|
01-02-2008, 15:32
|
#61
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 6
|
RE: Najmniej pasujący aktor...
Belatrix jest świetna, ale Tonks to tragedia. W mojej wyobraźni był szaloną nastolatką (oczywiście z wyglądu:lol: )A tu nie uśmiechająca się kobieta:no: No i jeszcze fryzura powinna mieć szaloną fryzurkę, a nie rozpuszczone blond włosy, które czasem zmieniają kolor
|
|
|
01-02-2008, 20:13
|
#62
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 296
|
RE: Najmniej pasujący aktor...
Mnie nie podobała się odtwórczyni roli Fleur, ogólnie jest dość doświadczoną osobą, ale każdy ma inne gusta i mnie się nie spodobała. Ale nie wiem dlaczego nie podobała wam się rola Dolores? Przecież to było zabawne, a zarazem świetne ...
|
|
|
01-02-2008, 21:35
|
#63
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 10
|
RE: Najmniej pasujący aktor...
Przede wszystkim filmowy Lupin. O bogowie o_O' Jak go zobaczyłam, to myślałam, że spadne z krzesła (po tym jak zorientowałam się kto to jest.). Ten wąsik mnie dobija /:
Syriusz miał być zabójczo przystojnym facetem w średnim wieku. Ok, wiek się zgadza, ale gdzie ta ładna buźka?
Odtwórczyni roli Ginny jest do bani. Nie będę powtarzać czemu bo już inni to powiedzieli.
|
|
|
01-12-2008, 17:46
|
#64
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 935
|
RE: sktor
Mnie też Umbridge kompletnie nie pasowała do filmu. Zupełnie inaczej ją sobie wyobrażałam. W książce była mała, gruba, miała pełno pierścionków, obwisłe usta ropuchy i...w ogóle inna niż w filmie. W filmie była chuda, z jednym czy dwoma pierścionkami i , że tak powiem, wąskie usta  . Jedyne podobieństwo to to, że i w filmie i w książce była mała i różowa...
|
|
|
01-28-2008, 19:08
|
#65
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 2
|
RE: Najmniej pasujący aktor...
Po pierwsze: Syriusz. Oldman jest świetnym aktorem i naprawdę nic do niego nie mam, ale po prostu całkiem inaczej wyobrażałam sobie tę postać. Następnie Fleur... Odtwórczyni roli ma ładną, ale przeciętną buzię, na dodatek sprawia dla mnie wrażenie zbyt szorstkiej, jak na dziewczynę, która ma w sobie coś z wili. Poza tym... po pierwszym filmie przeszkadzała mi Hermiona, ale teraz nie jestem po prostu w stanie wyobrazić sobie nikogo innego w tej roli!
|
|
|
02-07-2008, 13:49
|
#66
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 1,204
|
RE: Najmniej pasujący aktor...
kamil938, po pierwsze piszemy "Draco Malfoy". Ale Draco przecież nie jest aktorem. Dracona Malfoya gra, nie kto inny, jak Tom Felton. Uważam, że robi to bardzo dobrze i pasuje do tej roli. I z części na część wygląda lepiej.
Mi najbardziej nie basuje Bonnie Wright ( Ginny Weasley) i Clémence Poésy( Fleur Delacour). Fleur i Ginny miały być ładne, a one urodą nie grzeszą...
|
|
|
02-12-2008, 18:17
|
#67
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 22
|
RE: Najmniej pasujący aktor...
Natalia Tena - Tonks, sama nie wiem czemu,po prostu inaczej ją sobie wyobrażałam.
Frances de la Tour - Madame Maxime, w książce była opisana jako ładna,dostojna kobieta, a zrobili z niej jakieś wielkie, brzydkie babsko!
James Walters - młody Syriusz, zła charakteryzacja.
|
|
|
02-12-2008, 21:31
|
#68
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 131
|
RE: Najmniej pasujący aktor...
Mi nie pasuje rola Ginny. w filmie bardzo zbrzydła. Szkoda, bo w książce wydawała sie ładniejsza. Rola Petera Pettigrew jest dla mnie nie dopasowana, ponieważ wydaje mi się za bardzo bajkowy w filmach. Do innych aktorów nie mam zastrzeżeń, są OK! Producenci próbują jak najlepiej dobrać aktorów.
|
|
|
02-12-2008, 22:39
|
#69
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 72
|
RE: Najmniej pasujący aktor...
ja nie mogę ścierpieć Emmy Watson jako Hermiony... Nie, nie i jeszcze raz nie, nie pasuje... Syriusza, Remusa i Petera też wyobrażałam sobie inaczej, ale przyzwyczaiłam sie... No i jeszcze Dumbledore jest wg mnie źle dobrany...
|
|
|
02-13-2008, 16:43
|
#70
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Mar 2007
Lokalizacja: In the darkest age
Posty: 30
|
RE: Najmniej pasujący aktor...
Hugh Grant rzeczywiście pasowałby do roli Gilderoya. Cóż trudne pytanie. Odtwórczyni Luny, na początku w ogóle mi nie pasowała do tej roli, ale z czasem się przyzwyczaiłam i ją polubiłam. Chociaż z pewnością mogę to stwierdzić, że znalazłoby się kilka aktorek, które lepiej by od niej zagrały. Jeśli chodzi o Snape'a to uważam, że w książce pani Rowling trochę się pomyliło, a w ilustracje jakie wykonywał(nie pamiętam kto) zakradły się drobne nieporozumienia, np. wąsy.  Moim zdaniem Dolores prezentuje się znakomicie! Jest tak wredna i arogancka jak została opisana. Różowe ubranka, kotki i trele morele tylko ukrywają niesprawiedliwą i godną pożałowania osobę, jaka kryje się za tymi maskami. Trochę odbiegłam od tematu... Ginny mogłaby zagrać jakaś inna aktorka. Nie przypomina mi ona dziewczyny, za którą wszyscy chłopcy by się uganiali. Ale teraz już na te rozważania za późno... Cieszę się z tego, co jest.
__________________
"Jedynym, co daje morze, są porywiste podmuchy wiatru. I czasami szansa na poczucie się silnym. Nie wiem za dużo o morzu, ale wiem, że tak to już z nim jest. I wiem też, jak ważne jest w życiu niekoniecznie żeby być silnym, ale żeby czuć się silnym, zmierzyć się z samym sobą choć raz, choć raz znaleźć się w pierwotnym położeniu człowieka, całkowicie oślepiony i głuchy, bez niczego, co może ci pomóc, mając tylko ręce i własną głowę."
Ostatnio edytowane przez Cassidy : 08-20-2012 o 21:28.
|
|
|
| Narzędzia tematu |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:45.
|
|