RE: Nasze szkolne ławki
U mnie zmieniamy sale szybciej niż moi koledzy majtki xP. Każdą lekcję w innej ławce, w innej klasie. Część ławek jest nowych, część starych, ale generalnie na ławkach nie ma popisanych jakichś bardzo interesującym rzeczy =P. Dużo zabawniej sytuacja prezentuje się w podziemiach, mianowicie na szafkach i rzędach między nimi, w łazienkach i szatniach na w-f xD. O, jeszcze bardzo interesująca jest ławka, w której siedzę na fizyce, może ze względu na swój wiek xD. Tuż przed nosem nauczycielki są powypisywane różne, khem, bardzo miłe rzeczy, ale nie mogę nie wspomnieć, jak młodzież rozwija się artystycznie! A rysowanie fallusów wytrenowała do perfekcji. Zresztą, taka sama sytuacja ma miejsce na szafkach. Aczkolwiek, znajduje się tam bardzo wiele wyznań miłosnych, najczęściej podpadających pod styl emo. Jeden z tekstów, które zapamiętałam i który mnie rozwalił, brzmiał: "Kocham Koziego, ale on mnie nie ;(", odpowiedź brzmiała: "To na ch*ja to piszesz?". Podobne napisy znajdują się w szatni damskiej, ale nie brakuje tekstów jak: "Talk to the hand", "OLu$iA kOcHa mInIa! :*:*:*" i wielki napis "KOCHAM (nazwisko nauczyciela od w-fu, który jest niski, łysy, ma z 50 lat i rude wąsy)". Czy ja piszę po ławkach? Zazwyczaj rysuję coś ołówkiem, jakieś kształy bez głębszego sensu lub rysuję długą linię, która dzieli ławkę na dwie części i mówię: "Paulina, to twoja jedna czwarta, a to moja reszta" =P. Ale generalnie wolę rysować na kartkaach i pisać głupie karteczki xD. O, zapomniałam o toaletach, w których każdy się podpisuje i kontynuuje pisanie wyznań miłosnych, swoich problemów (ale może mniej rozpaczliwie niż na szafkach). A ja po prostu kocham moją szkołę =P.
__________________
Because nothing sucks worse than feeling alone, no matter how many people are around.
|