Buntownik część 1 z wielu
ROZDZIAŁ I
Gabinet dyrektora. Jak zwykle, mnóstwo oczu i uszu śledziło tą interesującą konwersację.
-No, to... Co u ciebie? Dawno się nie widzieliśmy, nieprawdaż?-zaczęła nieśmiało dyrektorka, zza swojego biurka. Gość był jednak niezbyt skory do rozmowy. Wciąż wpatrywał się w obraz nad głową dyrektorki. Na Albusa.
-Tak. Bardzo długo. Po śmierci Albusa? No tak. Podczas walki o Hogwart.
Gość odrzucił czarniawo szare włosy na plecy i dokładnie przebadał gabinet. Było w nim teraz więcej przydatnych przedmiotów, jak regały z księgami albo globus.
-O!-zakrzyknął młody człowiek.-Zatrzymałaś pykacza! Jeden z wynalazków Albusa.
Atmosfera wyraźnie się poprawiła.
-Więc co cię tu sprowadza?
Gość chwilę się ociągał.
-Powiedzieć jej?- zapytał obrazu
-Ja jestem tylko mentalnym obrazem, ale sądzę, że jest to bardzo rozsądne.
Chłopak obejrzał się po pokoju.
-Opowiem ci wszystko po kolei, dobrze? Więc zaczęło się w czerwcu, osiemnaście lat temu. Pewnym listem podpisanym "dyrektor szkoły - A.Dumbledore"...
__________________
Love is beautiful!
Love is amazing!
Love is important!
Love is a bit of magic!
Love is a thing that I want!
Ostatnio edytowane przez Aspiro : 07-17-2010 o 19:21.
|