Cytat:
|
W gimnazjum jesteśmy cholernie podatni na otoczenie, znacznie bardziej niż w LO.
|
hahahahahah, no przepraszam, ja do końca gimnazjum byłam abstynentem, nie paliłam i nie uznawałam stylu życia typu 'imprezy co tydzień i fajka za blokiem na przerwie (tudzież w łazience, jeśli ktoś woli subtelny dreszczyk emocji)', ale mat-fiz mnie zmienił ; (((.
Cytat:
|
Gne, możesz pisać "szkoła średnia" zamiast "LO", bo czuje się dyskryminowany ;( Dziękuję.
|
To mi o czymś przypomniało ;d. Kiedyś prowadziłam z łosiem na sb dyskusję (on pewnie już nie pamięta xd) o sensie technikum dla kogoś, kto zakłada, że edukację zakończy jednak na szkole wyższej, o poziomie w takich szkołach, wadze, jaką przykłada się w nich do matury itp. O ile pamiętam, nie przekonał mnie wtedy xd. Bo ja sądzę tak - jeżeli na starcie decydujemy się na studia, to na cholerę tracić jeden rok z życia? Albo po co rozkładać uwagę na dwa egzaminy - zawodowy i dojrzałości? Nie mogę tego ścierpieć, szczególnie, że mój chłopak jest w technikum (w dużym mieście, nie moim) informatycznym, które niby jest zajebiste i wgl ale na ch*j mu to, jak on zamierza pójść na politechnikę? To pytanie retoryczne tylko, jestem tym trochę podkurwiona, noale nic ;<. Eh, taka rozkmina moja, jak już mówimy o szkołach średnich.