A ja automatycznie mam w głowie wizję nocnego maratonu w kinie z przerwą w środku na wyjście po colę i przedyskutowanie tego, co już się wydarzyło

Jak dla mnie pomysł bardzo dobry, pod warunkiem, że w kinie puszczaliby filmy jeden po drugim z krótką pauzą.
Ale tak naprawdę najważniejsze jest to, żeby nie opuścili połowy wątków. Przynajmniej dla mnie.