Utrata rodziców.
Uwaga : Te FanFiction będzie troszeczkę inne a w mianowicie, w moim FF Lily i James Potterowie umierają dopiero 2 miesiące przed rozpoczęciem roku szkolnego Harry'ego.
Część 1:
Harry obudził się bardzo wcześnie. Miał bowiem 10 lat. Rozmyślał on o dwójce przyjaciół - Ronie i Hermionie którzy znali się od dzieciństwa. Kilka minut później wleciała sowa Hedwiga, która miała list który zaadresowany do Harry'ego. Położyła list na biurku, a Harry zawołał:
-Mamo!!!!
-Co się stało?- zapytała przerażona Lily.
-List.- wyjąkał Harry przerażony całą sytuacją i wskazał na list którego przyniosła sowa Hedwiga.
Lily wytarła ręce, i wzięła list do ręki. Zaczęła czytać. Gdy przeczytała list, zawołała Jamesa:
-Chodź tu!
James natychmiast pojawił się znikąd.
-Czy coś się stało kochanie?- zapytał wesoły James.
- Harry'ego przyjęli do Hogwartu.- oznajmiła Lily z oczami pełnymi łez.
-Moje gratulacje synu. - powiedział James klępiąc syna po ramieniu.
^JAKIŚ CZAS PÓŹNIEJ^
Harry'ego obudziło walenie do drzwi. James i Lily spali. Harry otworzył drzwi.
Gdy otworzył drzwi ujrzał za nimi mężczyznę, który był przerażający. Harry zamknął drzwi od środka. Gdy ruszył się kilka cali naprzód, usłyszał, że drzwi otwierają się same, pomimo tego, że Harry zamknął drzwi od środka.
Lily i James usłyszęli to i natychmiast zbiegli po schodach. Mężczyzna, który wyglądał groźnie, miał róźdżkę. Skierował ją ku Lily. Krzyknął:
-Avada Kedavra.
Lily upadła jakby ugięły się pod nim nogi. James przeraził się i wziął za ramię swojego syna. Mężczyzna, który zwał się Lord Voldemort, zaśmiał się. Ponownie skierował róźdżkę tym razem na Jamesa.
-Nie, błagam!- krzyknął James.
Ale Voldemort nie posłuchał.
Powiedział łagodnym tonem:
- Avada Kedavra!
James upadł na dywan, a Harry klęknął przy ojcu, by sprawdzić czy oddycha. Jednak Harry usłyszał od Voldemorta:
-On nie żyje. Nie masz co sprawdzać. - powiedział dziwnie spokojnym tonem (co było do niego nie podobne). -Cruciatus!
Harry wyprostował się. Głowę przeszył mu ostry ból. Upadł na podłogę i stracił przytomność. Gdy się obudził był w domu ciotki i wuja Vernona, którzy go zaadoptowali.
C.D.N
|