No wiecie, od Czary Ognia nie miała już wielkich zębów. Po drugie, większość kobiet też na co dzień nie wygląda szczególnie cudnie, zwłaszcza tych, które bardziej zajmują książki, a nie katalogi z perfumami. Wystarczy jednak pójść na jakiś bal, np.studniówkę by zobaczyć, że większość koleżanek, które do tej pory wyglądały co najwyżej przeciętnie, gdy o siebie zadbały były naprawdę piękne.
no a emma można powiedzieć ze sama w sobie jest już ładna no i raczej nie da rady sie jej tak idealnie ucharakteryzować na wygląd "książkowej" hermiony
A w ogóle przecież to kwestie gustu, i jeszcze dodam, że nie obchodzi mnie czy w książce jest napisane czy np. Ginny jest ładna, bo i tak raczej by mi się nie spodobała. (raczej nie lubie rudych dziewczyn)
(Uwaga! Niezrozumiały, pełen sprzeczności post!)
Ja ogólnie lubię Emmę. Ale jest coś, co mnie w niej odpycha. Taka jakby sztuczna jest. Myślę, że ma urodę i dobrą powierzchowność do grania Hermiony, lecz kiedyś nie wydawała mi się taka wkurzająca.