|
01-09-2009, 17:06
|
#91
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Grimmauld Place 12
Posty: 4,556
|
Obie z Nimfą machałyśmy im jeszcze przed chwilą, aż w końcu pierwsza odezwała się ona.
- Dobra, już ich nie widać, więc się tak nie wpatruj w tą przestrzeń - stopą odgarniała śnieg z ziemi.
- Nooo, dobra. Mogli iść z nami na to piwo, będziemy je pić tak samotnie? - zapytałam
- Pewnie, że tak. Nie ważne z kim się pije piwo, ważne, że się pije - obie zaczęłyśmy się śmiać i skierowałyśmy się do Trzech Mioteł.
W środku było bardzo mało osób, jacyś dorośli i żadnego ucznia, prócz nas dwóch. Usiadłyśmy przy stoliku i poprosiłyśmy Madame Rosmertę o dwa piwa kremowe, o dziwo nie pytała jak wydostałyśmy się z Hogwart'u i było nam to na rękę. Po chwili wróciła ku nas z dwoma kuflami, które położyła na stole odbierając zapłatę i odeszła.
- Wypijemy i zawijamy do szkoły, czy chcesz jeszcze gdzieś iść? - zwróciłam się do Tonks i wzięłam łyk napoju.
- No nie wiem, pewnie zabawniej by było z chłopakami, ale musieli lecieć...
- Ay tam - wyszczerzyłam się - jeszcze się z nimi dziś zobaczymy... To jak zostajemy jeszcze w Hogsmeade czy zawijamy? - powtórzyłam pytanie
__________________
Jestem Angie Davis - The last one of Slytherin heiress !
~
Kto jest Śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
~
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!
~
Do You want to get to know me? I'm sorry... You can't... I'm available only for "friends" and popular persons...
Cały mój profil
|
|
|
01-09-2009, 22:46
|
#92
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Oct 2008
Posty: 11
|
*no nie znowu mnei zostawili - pomyślała Hal
*gdzie oni mogą być ...
*pewnie Hogsmeade doszła do wnioski po chwili
*wyszła ze szkoły tajnym wyjściem i włoczyła sie ulicami Hogsmeade gdy zauważyła Nimf i Agele wychodzące z Trech Mioteł
Hej ! Dziewyny ! *krzyknęła Hal* Coo... zrywa się z lekcji hmm? *zażartowała* A gdzie macie chłopaków?
Polecieli i nas zostawili *powiedziała z wyrzutem Nimf
Nimf wyluzuj ! Mówisz jakby polecieli na koniec świata! *zaśmiała się Ang* Nie przjemuj się twoj słodziutki Olliverek wróci ...
Oj odwal się ! *przerwała jej Nimf i się zaczerwieniła jak burak
*potem Hal i Ang przekomażały się z Nimf i tak wróciły pod Hogwart
|
|
|
01-10-2009, 18:29
|
#93
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Grimmauld Place 12
Posty: 4,556
|
Dziewczyny wróciły do Pokoju Wspólnego Puchonów i usłyszały rozmowy ich dwóch kolegów.
- Znowu wygrałem, poddajesz się? - w głosie Alan'a słychać było wyraźną euforię
- W życiu! Zresztą pokonałeś mnie dopiero kilka razy i w każdej chwili to się może zmienić więc się tak nie ciesz - odparł Oliver
- Kilka? Skoro dla Ciebie dwadzieścia cztery razy to kilka...
- Po co Ty to liczysz co? - spojrzenie pod tytułem "ale z Ciebie kretyn"
- Wiesz... - zastanowił się chwilę - będę mógł się pochwalić, że właśnie tyle razy wygrałem z Tobą w eksplodującego durnia. Od dziś to moja ulubiona gra - uśmiechnął się wesoło
- O właśnie...
- Co właśnie? - zdziwił się Alan
- Właśnie się dowiedziałem czemu ciągle wygrywasz...
- No to czemu? hmm...?
- Bo to gra dla durni, więc musisz być w niej dobry - I Al rzucił się na kolegę, by pokazać mu kto tu jest durniem.
Hastina, Angie i Nimfa patrzył na to śmiejąc się i ich nie powstrzymując... W końcu najważniejsze było to, że mieli zabawę.
__________________
Jestem Angie Davis - The last one of Slytherin heiress !
~
Kto jest Śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
~
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!
~
Do You want to get to know me? I'm sorry... You can't... I'm available only for "friends" and popular persons...
Cały mój profil
|
|
|
01-11-2009, 12:59
|
#94
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Aug 2008
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 137
|
Gdy Oliver zaczął mnie dusic zamieniłem sie w feniksa i zamieniłem sie w kule ognia - podziałało . Oliver przy dziewczynach zryczał sie i zapłakany pobiegł do sypialni. Od razu zamieniłem sie w siebie i zaczęłem słuchac muzy xD.
- Cry me a river!!!- zaczęłem spiewac i przypomniałem sobie , że dziewczyny zaśmiewają sie ze mnie . No co xD?? .
- Jak ty śpiewasz.
- Justina.*śmiech*.
- Ok już spokój . Jak ty umiesz zamieniac sie w feniksa??-spytała Hasti .
- Po prostu nie wiem.
- Ok .
- Ja ide odrobic lekcje . Tylko mnie nie rozpraszajcie ok ??
- Ok -powiedziała angie próbując sie nie zanosic śmiechem a gdy odszedłem powiedziała do Angie- Musze go zacząc rozpraszac
__________________
Od cnót Gryfonów, przebiegłości Ślizgonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Hufflepuffie!
Życie jest tylko jedno dbaj o nie.
Ostatnio edytowane przez fan Tonks : 01-11-2009 o 13:00.
Powód: błąd ortograficzny
|
|
|
01-11-2009, 19:10
|
#95
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 330
|
* Hasti pobiegła po łajnobomby, ja po chipsy, a Angie niewinnie stała po środku PWP *
- Dobra. Plan jest taki - Powiedziała Hasti - Do paczki Chipsów wkładamy łajnobomby i podajemy Alanowi.
- Niezłe - Przytaknęłam - To go na pewno rozproszy. Angie? Podasz mu paczkę?
- Eee... Dobra. - Odpowiedziała Angie.
* Angela zabrała paczkę Hastinie i podeszła do Alana*
- Jak tam odrabianie? - Spytała
- Jakoś sobie radzę.
- Może chcesz chipsy?
- Jasne, dzięki.
- Masz całą paczkę. Ja i Hasti nie chcemy już ich jeść, a Nimfę lepiej trzymać z dala od słodyczy.
* Angie odeszła, a Alan wsunął rękę do paczki i szybko ją wyjął. Dziewczyny dusiły się ze śmiechu na widok ręki Alana oblepionej łajnem. Oliver akurat wychodził z Sypialni Chłopaków.
- Ty się nigdy nie nauczysz, że nie warto im ufać - Powiedział Oliver - Im znaczy się Nimfie, Angie i Hasti.
- Jak mogłyście?!- Spytał się Alan z wyrzutem. Odpowiedział mu śmiech.
- Dobra robota dziewczyny - Powiedział Oliver patrząc na nasze dzieło - Prawie profesjonalna.
|
|
|
01-11-2009, 19:19
|
#96
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Aug 2008
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 137
|
Wkurzyłem się i przywołałem chochliki kornwalijskie .
- Ciekawe kto tu będzie sie śmiał ;P.-zamieniłem sie szybko w feniksa.
- Aaaaaaaaaa!!! - Oliverowi chochliki zdjeły gacie. Dziewczyny na chwile zapomniały o chochlikach śmiejąc sie z Olivera - Tylko nie to.
Paczka z łajnobombami wylądowała na głowie dziewczyny olivera . A gdy ją zdjęła była cała od łajna. Angie mądrze uciekła do kibla i tam sie schowała . Hastina próbowała zrobic to samo , ale chochlik beknął jej prosto w nos.
Oliver został potraktowany swoją miotłą .
Ja szybko poleciałem do kibla.
__________________
Od cnót Gryfonów, przebiegłości Ślizgonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Hufflepuffie!
Życie jest tylko jedno dbaj o nie.
|
|
|
01-11-2009, 19:34
|
#97
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 330
|
//Fan, z tą dziewczyną Olivera trochę się zapędziłeś. Jeszcze razem nie jesteśmy.//
* Zaczęłam ściągać z siebie gówno i rzucać nim w chochliki. Gdy połowa z nich była obklejona łajnem, ja zaczęłam robić się czysta. Na tyle czysta bym mogła odważyć się dotknąć mojej różdżki.*
- Drętwota! - Wrzasnęłam. Parę chochlików się zatrzymało. - Wszystko ok?
- Nie. Moja miotła jest zniszczona. - Powiedział Oliver. Był załamany.
- Hasti?
- Te coś na mnie beknęło! Mu śmierdzi z gęby! - Oburzona Hasti zaczęła walić rękoma w chochlika.
- Jak wszystko jest dobrze to się zajmę resztą chochlików. Drętwota! - Gdy chochliki już znieruchomiały wrzuciłam je do wora i wyrzuciłam przez okno - No to ja idę się umyć.
|
|
|
01-11-2009, 19:50
|
#98
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Aug 2008
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 137
|
Zaczęłem sie śmiac z Nimfy i przez to dziewczyny przestały mnie lubic więc poszedłem z miotłą do lasu. Zobaczyłem jakiegoś ślizgona , który zaczął żebrac o kase
- A spier**laj (xD).- wtedy zdjął swój mech spod pach i zaczął nim rzucac wypuściłem wtedy kolejne chochliki , które bekneły mu prosto w nos.
- O holera- zaczął się trzymac za nos i zdjął buty . Wtedy wszystkie chochliki umarły a ja rzygnąłem.
- Koleś mydła nie masz- rzygnąłem prosto w niego- Jak cuchniesz - i wysłałem go do łazięki , gdzie dziewczyny rozmawiały ze sobą o mnie .
Szedłem dalej i napotkałem jakiś pedałów , którzy chcieli zgwałcic mojego brata- rzuciłem im (najpierw ubierając maske przeciwoddechową) skarpeta tego ślizgona i wszystcy padli. Następnie spotkałem Olivera , który powiedział coś do mnie . Magicznie rozciągnełem skarpete i ubrałem mu ją na głowe . Szedłem dalej idąc w mroczny las. Zobaczyłem czarodziejskie chieny które ugryzły mnie tak mocno , że padłem na ziemie nieprzytomny . One odeszły.
__________________
Od cnót Gryfonów, przebiegłości Ślizgonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Hufflepuffie!
Życie jest tylko jedno dbaj o nie.
|
|
|
01-11-2009, 20:00
|
#99
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 330
|
*Umyta wyszłam z łazienki. Dziewczyny siedziały na kanapie zawzięcie o czymś rozmawiając. Rzuciłam się na fotel*
- Te jego blond włosy są takie cudowne...- Powiedziała rozmarzona Angie.
- O Alanie mówisz? Brzydki jest - Skomentowałam.
- A ten Twój Oliver - Zaczęła Angie
- Żaden mój. Jeszcze ze sobą nie jesteśmy - Przerwałam Angeli.
- Twój, Twój. Ale włosy Alana i tak są cudowne - Powiedziała Angela.
- A według mnie to oboje są brzydcy - Powiedziała Hastina.
|
|
|
01-11-2009, 21:57
|
#100
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Grimmauld Place 12
Posty: 4,556
|
- No coś Ty! Brzydcy, brzydcy... A jak tylko się pojawi to nie możesz od niego wzroku oderwać... - zaintonowałam - wiecie co laski? Jak tylko wrócą gramy w butelkę! - oznajmiłam i wyszłam na chwilę do dormitorium.
Wróciłam po chwili z plastikową butelką i usiadłam na ziemi, widząc Oliver'a wchodzącego do Pokoju Wspólnego.
- Wow, szybki jesteś. Już wróciłeś? Załatw jeszcze Al'a i gramy w butelkę - wyszczerzyłam się najpierw do niego, a chwilę później do Nimfy.
Dziewczyny przysiadły się a chłopak wyszedł po brata.
- A masz już jakieś pomysły na pytania albo zadania? - zaciekawiła się Hastina
- Taaa... Pewnie znowu będzie coś w stylu obrzuć McGonagall łajnem tak by nie zauważyła, że to Ty... Nie Angie? - to były słowa Tonks
- Hmm... O tym nie myślałam, ale pomysł jest dobry - oznajmiłam i wlepiłam wzrok w drzwi.
__________________
Jestem Angie Davis - The last one of Slytherin heiress !
~
Kto jest Śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
~
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!
~
Do You want to get to know me? I'm sorry... You can't... I'm available only for "friends" and popular persons...
Cały mój profil
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 07:13.
|
|