|
11-20-2007, 04:26
|
#1
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
Czy kobiety są solidarne?
Znalazłam całkiem ciekawy artykuł na stronie o2.pl. Po nazwie tematu można się domyślić, w czym rzecz. Zachęcam do przeczytania - http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9026.
Co o tym myślicie?
Wiem, że daję zły przykład, pisząc tak krótkiego posta, ale cóż... zasypiam na klawiaturze. Wypowiem się oczywiście, gdy tylko wejdę na forum o jakiejś sensownej godzinie ^^. A tymczasem zapraszam do dyskusji.
|
|
|
11-20-2007, 07:39
|
#2
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Nov 2007
Posty: 897
|
RE: Czy kobiety są solidarne?
no tak...artykuł pisał facet,więc jego treść była teoretycznie do przewidzenia.no ale pomijając to,tekst zmusza do zastanowienia się nad tym ,z braku lepszego słowa,problemem czy raczej zjawiskiem.Moją pierwszą myślą po(i właściwie już w trakcie czytania) było,że to jedno wielkie uogólnienie,a stwierdzenie,że "kobiety nigdy nie są wobec siebie solidarne" jest sporym przekłamaniem.Oczywiście każdy może zaobserwować w swoim otoczeniu jakiś rodzaj niezdrowej rywalizacji u kobiet,ale czy rzeczywiście można nazwać to zjawisko powszechnym?ćzy rzeczywiście dotyczy wszystkich,lub nawet większości kobiet?Zastanawia mnie jeszcze jeden fakt.Mianowicie,gdzie autor artykułu posiadł tak ogromną wiedzę na temat kobiecej psychiki.Ale zostawmy to.Ogólnie, artykuł faktycznie ciekawy,ale nie ze wszystkim ,o czym opowiada faktycznie się zgadzam.
|
|
|
11-20-2007, 17:17
|
#3
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
|
RE: Czy kobiety są solidarne?
Myślałam, że padnę po przeczytaniu tego artykułu. Widać, że pisał nie tylko facet, ale i szowinista. To jest śmieszne. Nie mówię, że nie ma w tym ziarna prawdy. Owszem, kobiety są zawistne i czasami nawet bardzo, ale tutaj jest to wszystko przedstawione bardzo ogólnikowo. A poza tym... Czy faceci nie są zawistni? Tutaj możemy zacząć mówić o samej mentalności Polaka. Jeżeli Twój sąsiad nie ma tego, co ty masz, to jesteś szczęśliwy. Podał autor przykład "Balladyny". A Kargul i Pawlak? Niby śmieszne, ale jak dobrze pokazuję charakter wielu Polaków. W każdym bądź razie, już mniejsza o to. Nie wiem, czy ten facet, co to pisał naprawdę przebywał z kobietami. Np. u mnie w klasie wszystkie dziewczyny stanęłyby za sobą murem w każdej sytuacją, a ostatnie słowo jakie do nas pasuje, to "niesolidarne". Aczkolwiek, jak już mówiłam wcześniej- trochę prawdy w tym jest. Można powiedzieć, że kobiety w "subtelny" sposób okazują sobie nienawiść. Zdanie "Ale masz ładną torebkę!" może być przesycone nienawiścią i jadem. Ale to w koietach jest świetne, bo mężczyźni ich w takich momentach nie rozumieją xD. Ale oskarżanie kobiet o morderstwa, to już przesada. Myślę, że wcale nie mniej facetów popełniło morderstwo z zazdrości. A jeżeli chodzi o pieniądze, to mężczyźni są straszni. Tak naprawdę, to określenia "skąpiec" i "sknera" odnoszą się jedynie do faceta, więc dlaczego nagle to kobiety zażarcie walczą o pieniądze? Dalej, pomyślmy o wojnach. Czy zostrały wywołane one przez "niesolidarne kobiety"? Czy mordujemy siebie nawzajem na ulicy? Czy każda koleżanka odbija swojej przyjaciółce chłopaka? (no dobra, to pytanie akurat nie jest za farfoclowe... wróć! za dobre ^^). Artykuł choć trochę prawdy w sobie ma, to jednak tak zalatuje szowinizmem, że aż mnie mdli.
To ja idę zamordować moją koleżankę, bo dostała o jeden punkt więcej na klasówce.
__________________
Because nothing sucks worse than feeling alone, no matter how many people are around.
|
|
|
11-21-2007, 17:49
|
#4
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Czy kobiety są solidarne?
Ja odniosę się nie tyle do samego artykułu, co ogólnie do tematu.
Cytat:
|
Np. u mnie w klasie wszystkie dziewczyny stanęłyby za sobą murem w każdej sytuacją, a ostatnie słowo jakie do nas pasuje, to "niesolidarne".
|
U mnie też. Mowy nie ma, żeby doszło do jakichkolwiek przejawów niesolidarności, gdy idzie o, sama nie wiem, pieniądze, oceny, opinię jakiegoś nauczyciela. Za to wszystko jest całkowicie inaczej, gdy chodzi o jakiegoś chłopaka. Sama nie wiem, dlaczego tak jest, ale cóż, niezaprzeczalnie jest. Zawsze miałam wrażenie, że w kwestiach rywalizacji o płeć przeciwną, dziewczyny potrafią posunąć się dalej. Większość chłopaków odpuszcza, gdy np. dana dziewczyna kogoś sobie znajdzie. Za to z dziewczynami często bywa odwrotnie. Jak "ten" chłopak znajdzie sobie dziewczynę to dochodzi do ostrych konfliktów. W sumie nie spotkałam się z przypadkiem, że dwóch dobrych kumpli kłóci się przez dziewczynę. Oczywiście to tylko moje zdanie i rozumiem, że część osób ma inne. I sorry, że tak chaotycznie, ale głowa mnie strasznie boli =P. Ma ktoś penigrę? Tfuu, ibumrom? ;)
|
|
|
11-21-2007, 20:34
|
#5
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
|
RE: Czy kobiety są solidarne?
Cytat:
Ma ktoś penigrę? Tfuu, ibumrom?
|
Taa. No i widać o czym cały czas nasza solidarna (żeby nie było offtopa =P) Limonka myśli xD. Nawet jak głowa boli ^^.
__________________
Because nothing sucks worse than feeling alone, no matter how many people are around.
|
|
|
11-21-2007, 22:00
|
#6
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 609
|
RE: Czy kobiety są solidarne?
Kobieca solidarność- z punktu widzenia faceta. Niektóre przypadki istnieją naprawdę. Czasami jest, czasami nie ma. Faceci widzą tylko kobiecą rywalizację. Nieraz dostałam gorszą ocenę od mojej koleżanki i co.Jeszcze żyje.
|
|
|
11-21-2007, 22:07
|
#7
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 1,498
|
RE: Czy kobiety są solidarne?
widać, ze ten artykuł napisał facet ale ja spotykam się z taką niesolidarnością zbyt często by go nie poprzeć. I w nowej jak i w starej klasie. W starej powstały dwa obozy i ja posrodku z chłopakami w tej nowej jest dokładnie tak samo. Chłopcy są chyba bardziej solidarni. Oczywiście moja sytuacja moze być tu wyjątkiem.
__________________
" - Ten Eyrieńczyk był zbyt arogancki, jak na twoje potrzeby.
- Masz brata, który jest jeszcze bardziej arogancki,
- Chcesz się z nim przespać?
- Prędzej zjem dżdżownicę. Żywą.- Ponieważ zemdliło ją na samą myśl o tym, pociągnęła spory łyk brandy. - Choć oczywiście go lubię - dodała. - Może nawet trochę go kocham, tak po siostrzanemu... kiedy nie jest takim upartym fiutem.
- Aha. Tak z pięć minut w miesiącu."
Kocham Daemona i Surreal xD
|
|
|
11-21-2007, 23:22
|
#8
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
|
RE: Czy kobiety są solidarne?
Cytat:
|
Taa. No i widać o czym cały czas nasza solidarna (żeby nie było offtopa =P) Limonka myśli xD. Nawet jak głowa boli ^^.
|
Ale z tą penigrą to taki nasz klasowy ee... slang xD.
I tradycyjnie, żeby nie było, że offtop^^. A wam zdarzyło się zachować niesolidarnie wobec koleżanek? Bo mi owszem, w sumie zdarza mi się to nawet często xD.
|
|
|
02-10-2008, 12:18
|
#9
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 134
|
RE: Czy kobiety są solidarne?
Moim zdaniem to w duzej mierze zależy od charakteru danej kobiety. sama muszę przyznać, ze nie czesto spotykam sie z przykładami solidarności ze strony kobiet. sama spotkałam się z przykładami "cicheji i ukrytej" rywalizacji. Najpierw "gosiulka moze pójdziemy na kawke" a za plecami obsmarowywanie jaka to ja jestem karierowiczka. Nie raz i nie dwa spotkałam sie z taka "przychylnoscią" koleżanek. Myslę, że w stwierdzeniu że nie istnieje kobieca sobidarnośc jest wiele prawdy. Sama staram się nie bódować swego sukcesu na porażkach innych. Wyznaje zasade, że w życiu potrzeban jest solidarnosć, nie tylko pomiedzy kobietami - wobec wszystkich ludzi. Grunt to mić świadomosc, że wszystkie złe intencje donas kiedyś wrucą. Najważniejsze to być uczciwym, bo moim zdaniem nie ma nic gorszego jak osiągnać sukces a potem zastanawiać się czy to dlatego, ze naprawdę coś umiemy czy dlatego, że wygryżliśmy konkuręcję. Chciała bym za 30 lat spojżeć w lustro i móc powiedzieć : wszystko co mam zdobyłam własną ciezka pracą. jak do tej pory tak jest, i nie interesuje mnie co inni o tym myślą.
|
|
|
09-05-2008, 15:50
|
#10
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Lokalizacja: Jaskinia Platona
Posty: 988
|
RE: Czy kobiety są solidarne?
Jestem w klasie w której mam same koleżanki i przez dwa lata nie dopatrzyłam się z ich strony jakiś konkretnych przejawów solidarności. Cóż możliwe że nie doświadczyłam ich solidarności bo jestem osobą dość samodzielną, która nie zbyt często korzysta z pomocy rówieśników. Aczkolwiek obserwuję swoje koleżanki i naprawdę nie wiedzę by przynależność do płci żeńskiej czyniła jakieś cuda. xD
Moim zdaniem kobiety to bardzo problemowe istoty i każdy bodziec mogą odebrać w naprawdę nieprzewidywalny sposób. :P I myślę, że każda kobieta bądźże dziewczyna wie co mam na myśli. B)
__________________
''The world is spinning too fast
I'm buying lead Nike shoes
To keep myself tethered
To the days I try to lose''
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:07.
|
|