Cześć,
Jak zapewne większość zgromadzonych tu użytkowników wie, Warner Bros ma w planach ekranizacje Baśni barda Beedle'a których aktorka jest J.K Rowling. Dla przypomnienia, w skład książki wchodzą:
Czarodziej i skaczący garnek (The Wizard and the Hopping Pot)
Fontanna Godziwego Losu (The Fountain of Fair Fortune)
Włochate serce czarodzieja (The Warlock's Hairy Heart)
Czara Mara i jej rechoczący kikut (Babbitty Rabbitty and her Cackling Stump)
Opowieść o trzech braciach (The Tale of the Three Brothers)
Jak wiadomo, ekranizacja krótkich opowiadań jest potencjalnie problematyczna, oczywiście jeśli WB zdecyduje się wypościć je w formie filmu, ponieważ istnieje zawsze możliwość, ze będzie to mini-serial.
I tu nasuwa się moje pytanie jak wy sobie wyobrażacie film pt. Baśnie barda Beedle'a?
Poniżej pozwolę sobie przedstawić moj pomysł na zrealizowanie filmu.
1. Harry Potter już jako pracownik Ministerstwa Magii na stanowisku szefa biura Aurorów zajmuje się śledztwem w sprawie bezczeszczenie kilku grobów należących do czarodziei. W jednym z otwartych grobów spostrzega zwinięty kawałek pergaminu, który jest kurczowo trzymany przez spoczywającego w grobie czarodzieja. Harry w celu zbadania zawartości pergaminu wyciąga go, niestety po krótkiej chwili, ze względu na wilgoć panująca w grobie, pergamin się rozpada. Auror zdarza dostrzec tylko 1 słowo "rectare". Harry pamiętając skutki ostatniego użycia nieznanego mu zaklęcia jakim było "sectrusempra", oraz ze względu na nadmiar obowiązków prosi Hermione o pomoc. Ta niestety nic nie znajduje. W końcu decyduje się użyć tego zaklęcia, po wypowiedzeniu słowa-klucza(nie chcę się powtarzać :P) z wymierzona różdżka w niebo nic się nie dzieje. Odtąd Harry wierząc, ze nie jest to żadne złowrogie zaklęcie, rzuca je na przypadkowo napotkane przedmioty, niestety z miernym skutkiem. W domu Ginny przypomina mu o obiedzie u Rona i Hermiony, tam gdy dziewczyny przebywają w kuchni, zaś Ron poszedł na chwile do swojego syna - Hugo, zostawiając kolegę samego. Harry postanawia dalej szukać przedmiotu na którym zadziałało by tajemnicze zaklęcie. W końcu natrafia na Baśnie barda Beedle'a które Hermiona dostała w spadku od Albusa Dumbledora. Siada z nimi na fotel kolo kominka i zaczyna przeglądać, po chwili bez zastanowienia rzuca zaklęcie na przypadkowo stronę która jest początek baśni "Czarodziej i skaczący garnek". Tu zaczyna się zabawa. Harry trafia do świata baśni i obserwuje wydarzenia, zupełnie w taki sam sposób jak w przypadku myślodsiewni. 1 rozdział baśni się kończy, a Harrego który leży na podłodze - z krzykiem stara się ocucić Ginny.
Resztę sami sobie dopowiedzcie.
Proszę łagodnie potraktować to co napisałem, nie jestem pisarzem, wiec może to wyglądać chaotycznie.