Wakacje Padamy
Dziewczyna o imieniu Padama spoglądała w lustro.
-Te same włosy, ten sam żałosny wygląd-powiedziała markotnie sama do siebie.
Nie myśląc o tym poszła do swojego pokoju, wzięła pergamin i zaczęła na nim pisać:
Lavender Brown
Londyn.12.05.2007
Droga Lavender
Mam nadzieje ,że wszystko u ciebie dobrze bo, u mnie wszystko po staremu, za tydzień jedziemy do Rumunii a więc składam ci życzenia powodu twoich wtorkowych urodzin.
Podczas tego tygodnia wpadła
do mnie ciocia Muriel i przywiozła mi wspaniałą pozytywkę.
A co u ciebie pisz szybko co Ci przywieźć z Rumunii.
Papa
Padama
Nie sprawdzając błędów szybko wpakowała list do kopert
i zaniosła sowie. Przez cały tydzień nadeszła ta jedyna długo oczekiwana chwila, spakowana i schludnie ubrana Lavender, pojechała z rodzicami do Rumunii.
-Padama czy wysłałaś list Lavender? –Spytała się mama Padamy.
-Tak, a ogółem co ty mnie sprawdzasz? –odpowiedziała Padama.
Minął miesiąc i trzeba było wracać do szkoły, na peronie 9 i trzy czwarte jak zwykle tłok rodziców pierwszoroczniaków.
-Pisz do nas- zawołała mama Padamy.
-Dobrze, ok. ok.-powiedziała Padama.
-Hej, Lavender
-Och hej- odpowiedziała Lavender.
-Jak wakacje Lavender?
-Nie były najgorsze tylko ,że Sam Wiesz Kto powrócił i moi starzy nie chcieli żebym wróciła, po tym co się stało w tamtym roku trudno im się dziwić- powiedziała lekko ponurym głosem Lavender.
Gdy dojechali do Hogwartu wszyscy się zdziwili ,ponieważ zamiast powitać ich Hagrid lub profesor zastępcza powitał ich sam minister magii.
-Witajcie moje drogie dzieci-powiedział Minister.-Po tym co się stało rok temu ta oto szkoła będzie najbezpieczniejszym miejscem w całej Anglii, będą nad nią czuwać aurorzy i potężni czarodzieje.
-Och, z rana będę musiała wysłać z rana sowę do rodziców-westchnęła Lavender.
Gdy zjedli ucztę i poszli do dorminatorium wszyscy rozmawiali o śmierci Dumbledora.
Hej-powiedziała Lavender do Hermiony.
-Hej-odpowiedziała- Wiesz z kim będziemy mieli z obrony przed czarną magią? –Zapytała ciekawie Hermina
-Nie wiem-odpowiedziała Lavender- dobranoc
-Dobranoc-odpowiedziała Hermiona.
* * *
W następnych dniach było tak samo ale w środe cos przykuło ich uwage. Działy się dziwne rzeczy, dwie osoby brutalnie zabite, dziesięć ciężko rannych a dwadzieścia z lekkimi oparzeniami.
-Co to może być? –zapytała Padamy Lavender.
-Nie wiem ale coś strasznego-odpowiedziała Padama.
Wkrótce się okazało to Lord Voldemort mordował i ranił przyjaciół Harrego Pottera ,wkrótce Hogwart zamknęli a uczniów odesłano do domu. Na pogrzebach zromadziły się całe tłumy ludzi oddającym im hołd.
|