Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Kosz

 
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 05-29-2007, 14:15   #1
emma19
Senior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 734
Domyślnie moja 7 część HP

Był pochmurny, zimny dzień. Padał deszcz, a Harry leżał bezczynnie na łóżku myśląc o różnych rzeczach . Już przeczytał pięć razy ten sam skrawek papieru. Był to Prorok Codzienny a na nim dużymi literami napisane : Albus Dumbledore, największy czarodziej wszechczasów nie żyje. Zaczęło coś pochukiwać. To Hedwiga przyleciała z listem od Rona.Harry wstał z łóżka i wziął go od sowy. Przeczytał już dwie linijki kiedy usłyszał na dole jakieś hałasy.Od razu wyjął różczkę i trzymając list w ręce zszedł na dół. Odgłosy dochodziły z kuchni. To na pewno nie Dursleyowie, przecież byli na obiedzie u państwa Polkinsów. Nagle usłyszał jakiś znajomy głos kobiecy. Podszedł coraz bliżęj i zobaczył Tonks z jakimś mężczyzną. To Lupin! Miał więcej zmarszczek i widać było że jest bardzo zmęczony.dopiero potem Harry sobie uświaomił że niedawno była pełnia. Tonks za to miała różowe włosy jak guma i wyglądała na szczęśliwszą niż wtedy kiedy ją ostatnio widział. Harry podszedł do nich żeby się przywitać
-Cześć- powiedział
-O... Harry ! Jak dobrze cię znowu widzieć! odpowiedziała Tonks
-No.. was też!
-Jak tam Harry, co jesteś taki smutny? zapytał niepewnie Lupin
Harry nic nie odpowiedziała, zamiast tego zapytał:
-y..yy a wy co tutaj robicie?
-Przyszliśmy cię z tąd zabrać do Nory . Lepiej idź się spakuj, pomoge ci -powiedziała Tonks
y... Dobra -rzekł Harry
Weszli na górę, a Harry już odrazu się zaczął wstydzić . Miał cały pokój położony do góry nogami. Spodnie były na szafie, wszystkie skarpetki po całym pokoju porozrzucane, a bluzki były w różnych kątach .Szata i inne przybory do szkoły były zamknięte na dole w komórce pod schoddami.
-Wiesz ja to zrobie .... Będzie szybciej -powiedziałą Tonks. Machnęła różdżką i wszystkie rzeczy spakowały się same. Tak jak kiedyś, 2 lata temu wyczyściła też klatkę Hedwigi
Zeszli na dół i Harremu chyba się coś przewidziało. Spojrzał przez okno i zobaczył strumień zielonego światła niedaleko domku pani Figg. Pomyślał sobie no przecież jestem już zmęczony, na pewno mi się przewidziało. Ale wtedy usłyszał krzyk kobiety. Tonks się popatrzyła przez okno i szybko zbiegła na dół. Wróciła z Lupinem
Harry ...szybko!!! Chodź zaraz się będziemy deportować na trzy
Raz....Dwa....Trzy!
Poczuł znajome szarpnięcie i przez chwile nie mógł oddychać.Już myślał, że się udusi kiedy wreszcie stanął z Tonks i Lupinem przy drzwiach Nory.
Drzwi się otworzyły i stanęła w nich pani Weasley
-Och Harry kochaneczku jak dobrze że już jesteś (przytuliła go do siebie i wtedy Harry już naprawde nie mógł oddychać)
-Molly prosze! -powiedział Lupin
-Och przepraszam ale musialam się przywitać z Harrym. tak się o niego bałam. Harry jaki ty jesteś chudy!oni cię tam głowdzili! co zjesz ? Tosty, Zupkę...
-Tosty-odpowiedział Harry
Usiadł przy stole i już przed nim stały tosty
-Molly musimy chyba tu zostać. Coś wydarzyło się koło domu Harrego.Słyszeliśmy kszyk kobiety i widzieliśmy strumień zielonego światła.
- O Boże! Myślisz, że kto to mógł być?
ŚMIER...
Ale nie dokończyła, bo w tej samej chwili zaczęło coś się dziać. Wszystko zaczęło się trząść. Talerze same się zbijały.W domu zrobił się wiatr, a zegar na ścianie wskazywał Śmiertelne Zagrożenie i nagle ktoś zaczął pukać do drzwi...

C.D.N :]
emma19 jest off-line  
 


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
Uśmieszki są Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
[NZ] Moja wersja HP7 Ginny love Harry forever Kosz 11 07-01-2009 19:46
Moja opinia dotycząca HPiZF patrykb4 Kosz 2 08-26-2008 08:55
Moja radosna twórczość :D Alexiss Kosz 3 01-27-2008 15:53
[NZ] Moja wersja śmierci Voldemorta. Bartix Kosz 11 06-22-2007 00:58


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:12.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.