RE: Ania z zielonego wzgórza.
Kiedyś z nudów czytałam pierwszą część w czwartej czy piątej klasie, a niedawno w szóstej jako lekturę. Nawet mi się podoba, ale gdy zaczęłam czytać drugą część... Nie mogłam, po prostu nie mogłam. Przeczytałam jeden rozdział i skończyłam. Za nudne to jest, za mało akcji. To nie jest w moim typie.
|