kraju.
heh... pominę to z ulicą, bo są ogólnie przyjęte normy i normy obowiązujące tylko w zakresie poszczególnych religii... Albo przyjmę twój sposób myślenia i parabolizowania: wyznawcy niektórych religii powinni biegać z nożami i obrzezać wszystkich jak leci. Niektóre plemiona afrykańskie powinny wysyłać po świecie posłańców i zakładać na szyję kobiet pierścienie, przy okazji nacinając klatkę piersiową i brzuch wszystkich napotkanych. Ustawy powinny zakazywać aborcji i seksu przedmałżeńskiego, przy okazji nakazując chodzenie do pracy z dywanikiem i kompasem, w miejscach publicznych powinny być strzałki wskazujące, w którą stronę jest mekka, a kobieta, która pokaże twarz powinna być publicznie kamienowana.
Tak wygląda mieszanka (różnych) religii i polityki.
Wolny kraj wolnym krajem, a sprawiedliwość musi być po stronie katolików tak? Szczęściem wszelkiego rodzaju instytucje międzynarodowe są areligijne i nie wydają swoich orzeczeń (Strasburg) i rozporządzeń w oparciu o jakiekolwiek religie bo by był niezły chaos.
Kościół niech najpierw upora się ze swoimi problemami (pedofile itp) zanim zacznie robić raban.
Aha... wspomnijmy tylko jak kościół się odnosił do wydarzeń w trakcie woojen światowych??? Ciekawe czy wtedy ktoś mówił (chodzi mi o wyższych urzędników i Watykan), że to złe i czy kogoś za to objęto karą (ekskomunika itp???)


Cytat:
jetinajt napisał/a:
Masz rację. Ale tak na prawdę większość osób uważających się za tolerancyjne, kończy zdanie na "mam gdzieś kim on jest". Osoby tolerancyjne i nietolerancyjne są jak kilka grzybów pływających w ogromnej wazie barszczu obojętności.
Wolę mieszkać wśród ludzi obojętnych niż nietolerancyjnych.
Bubi jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 04:07.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.