Cytat:
|
Bo przecież nie wierzysz w rzeczy nieudowodnione, nieprawdaż?
|
Gdzie ja to napisałam? Nie wierzę w boga i już.
Cytat:
|
Widzę, że zmieniasz wygodnie temat i naprawdę nie chcesz mi wytłumaczyć, czy wierzysz jedynie w fakty ;]. Cóż, tego się spowiedziałam.
|
Nie nie zmieniam tematu, ale jakbyś nie zauważyła ten temat tyczy się boga, nie? Jak to nie chcę? Jakoś nie sądzę, żeby w miłość trzeba było WIERZYĆ. Bo jakoś nikt mi nie wciska kitu o innych miłościach (oczywiście są jej różne rodzaje), a o bogach to się można rozpisać. Islam, buddyzm, hinduizm, chrześcijaństwo itp. itd. i każdy z wyznawców twierdzi, że jego bóg jest jedyny i prawdziwy. Bo rodzaje miłości mogą istnieć na świecie wszystkie naraz (altruistyczna, platoniczna, romantyczna, egoistyczna itd.), a jakoś do boga to się nie odnosi. Jakoś mi się nie wydaje, żeby na świecie było miejsce dla kilku <ironia>duchowych bytów </ironia>.