Ja myślę, że Rowling wiedziała kiedy "zejść ze sceny niepokonaną" ( no dobrze, może pomińmy ten epilog xD).
Uważam, że słusznie zrobiła kończąc serię na 7. części.
Co prawda jakoś tak smutno się robi na sercu, kiedy się wie, że już nigdy nie będzie się z utęsknieniem czekało na kolejny tom przygód Harry`ego, ale cóż ta kobieta mogła jeszcze wymyśleć?
Mam nadzieję, że 8. części nie będzie.
Ja dziękuję za te 7, które miałam przyjemność przeczytać i do których wracam i pewnie jeszcze długo wracać będę.
|