//ej, to nie fair, zrobilas ze mnie takiego bliznowatego. ;d//
-Hej! Nic mi nie mów! Nawet mi nie mów o moim... nie, to nawet nie jest mój brat! Ojj już nic się nie stało. Piszmy. - Ginny zakończyla temat. nie chciała być taka, jak Potter. Koleżanki by od niej odeszły, nie byłaby prawdziwą ślizgonką...
*Odrabiała prace domową, jak wszyscy, ale już wiedziała, że coś jest nie tak, że dzwinie się na nią patrzą...
-Skończyłam ! - oznajmiła radośnie mimid.
-O, daj spisać! - poprosiła Nacia i zrobiła maślane oczy, ale Marcelina tylko pokręciła głową.
-Pisu-pisu, Naciu

- i odeszła.
*Ginny też już powoli kończyła... trzeba było pojść spać... al trochę się bała.
*Zebrała manatki, niby posprzątała cały ten burdel i poszła do swojego dormitorium.
//idę spać. xdd/