|
11-14-2011, 16:52
|
#111
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: Okrutna Barcelona
Posty: 790
|
Generalnie ta forma rozwijania już nabytej wiedzy ma sens. Po co masz się uczyć dodatkowych rzeczy, niepotrzebnych, skoro możesz utrwalać te, które już posiadasz. Ja jestem jednak zdania, że bez dobrych podstaw z gimnazjum, nie masz czego szukać w liceum. Po pierwsze nauczyciele już nie będą ci tłumaczyć rzeczy oczywistych, skupią się tylko na trudnych. Tak jest na języku polskim, gdzie nie kształtuje się twój język, styl pisania, ortografia itepe tylko umiejętność interpretacji tekstu. Z matematyką podobnie. Nikt nie będzie tłumaczył prostych działań na liczbach, funkcji liniowej. Dostaniesz za to całą masę innych cudownych funkcji, jeszcze trochę prawdopodobieństwa, ciągi, logarytmy itd.
__________________
"- To miejsce wygląda jak cela więzienna - wykrztusił w końcu. - Nie mam pojęcia, jak możesz żyć w czymś takim.
- Za moją pensję ledwo, ledwo
- Jeśli trzeba, gotów jestem dopłacić, abyś mieszkał w miejscu, które nie będzie cuchnąć ani siarką, ani moczem.
- Mowy nie ma.
- Zmarł z dumy i smrodu. Masz epitafium w prezencie' "
|
|
|
11-14-2011, 18:15
|
#112
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 156
|
Cytat:
|
Łosoś, jakbyś umiał ściągać, to byś nie miał 2!
|
Fuer, uwierz mi, u nas po prostu nie dało się ściągać! A może inaczej, nie było nawet z czego. Nasz nauczyciel od fizy był do bani. Nigdy nie umiał niczego nam wytłumaczyć, nikt go nie rozumiał, a gdy padało pytanie "Rozumiecie?" i cała klasa mówiła, że "NIE!", to on zbywał nas krótkim "To dobrze.". Nie pojmuje po jaką cholerę oni trzymają go w tej szkole... Na sprawdzianach dawał nam zadania, których nawet na oczy nie widzieliśmy, bo u niego ważna była notatka(czytaj bezmyślne przepisywanie, bezwartościowego gówna) i pie*dolenie bez sensu przez 40 minut. Czasem łaskawie na lekcji zrobił na tablicy jedno, najprostsze zadanie, a na następnej lekcji, jak ktoś go wkurzył brał do odpowiedzi i kazał robić zadanie na 4. Sam dyktował co i jak zrobić, od boleści jak komuś się udało dodać coś od siebie stawiał 2. Aha, no i na sprawdzianach nigdy nie pojawiał się materiał z notatek, autentycznie. Kiedyś nawet pozwolił otworzyć zeszyty, a w nich na dany temat oczywiście pusto. Podręcznik, a to co on dyktował na lekcji, to jak dwa kosmosy. On swoje, a podręcznik tylko leżał na ławce i nawet kijem nie trzeba było go szturchnąć. Najlepsze oceny w mojej klasie na koniec to dwie 3, reszta dwój i dwie kosy (osoby, które nie zdały). Tróje to efekt sprawdzianu kompetencyjnego, który był w formie testu i kilku osobom udało się nastrzelać na pozytywne oceny! W moim przypadku była to trója, która w połączeniu z kosą za coś tam, dała mi 2 ;p
|
|
|
11-14-2011, 18:16
|
#113
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,345
|
Cytat:
|
U nas na podaniu były cztery mozliwe rozszerzenia do wyboru w tym język obcy nowożytny i opcjonalnie trzy inne przedmioty. Jeśli ktoś na przykład wybrał rozszerzony polski, biologię i geografię, to na polski przychodzi do naszej klasy, a geografia i biologia funkcjonuje oddzielnie - utworzono jakieś mniejsze bądż większe grupki rozszerzeń i każdy musi teraz sam pilnować własnego interesu
|
Takie rozwiązanie mi się całkiem podoba. W dużej szkole by to nie przeszło, bo trudno dopasować plan żeby to miało ręce i nogi, ale w małej szkole to dobre rozwiazanie.
A duża grupę można zawsze podzielić na dwie mniejsze XD Jeśli tylko znajdzie się nauczyciel.
Cytat:
|
Nie wiem, ja tam zawsze różnice między liceum, a gimnazjum odbierałam w poziomie oceniania. Już nie chodzi nawet o to, czy jakieś zagadnienia były w gimnazjum, czy nie, ale o to, że nauczyciele zupełnie inaczej oceniają.
|
Kamienny mózg dobrze mówi!  Przychodzisz do LO, a tu na dzień dobry mówią ci, że zaliczenie od 51%  Nigdy nie miałam problemu żeby zaliczyć cokolwiek (raz na ruski rok) więc tego nie odczulam, ale 4 albo 5 było dostać trudniej.
Cytat:
|
Łosoś, jakbyś umiał ściągać, to byś nie miał 2!
|
Naucz się ściągać z matmy w takim razie, bo chciałabym żebyś mogła mi się pochwalić gdzie się na studia dostalaś ;(
__________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Böse will und stets das Gute schafft
|
|
|
11-16-2011, 20:11
|
#114
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 223
|
Cytat:
|
Napisał Sarahis
Laski, jak tu wejdziecie jeszcze kiedyś, to powiedzcie na jakim jesteście profilu tak wgl (bo Hermiona jest w LO na pewno już, ale coś mi świta że Parvati też, nie wiem, może się mylę xd).
|
Nie, gimnazjum. I tak wchodzę sobie i czytam i wydaje mi się, że jestem najmłodsza. No, ale po kolei:
Nie zgodzę się co do tego, że mała szkoła=mały poziom. Moja podstawówka w moim ostatnim roku nauki liczyła osób 49, a nasza klasa test napisała najlepiej z gminy, tak samo na testach diagnostycznych z gimnazjum. I nie tylko my, bo poprzednie roczniki też, generalnie nauczyciele byli super. Z tym, że łatwo jest wytłumaczyć przedmiot, kiedy w klasie jest siedem osób, bo to tak, jakby nauczanie indywidualne, nie?
Co do profili i innych takich: w gimnazjum mamy jedną klasę profilowaną, ale jest naprawdę ekstra. Znaczy się - tak, jest jedna klasa o wyraźnie zarysowanym profilu. Niemieckiego godzin pięć w tygodniu. Ale - mamy takie same podręczniki jak cała reszta szkoły i taki sam program, z tym, że jesteśmy dwa rozdziały przed nimi. Ale są wymiany (raz/dwa razy w roku wyjazd do Turyngii, albo z Turyngii do nas) i generalnie wszystko fajnie.
A w szkole mamy prowadzone dwa projekty i to też pomaga w nauce, bo dla każdego coś dobrego, z każdego przedmiotu kółko i dodatkowo jeszcze inne i naprawdę mega łatwo się wybić i pokazać (tudzież odkryć) talent.
__________________
You know, Sheriff, they say that dreams, dreams are memories of another life.
OUaT
|
|
|
11-16-2011, 21:06
|
#115
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: Okrutna Barcelona
Posty: 790
|
To zależy jak na to patrzeć. Im wyżej jest szkoła, tym większa jest walka o miejsce. Tym większy prestiż. Tym większe możliwości.
Cytat:
|
Moja podstawówka w moim ostatnim roku nauki liczyła osób 49 (...) Z tym, że łatwo jest wytłumaczyć przedmiot, kiedy w klasie jest siedem osób, bo to tak, jakby nauczanie indywidualne, nie?
|
Tylko mówimy o podstawówce i gimnazjum, gdzie to nie ma znaczenia. Wtedy...tak. Lepiej jest w mniejszych szkołach. One są lepiej wbrew pozorom dofinansowane, uczniów lepiej się zna i lepiej się ich uczy. Inaczej do wygląda już liceum. Przynajmniej ja takie odniosłam wrażenie. Bynajmniej nie mam zamiaru stwierdzać, że w małych szkołach są głupi ludzie, czy też że nie stwarzają żadnych możliwości. Jak ktoś chce się nauczyć, to tak czy inaczej to zrobi. Z resztą teraz liczy się tylko matura. Tylko jak napisała gnebi - lepsi uczniowie wybierają lepszą szkołę, do lepszych szkół starają się dostać lepsi nauczyciele. Lepsze szkoły są lepiej dofinansowane i mają lepszy sprzęt. To samo siebie napędza.
__________________
"- To miejsce wygląda jak cela więzienna - wykrztusił w końcu. - Nie mam pojęcia, jak możesz żyć w czymś takim.
- Za moją pensję ledwo, ledwo
- Jeśli trzeba, gotów jestem dopłacić, abyś mieszkał w miejscu, które nie będzie cuchnąć ani siarką, ani moczem.
- Mowy nie ma.
- Zmarł z dumy i smrodu. Masz epitafium w prezencie' "
|
|
|
11-17-2011, 08:18
|
#116
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: bunnyland
Posty: 1,964
|
Cytat:
|
Tylko mówimy o podstawówce i gimnazjum, gdzie to nie ma znaczenia. Wtedy...tak. Lepiej jest w mniejszych szkołach.
|
No cóż, to też zależy pod jakim kątem się na to patrzy. Moja mama uczy w szkołach wiejskich/(czy tam "bardzo-mało-mieszczańskich"), gdzie w klasach jest po kilka osób i po pierwsze: jeśli później te osoby decydują się na kontynuowanie nauki w LO, to wręcz dostają szoku, że tyle osób w klasie i uwaga nie skupia się na nich, nie mówiąc już o samych kontaktach z grupą - im większa, tym jednak ciężej, szczególnie, że wcześniej nie miało się z tym do czynienia. Ja miałam w podst. 23 osoby, a w gim już 31 i choć to, zdaje się, nie aż taka duża różnica, to mi też było ciężko dostosować się do myśli, że nauczyciel musi rozłożyć uwagę na 31 osób - a co za tym idzie, mniej tej uwagi jest przeznaczona dla mnie. Po drugie w małej grupie jest mniejsza rywalizacja, bo jest mniejsze prawdopodobnieństwo, że trafi się ktoś lepszy od ciebie. A później wrzucają cię na głęboką wodę i radź sobie ;x. Wielu absolwentów tych wiejskich szkół przyjeżdża je odwiedzać i zwierzają się nauczycielom (w tym mojej mamie), jak to w takim 'molochu' jest okropnie, już pomijając nauczanie, sam brak, hm, 'tożsamości' wśród kolegów ze szkoły jednak w jakimś sensie boli.
__________________
♠
"Mój związek się zakończył. A dokładniej, zniknęły moje koty, które były dla mnie jak dzieci, co nie każdy będzie w stanie zrozumieć. Nie jestem osobą, która jest w stanie odnosić się emocjonalnie do żywych istot, ale byłem bardzo przywiązany do swoich kotów, być może dlatego, że były jedynymi ludźmi, którzy nie mogli mnie osądzić, bo nie potrafią mówić."
|
|
|
11-17-2011, 14:25
|
#117
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: Okrutna Barcelona
Posty: 790
|
Ja byłam w podstawówce w mniejszej i większej szkole. Precyzując - uciekłam z tej większej do mniejszej. Właśnie było tam to, co powiedziałaś - brak tożsamości. Nikt mnie nie znał, nie zwracał uwagi. Myślisz, że to mnie czegoś nauczyło? Bynajmniej. W wieku 10 czy 13 lat ja szukam samej siebie, nie muszę od początku uczyć się, jakie życie jest okrutne i że o wszystko trzeba walczyć. Przede wszystkim chciałam być traktowana bardziej indywidualnie.
__________________
"- To miejsce wygląda jak cela więzienna - wykrztusił w końcu. - Nie mam pojęcia, jak możesz żyć w czymś takim.
- Za moją pensję ledwo, ledwo
- Jeśli trzeba, gotów jestem dopłacić, abyś mieszkał w miejscu, które nie będzie cuchnąć ani siarką, ani moczem.
- Mowy nie ma.
- Zmarł z dumy i smrodu. Masz epitafium w prezencie' "
|
|
|
11-17-2011, 15:58
|
#118
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,345
|
Cytat:
|
Nie zgodzę się co do tego, że mała szkoła=mały poziom. Moja podstawówka w moim ostatnim roku nauki liczyła osób 49, a nasza klasa test napisała najlepiej z gminy, tak samo na testach diagnostycznych z gimnazjum.
|
Miałam na myśli tylko szkoły ponadgimnazjalne. Poza tym nie twierdze, że mała szkoła jest gorsza. Są oczywiście wyjątki, ale... Tu mogłabym przepisać dokładnie to co alette trzy posty wyżej. Wyręczyła mnie całe szczęście. ;p Prestiżowa szkoła (średnia!) = dużo chętnych = dostają się tylko najlepsi = szkoła ma wysoki poziom. No wiadomo, że i tu wyjątki się znajdą.
Tak w ogóle duża szkoła nie musi oznaczać dużej ilości osób w klasie. Chociaż zwykle tak jest. Przez cały tok nauczania miałam w klasie ok 28 osób.
Co do podstawówek i gimnazjów to chyba lepiej, żeby szkoła nie była za duża. Mniejsze klasy sprzyjają nauce, ale nie powinny być też za małe. Ja bym się nie odnalazła w klasie gdzie jest 10 osób.
W ogóle jestem przyzwyczajona do dużych szkół. Podstawówka i gimnazjum takie były i nie przeszkadzało mi to szczególnie. Lubie być w pewien sposób anonimowa.
Liceum już tak wielkie nie było. 500-510 uczniów. W gim miałam prawie dwa razy więcej.
Uważam, że moje LO nie było ani za duże ani za małe. Miałam dobry kontakt z nauczycielami, zawsze znaleźli dla mnie chwile kiedy miałam jakiś problem.
PS. Jeszcze coś. Szkoła podstawowa i gimnazjum mają za zadanie wychowywać. Więc to normalne, że łatwiej to zrobić w mniejszych szkołach. (Już nie mówię o takich skrajnie małych jak pisały sara i parvati). Szkoła ponadgimnazjalna to już inny etap życia. Tam już wszystko zależy od nas. W gimnazjum jesteśmy cholernie podatni na otoczenie, znacznie bardziej niż w LO. Moje gim było chyba przykładem tego jaka szkoła nie powinna być (Choć te mniejsze szkoły w moim mieście wcale nie były lepsze...) Łatwo było obniżyć swoje loty patrząc się na tych wszystkich cwaniaczków, którzy mają naukę w dupie.
__________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Böse will und stets das Gute schafft
Ostatnio edytowane przez gnebiwtrysk : 11-17-2011 o 16:09.
|
|
|
11-17-2011, 17:27
|
#119
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 156
|
Cytat:
|
W gimnazjum jesteśmy cholernie podatni na otoczenie, znacznie bardziej niż w LO.
|
Gne, możesz pisać "szkoła średnia" zamiast "LO", bo czuje się dyskryminowany ;( Dziękuję.
No i ja mam zupełnie na odwrót, że tak powiem... To zależy od charakteru.
Co do poziomu, to myślę, że jak ktoś chce, nauczy się wszędzie tak samo dobrze ;p
|
|
|
11-17-2011, 17:34
|
#120
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,345
|
Pisałam kilka razy 'szkoła ponadgimnazjalna" ale LO jest krócej. Średnia też pisze się za długo. :< Przykro mi haha. Dyskryminacja łosi jest teraz na czasie. Słyszałam, ze chcą kilka odstrzelić, więc nie chodź wieczorem po wsi.
Dobra, koniec offtopu.
__________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Böse will und stets das Gute schafft
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:01.
|
|