Czy Linds była tam taka boska, to bym nie powiedziała, bo zagrała tak jak zawsze- przeciętnie. Za to mi podobała się bardzo śliczna Rachel McAdams w roli Reginy. Nie to, żeby była jakąś super, super dobrą aktorką, ale wynagrodziła dużo urodą ^^
Nie jest to ambitne kino, takie bardziej w stylu jak powiedziała już wyżej Nacia- na nudny wieczór. Obejrzałam i mi się podobało, choć teraz tego typu produkcji jest coraz więcej.
__________________
I love you. I want you. Right now.
|