RE: KORYTARZE HOGWARTU
*wkurzona idzie korytarzem*
*niechcący popycha jakiegoś Ślizgona*
*dostaje zaklęciem w plecy*
*odwraca się, wyciagajac rózdzkę*
*DRĘ...-zaczyna*
''Co to za bójki-nadchodzi profesor McGonagall- Lennox, Bulstrode do mojego gabinetu*
*wkurzona do granic możliwości idzie za profesorką*
|