Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Inne

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 07-13-2008, 02:24   #91
Flegma
Omijać szerokim łukiem
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
Domyślnie RE: Religia. [Bóg i Kościół]

Cytat:
Ja wolę nie poruszać kwestii wiary z osobą, która jest wierząca, bo wiem, że skrytykuje moje poglądy albo będzie chciała mnie "nawrócić" lub też przekonać. A ja tego nie chcę.
Dlaczego wielu ludzi traktuje katolików jak obsesyjnych ludzi, którzy nie widzą nic poza Radiem Maryja i paciorkami różańca? Gdybyś miała prowadzić prywatną rozmowę ze mną, to ani bym Cię nie skrytykowała, ani nie nawracała, ani nie przekonowała. Po pierwsze, dlatego że natura ludzka jest jaka jest i człowiek lubi robić drugiej osobie na przekór, a po drugie, dlatego że Twoja, jej, jego czy ich wiara nie jest moim biznesem. Więc nie możesz stwierdzić, że "wiesz" o tym, że osoba wierząca Cię skrytykuje. Moherowy beret, a i owszem. Ale nie generalizumy i nie kojarzmy katolików ze starymi dziadkami, którzy pytają się czy byłeś w kościele, czy nie.

Cytat:
Nie jestem (przyp. wierząca), ale czy to znaczy, że jestem zaślepiona czy zła? Niektórzy katolicy tak uważają.
Ja mogę powiedzieć, że niektórzy ateiści uważają mnie za naiwniaka, bo wierzę w coś, co może istnieje, a może nie. Na pewno któryś z nich tak uważa. Ale jaki odsetek? Widzisz, wszystko może działać w dwie strony.

Cytat:
Chcę, żeby ludzie oceniali mnie po tym, jak się zachowuję i co czynię, a nie to, czy krzyczę, że jestem wierząca.
Wyobrażam to sobie. Każdy człowiek, który podchodzi do Ciebie pyta się "Jesteś katolikiem?", Ty odpowiadasz, że nie, to wtedy on pluje Ci na buty. Tak to wygląda? Zastanawiam się czy przypadkiem ja nie mieszkam na innej planecie.

Oczywiście, nie bronię wszystkich katolików, nie chcę ich przedstawiać jako ludzi-kryształy, bo nimi nie są, jestem świadoma, że niektórzy z nich mają pewną obsesję, ale, ludzie kochani, czy naprawdę na tym świecie, w naszym kraju, ateiści czują się aż tak odtrąceni, pokrzywdzeni i oceniani z góry?

Ja chyba naprawdę żyję w innym świecie...
Flegma jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-13-2008, 10:08   #92
Artemida
Junior Member
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Posty: 18
Domyślnie RE: Religia. [Bóg i Kościół]

Cytat:
Takie pytanie (jedno malutkie pytanko): gdyby był jakikolwiek dowód (jeden malutki dowodzik) na istnienie Boga, to czy nazywalibyśmy to już "wiarą"? Gdyby istnienie Boga było udowodnione, to byłby to historyczny FAKT. Nie byłoby żadnej WIARY, rozumiesz?
To, to ja już wiem od dawna. No cóż... albo się wybiera kupę bajek, albo fakty. A fakty są takie, że żadnych faktów dotyczących Boga chrześcijan nie ma... i raczej nie będzie.
Artemida jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-13-2008, 10:10   #93
Lady Mary Jane
Moderator
 
Lady Mary Jane na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 1,687
Domyślnie RE: Religia. [Bóg i Kościół]

Cytat:
A fakty są takie, że żadnych faktów dotyczących Boga chrześcijan nie ma... i raczej nie będzie.
Tiaaa... Bo na cholerę mamy ich szukać, skoro my umiemy wierzyć ? Wierzymy, co chcemy, a równie dobrze, mogę nazwać kupą bajek Twoje wywody, że Boga nie ma. Pasuje?
__________________
GUNS N' ROSES
Lady Mary Jane jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-13-2008, 10:22   #94
Artemida
Junior Member
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Posty: 18
Domyślnie RE: Religia. [Bóg i Kościół]

Cytat:
Tiaaa... Bo na cholerę mamy ich szukać, skoro my umiemy wierzyć ? Wierzymy, co chcemy, a równie dobrze, mogę nazwać kupą bajek Twoje wywody, że Boga nie ma. Pasuje?
Musisz się od razu denerwować? Typowe.
Cytat:
a równie dobrze, mogę nazwać kupą bajek Twoje wywody, że Boga nie ma.
Skoro, twierdzę, że żadnego boga nie ma, to chyba żadnych bajek nie opowiadam, albo nie. Powiem Ci, że świat stworzył Wielki Lukrowany Pączek. Podoba Ci się ta opcja?
Artemida jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-13-2008, 10:32   #95
Lady Mary Jane
Moderator
 
Lady Mary Jane na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 1,687
Domyślnie RE: Religia. [Bóg i Kościół]

Cytat:
Musisz się od razu denerwować? Typowe.
Kochana, chyba nie widziałaś mnie, gdy jestem zdenerwowana. Teraz co najwyżej poirytowana.

Cytat:
Powiem Ci, że świat stworzył Wielki Lukrowany Pączek. Podoba Ci się ta opcja?
tak, bardzo, po prostu posikałam się z podniety. =.=

Cytat:
Skoro, twierdzę, że żadnego boga nie ma, to chyba żadnych bajek nie opowiadam, albo nie.
Ależ co Ty opowiadasz! To są dla mnie wielkie bajki. normalnie większych nie możesz wymyślić.
__________________
GUNS N' ROSES
Lady Mary Jane jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-13-2008, 11:13   #96
Flegma
Omijać szerokim łukiem
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
Domyślnie RE: Religia. [Bóg i Kościół]

Cytat:
To, to ja już wiem od dawna. No cóż... albo się wybiera kupę bajek, albo fakty. A fakty są takie, że żadnych faktów dotyczących Boga chrześcijan nie ma... i raczej nie będzie.
Jeżeli wierzysz tylko w to, co możesz zobaczyć, dotknąć lub poczuć którymś ze zmysłów, to ja szczerze współczuję. Mam rozumieć, że nie wierzysz w miłość, marzenia, nadzieję, przyjaźń i w inne wartości, których też tak naprawdę nie możemy udowodnić. Ja w tym momencie już nie mówię o Bogu, ale o wierzenie w istnienie rzeczy innych niż kubek, stół i cegła. Jeżeli jednak nie przyjmujesz do siebie wiary w cokolwiek, co z pozoru nie istnieje, to chyba nie mamy o czym rozmawiać.

Cytat:
Powiem Ci, że świat stworzył Wielki Lukrowany Pączek. Podoba Ci się ta opcja?
Wiesz, jak dla mnie możesz w to wierzyć. Co Ciebie obchodzi czy ta opcja komukolwiek się podoba czy nie? Co chcesz przez to udowodnić? A może i Pączek stworzył, możesz dla mnie wyznawać pączkolicyzm, nie mam zamiaru cię od tego odwodzić.
Flegma jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-13-2008, 11:19   #97
Artemida
Junior Member
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Posty: 18
Domyślnie RE: Religia. [Bóg i Kościół]

Cytat:
Mam rozumieć, że nie wierzysz w miłość, marzenia, nadzieję, przyjaźń i w inne wartości, których też tak naprawdę nie możemy udowodnić.
Nie można? :bigeek: Można, można. Chyba, że ktoś miłości coś znaleźć nie może czy przyjaźni. To się akurat odczuwa. Po prostu nie wierzę w jakąś tam książkę i Big Brothera, który niby nad nami wszystkimi czuwa.
Nie rozumiem tego naskakiwania. Nie wiem, chyba nawet tutaj swojego zdania nie można wyrazić.
Artemida jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-13-2008, 11:24   #98
Flegma
Omijać szerokim łukiem
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
Domyślnie RE: Religia. [Bóg i Kościół]

Cytat:
Nie można? Można, można. Chyba, że ktoś miłości coś znaleźć nie może czy przyjaźni. To się akurat odczuwa. Po prostu nie wierzę w jakąś tam książkę i Big Brothera, który niby nad nami wszystkimi czuwa.
Nie rozumiem tego naskakiwania. Nie wiem, chyba nawet tutaj swojego zdania nie można wyrazić.
Przepraszam najmocniej, jak udowodnisz miłość? To jest rzecz nienamacalna. Sama powiedziałaś- którą CZUJEMY. Nie udowodnisz jej w żaden sposób. W istnienie wierzymy i mamy nadzieję, że jest, najlepiej jak jest prawdziwa. Niektórzy ludzie "odczuwają" miłość i przyjaźń, a niektórzy "odczuwają" Boga. Podaj mi jeden dowód na to, że istnieje miłość. Jeden malutki dowodzik ;].

Cytat:
Nie rozumiem tego naskakiwania. Nie wiem, chyba nawet tutaj swojego zdania nie można wyrazić.
Zaiste, widzę, że masz problemy z odróżnieniem ([small]prowadzeniem? xD[/small]) dyskusji od naskakiwania ^^.
Flegma jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-13-2008, 11:34   #99
Artemida
Junior Member
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Posty: 18
Domyślnie RE: Religia. [Bóg i Kościół]

Cytat:
Niektórzy ludzie "odczuwają" miłość i przyjaźń, a niektórzy "odczuwają" Boga.
Ja jakoś nie czuję tego boga. No ni w cholere nie moge.
"Miłość - uczucie, które przejawia się w relacji do drugiej osoby (lub obiektu) połączone z silnym pragnieniem stałego obcowania z nią, czemu może towarzyszyć pociąg fizyczny do osoby będącej obiektem uczucia." To tylko definicja, wiem, ale chyba każdy może sobie dopasować objawy ;p No cóż... to chyba nawet głupie próbować coś takiego udowodnić, bo jak inaczej tłumaczyć to co się dzieje między milionami ludzi?
Poza tym rozmawiamy o bogu. A ja no po prostu nie mogę uwierzyć i koniec. Tzn. u bierzmowania byłam itd. itp., ale potem się zastanowiłam trochę i doszłam do wniosku, że dla mnie to jedna wielka bzdura. A poza tym podziwiam chrześcijan. Dali mi książkę, medalik i obrazek i...? I mam klepać wyuczone formułki, bo pójdę do piekła? Oczywiście według was.
A tak z innej beczki: dlaczego niektórzy myślą, że ateista to czort wcielony? ;p Przynajmniej tak by mi powiedziała moja babka, jakbym jej powiedziała. To, że nie wierzę w boga, tym samym nie wierzę w żadnego diabła, szarlatana, potępienie i krzyki rozpaczy na dnie czeluści piekieł.
Artemida jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-13-2008, 11:49   #100
Flegma
Omijać szerokim łukiem
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,708
Domyślnie RE: Religia. [Bóg i Kościół]

Prosiłam cię o dowód na istnienie miłości. Bo przecież nie wierzysz w rzeczy nieudowodnione, nieprawdaż? Nie podałaś mi go. Nie prosiłam o definicję, prosiłam o DOWÓD ;]. Taki dowód, żeby miłość stała się FAKTEM. Lecz niestety takiego dowodu nie ma.

Cytat:
No cóż... to chyba nawet głupie próbować coś takiego udowodnić, bo jak inaczej tłumaczyć to co się dzieje między milionami ludzi?
No cóż... to chyba nawet głupie próbować udowodnić istnienie Boga, bo jak je wytłumaczyć skoro wierzą w niego miliiony?

Cytat:
Poza tym rozmawiamy o bogu. A ja no po prostu nie mogę uwierzyć i koniec. Tzn. u bierzmowania byłam itd. itp., ale potem się zastanowiłam trochę i doszłam do wniosku, że dla mnie to jedna wielka bzdura. A poza tym podziwiam chrześcijan. Dali mi książkę, medalik i obrazek i...? I mam klepać wyuczone formułki, bo pójdę do piekła? Oczywiście według was.
Według nas? Jakich nas? Mówiłam, że wierzę w Boga, nie w Kościół. Wiesz, spotkałam sie z ateistami, którzy są w pełni świadomi postrzegania Boga przez chrześcijan i nie traktują naszej religii jako "odklepywania wyuczonych formułek". Jeżeli tak traktujesz katolicyzm, to o czym my mamy rozmawiać? Sprowadzasz człowieka wierzącego do rangi debila wyznającego bajki i wierzącego, że gdzieś w chmurach mieszka dziadek z brodą rządzący nad nami.

Cytat:
A tak z innej beczki: dlaczego niektórzy myślą, że ateista to czort wcielony? ;p Przynajmniej tak by mi powiedziała moja babka, jakbym jej powiedziała.
Pozdrów beret swojej babci.

Widzę, że zmieniasz wygodnie temat i naprawdę nie chcesz mi wytłumaczyć, czy wierzysz jedynie w fakty ;]. Cóż, tego się spowiedziałam.
Flegma jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:51.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.