|
11-18-2011, 15:05
|
#121
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: bunnyland
Posty: 1,964
|
Cytat:
|
W gimnazjum jesteśmy cholernie podatni na otoczenie, znacznie bardziej niż w LO.
|
hahahahahah, no przepraszam, ja do końca gimnazjum byłam abstynentem, nie paliłam i nie uznawałam stylu życia typu 'imprezy co tydzień i fajka za blokiem na przerwie (tudzież w łazience, jeśli ktoś woli subtelny dreszczyk emocji)', ale mat-fiz mnie zmienił ; (((.
Cytat:
|
Gne, możesz pisać "szkoła średnia" zamiast "LO", bo czuje się dyskryminowany ;( Dziękuję.
|
To mi o czymś przypomniało ;d. Kiedyś prowadziłam z łosiem na sb dyskusję (on pewnie już nie pamięta xd) o sensie technikum dla kogoś, kto zakłada, że edukację zakończy jednak na szkole wyższej, o poziomie w takich szkołach, wadze, jaką przykłada się w nich do matury itp. O ile pamiętam, nie przekonał mnie wtedy xd. Bo ja sądzę tak - jeżeli na starcie decydujemy się na studia, to na cholerę tracić jeden rok z życia? Albo po co rozkładać uwagę na dwa egzaminy - zawodowy i dojrzałości? Nie mogę tego ścierpieć, szczególnie, że mój chłopak jest w technikum (w dużym mieście, nie moim) informatycznym, które niby jest zajebiste i wgl ale na ch*j mu to, jak on zamierza pójść na politechnikę? To pytanie retoryczne tylko, jestem tym trochę podkurwiona, noale nic ;<. Eh, taka rozkmina moja, jak już mówimy o szkołach średnich.
__________________
♠
"Mój związek się zakończył. A dokładniej, zniknęły moje koty, które były dla mnie jak dzieci, co nie każdy będzie w stanie zrozumieć. Nie jestem osobą, która jest w stanie odnosić się emocjonalnie do żywych istot, ale byłem bardzo przywiązany do swoich kotów, być może dlatego, że były jedynymi ludźmi, którzy nie mogli mnie osądzić, bo nie potrafią mówić."
|
|
|
11-18-2011, 18:43
|
#122
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 156
|
Cytat:
|
Kiedyś prowadziłam z łosiem na sb dyskusję (on pewnie już nie pamięta xd) o sensie technikum dla kogoś, kto zakłada, że edukację zakończy jednak na szkole wyższej, o poziomie w takich szkołach, wadze, jaką przykłada się w nich do matury itp. O ile pamiętam, nie przekonał mnie wtedy xd
|
Zaskoczę Cię, bo pamiętam ;p
Dla mnie to najnormalniejsza sprawa. Owszem, przez prawie całe gimnazjum zarzekałem się, że pójdę do LO, bo później na pewno będę studiował. Jednak gdy przemyślałem całą sprawę, stwierdziłem, że może mi się coś odmieni, nie dam sobie rady, albo uzyskam za słabe wyniki i wtedy co? Technikum jest o wiele lepszą opcją, zawsze ma się jakieś ubezpieczenie w postaci ukończenia szkoły średniej w jakimś zawodzie (teraz już to się chyba zmienia, tzn. bez zdania egzaminu na świadectwie będzie napisane: dyplom ukończenia szkoły średniej, a nie jak dotychczas z nazwą kierunku); przy odrobinie starań(takiej trochę większej) zdaje się egzamin zawodowy potwierdzający kwalifikacje, z którym o wiele łatwiej znaleźć dobrą pracę związaną z typem kierunku. Dodatkowo, jeśli ktoś myśli o maturze, zda ją bez większych problemów (sam wynik zależy już od starań). Jeden rok nauki więcej, to też plus. Jest się dojrzalszym, można podjąć staranniej przemyślaną decyzję dotyczącą dalszego kształcenia. Mamy więcej przedmiotów np. w tym roku mam 16 (nie licząc wf-u, religii, i praktyk), na których uczymy się sporo o ekonomii, marketingu, rachunkowości, pracy biurowej, a nawet psychologii - przy innych kierunkach jest cały szereg innych. Nawet jeśli ktoś nie wiąże swoich planów z danym kierunkiem, taka wiedza dodatkowa może mu się przydać. Przykładowo Twojemu chłopakowi na pewno nie zaszkodzą dodatkowe lekcje informatki i innych przedmiotów specjalizacyjnych, zwłaszcza, że jak mówisz, wybiera się na politechnikę - tak będzie mu później łatwiej.
Oczywiście, są też małe minusy: mniejszy nacisk na przedmioty ogólne, większości z nich nie ma już w 4 klasie; duża liczba przedmiotów na pewno rozprasza uwagę i ciężko jest wszystko ogarnąć, zwłaszcza kiedy musisz nauczyć się z 7 diametralnie różnych przedmiotów.
Tak ja to widzę. Jak dla mnie plusy znacznie przeważają.
|
|
|
11-18-2011, 19:31
|
#123
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,345
|
Cytat:
|
lbo po co rozkładać uwagę na dwa egzaminy - zawodowy i dojrzałości? Nie mogę tego ścierpieć, szczególnie, że mój chłopak jest w technikum (w dużym mieście, nie moim) informatycznym, które niby jest zajebiste i wgl ale na ch*j mu to, jak on zamierza pójść na politechnikę?
|
No tutaj to nie widzę żadnego problemu. Jak się postara, to maturę na pewno zda, a wiedza nabyta w technikum informatycznym na pewno na politechnice się przyda. Na politechnice zwykle kładzie się nacisk na matmę, fizykę i informatykę, więc będzie mu łatwiej. Jeśli myśli poważnie o informatyce, to nie widzę problemu. Wręcz przeciwnie.
No i ogólnie zakładam, że wybiera się na jakiś kierunek związany z informatyką, bo inaczej rzeczywiście na co mu technikum informatyczne.
Cytat:
|
hahahahahah, no przepraszam, ja do końca gimnazjum byłam abstynentem, nie paliłam i nie uznawałam stylu życia typu 'imprezy co tydzień i fajka za blokiem na przerwie (tudzież w łazience, jeśli ktoś woli subtelny dreszczyk emocji)', ale mat-fiz mnie zmienił ; (((.
|
Ja tez byłam i większość moich znajomych też. Ale w gim było pełno osób, które nagle stało się kozakami, chuliganami i tępymi pałami. W mojej klasie znalazło się sporo osób drugorocznych i widziałam jaki mają wpływ na innych (głównie wśród chłopaków). W efekcie pół klasy nie zdało (Po co się uczyć jak można mieć wyjebane)
Może miałaś gimnazjum, w którym kadra w pełni panowała nad uczniami. Ja tego powiedzieć nie mogę. Przez trzy lata miałam okazje przyglądać się różnym 'okazom' głupoty*i wyrobić sobie na ten temat zdanie. Niestety byli tacy, którzy takimi okazami przez gimnazjum się stali.
Nie spodziewam się, że w szkole średniej wszyscy będą abstynentami siedzącymi przy książkach. Chodziło się po szkole na piwo itp. ale każdy miał swój rozum i autorytety. Chodziliśmy na imprezy, a jak trzeba było to braliśmy się za robotę. Nikt nie palił fajek dla szpanu, nie napierdalał się koło szkoły na solówkach.
Mieliśmy w klasie LO jednego kolegę, który do szkoły szedł prosto z imprezy. Jeśli w ogóle się pojawił. Ogólnie to piwo, wódka, panienki i imprezki.
Wszyscy go lubili/lubią bo to sympatyczny gość, ale nie było osoby która nie uważałaby jego zachowania za skończony debilizm.
Nie będę też wymyślać, że każda impreza kończyła się dla wszystkich trzeźwo, ale w gimnazjum coś takiego to patologia, a w szkole średniej norma( o ile nie za często ofc)  Poza tym każdy swój rozum miał, w gimie u niektórych rozumu nie widziałam.
A ja ogólnie zawsze byłam dobrym dzieckiem :< To że zaczęłam chodzić na imprezy w LO nie znaczy, że LO mnie zepsuło. Nadal jestem nad wyraz grzeczniutka. :<To tak na zakończenie.
__________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Böse will und stets das Gute schafft
Ostatnio edytowane przez gnebiwtrysk : 11-18-2011 o 20:05.
|
|
|
11-18-2011, 20:48
|
#124
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: Okrutna Barcelona
Posty: 790
|
O obu kwestiach zgadzam się z gnebi.
Wszystko zależy od tego, co chcesz robić. Gdyby wybierał się na medycynę, to faktycznie po technikum trudniej. Jednak skoro i tak idzie na polibudę, top chyba lepiej po technikum. Rozmawiałam ostatnio z jednym z chłopaków z polibudy. Mówił, że jemu na 1 roku łatwiej, bo dużo teorii, jednak potem zaczyna się praktyka i to, co dla niego jest nowością, dla innych jest dużo prostsze.
Ja też się przekonałam, że gimnazjum niszczy. Ludzie w tym wieku naturalnie są podatki na środowisko, nikt mi nie powie, że nie. W LO jesteśmy już bardziej ukształtowani.
__________________
"- To miejsce wygląda jak cela więzienna - wykrztusił w końcu. - Nie mam pojęcia, jak możesz żyć w czymś takim.
- Za moją pensję ledwo, ledwo
- Jeśli trzeba, gotów jestem dopłacić, abyś mieszkał w miejscu, które nie będzie cuchnąć ani siarką, ani moczem.
- Mowy nie ma.
- Zmarł z dumy i smrodu. Masz epitafium w prezencie' "
|
|
|
11-18-2011, 21:27
|
#125
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,345
|
Cytat:
|
Wszystko zależy od tego, co chcesz robić. Gdyby wybierał się na medycynę, to faktycznie po technikum trudniej. Jednak skoro i tak idzie na polibudę, top chyba lepiej po technikum.
|
Ogólnie nie uważam, że lepiej być po technikum, ale wszystko zależy od kierunku. Jak ktoś się wybiera na studia, to łatwiej się dostać po LO, gdzie zwykle są wysokie wyniki matur. Z drugiej strony w technikach wyniki są często niskie, bo większości dobry wynik z matury nie jest niezbędny. Raczej idą na wieczorowe i do roboty, a niektórzy nawet nie myślą o studiach, więc po co skupiać się na maturze? Ale jak komuś zależy to zda równie dobrze (zawsze istnieją korki...).
Jeśli ktoś pomyśli zawczasu na jakim kierunku chce studiować i nabędzie niezbędną wiedzę w technikum to tylko plus. Poza tym osobą po technikum łatwiej się przyzwyczaić do laboratoriów z różnych przedmiotów, bo liznęli już coś w szkole średniej. Dla mnie to nowość.
__________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Böse will und stets das Gute schafft
|
|
|
12-27-2011, 16:13
|
#126
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Mar 2011
Posty: 116
|
Jeszcze dwa lata temu lubiłem historię, ale teraz moje nastawienie się zmieniło...
A teraz to uwieblam język polski, a najbardziej omawianie lektur, albo luźne lekcje, w których omawiamy dany temat.
I chyba tylko tyle... xD No, jeszcze język angielski, a nienawidzę niemieckiego.
Z 'przyrodniczych' to tylko biologię lubię, bo jest ciekawa. I uczy się o sobie, więc się łatwiej zapamiętuje informacje.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:28.
|
|